Prezesem państwowego Banku Ochrony Środowiska po krótkiej przerwie będzie Bartosz Kublik. Jego dymisja w marcu wywołała konsternację w kancelarii premiera oraz wściekłość w PSL. Sensacyjne kulisy tego odwołania i miażdżące wyniki audytu w BOŚ ujawnili autorzy podcastu „W związku ze śledztwem”.

Rada nadzorcza Banku Ochrony Środowiska powołała Bartosza Kublika na prezesa — poinformował bank w piątek. To o tyle zaskakujące, że ta sama rada ledwie półtora miesiąca temu odwołała Kublika z funkcji prezesa.

Pod koniec marca ujawniliśmy, że do odwołania Kublika doszło w sensacyjnych okolicznościach. Decyzja rady nadzorczej nie była konsultowana z większościowym akcjonariuszem — Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. O planach Rady Nadzorczej nie wiedzieli również pozostali udziałowcy.

Według naszych informatorów prezes Kublik miał przedstawić na posiedzeniu rady wyniki przeprowadzonego w banku audytu. Do dyskusji jednak nie doszło, bo tuż przed nią prezes został odwołany. Z naszych informacji wynika, że audyt stawiał w złym świetle Kamila Kuźmińskiego, wiceprezesa nadzorującego obszar finansów. Dokument opisywał liczne nieprawidłowości, do których miało dojść w BOŚ. Nagła dymisja Bartosza Kublika wywołała też polityczny wstrząs.

Politycy PSL mieli być wściekli, ponieważ Kublik był powiązany ze środowiskiem „zielonych”. Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski miał interweniować u szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jana Grabca. W kancelarii premiera dymisja także miała wywołać konsternację. Według polityków koalicji minister klimatu Paulina Hennig-Kloska miała przekonywać Zgorzelskiego, że Kublik może zostać przywrócony.

Fundacja Nawrockiej ma konto w NBP? "To byłaby sytuacja absolutnie bez precedensu"#OnetAudio

Jakie były ustalenia z kontroli w BOŚ? Departament Audytu Wewnętrznego przeanalizował wydatki z kart służbowych zarządu z 19 miesięcy — od kwietnia 2024 r. do końca 2025 r. Stwierdzono liczne nieprawidłowości. Rozliczenia nie były prowadzone zgodnie z zasadami określonymi w dokumencie „Zasady użytkowania karty kredytowej do wykonywania funkcji prezesa/wiceprezesa Zarządu”. Wydatki nie podlegały akceptacji sekretariatu zarządu ani głównego księgowego.

Wiceprezes ds. finansów Kamil Kuźmiński wprowadził nieformalny obieg dokumentów. Sam akceptował wydatki pozostałych członków zarządu, natomiast jego koszty zatwierdzał wiceprezes Michał Należyty. Zmieniono również zasady rozliczania limitów paliwa — z miesięcznych na roczne — bez ustalenia, kto wydał takie polecenie. W praktyce administracja przestała upominać się o zwrot kosztów przekroczeń limitu.

Audyt wykazał, że Kuźmiński przekroczył limit zakupów paliwa o 617 litrów, co oszacowano na ok. 3700 zł. Nie odnotowano jednak, by zawarto z nim porozumienie w sprawie zwrotu tej kwoty. Kupował także olej napędowy i dodatek AdBlue, płacąc zarówno kartą flotową, jak i kredytową, mimo że jego służbowe auto było benzynowe. Wydatki na paliwo nienadające się do używanego modelu auta oszacowano na 42 tys. zł. „W ocenie audytora, zakup innego paliwa wraz z dodatkami niż wymagane instrukcją eksploatacji narusza ust 7. i pkt 3 Zasad korzystania przez Prezesa/Wiceprezesów z samochodu służbowego” — czytamy w dokumencie.

W ciągu 19 miesięcy członkowie zarządu wydali kartami służbowymi ponad 500 tys. zł. Najwięcej — 269 tys. zł — wiceprezes Kuźmiński. Ponad 400 tys. zł przeznaczono na restauracje; aż 80 proc. transakcji zarządu dotyczyło usług gastronomicznych. W większości przypadków opis wskazywał jedynie na „spotkanie z klientem strategicznym” lub „potencjalnym klientem” — bez wskazania uczestników. Najwyższa pojedyncza faktura gastronomiczna opiewała na 7,5 tys. zł.

Pięciu członków zarządu pobierało też miesięczny ekwiwalent 5 tys. zł na wynajem mieszkania — w sumie 365 tys. zł. Na paliwo i kosmetyki samochodowe wydali 228 tys. zł, z czego 70 tys. zł Kuźmiński, a były prezes Kublik — 34 tys. zł. Na taksówki zarząd wydał 7 370 zł; najwięcej (4,5 tys. zł) wiceprezes Krzysztof Łabowski.

Audytor odnalazł również 11 faktur o łącznej wartości 27 tys. zł za biznesowe spotkania Kuźmińskiego w Gdańsku i Sopocie, które wymagały akceptacji prezesa — jednak Kuźmiński o taką zgodę nigdy nie wystąpił.

Pod koniec marca w czasie prac nad materiałem o audycie w BOŚ wysłaliśmy pytania o sytuację w banku do resortu klimatu. Jego rzecznik Marek Pogorzelski poinformował nas wówczas, że decyzja rady nadzorcze BOŚ była autonomiczna, a minister Paulina Hennig– Kloska nie wywierała na nią wpływu. Ministerstwo twierdziło też wówczas, że nie zna wyników audytów ani szczegółów zmian personalnych.

Z kolei BOŚ w osobnym komunikacie poinformował, że materiały wykorzystywane w publikacjach Radia Zet mogły zostać pozyskane bezprawnie, a bank rozważa kroki prawne wobec osób odpowiedzialnych za ich ujawnienie. Według BOŚ informacje są wybiórcze i wyrwane z kontekstu, a publikacje godzą w dobra osobiste banku i jego władz.

Ona jest czołową dziennikarką polityczną, on — uznanym reporterem śledczym. Prywatnie Dominika Długosz i Mariusz Gierszewski są małżeństwem z niemal 20-letnim stażem, a teraz łączą siły również jako współprowadzący podcast „W związku ze śledztwem”.

Nowe odcinki podcastu będą ukazywać się w każdy wtorkowy wieczór na stronie Newsweek.pl, w aplikacji Onet Audio, a także na kanałach Radia ZET i „Newsweek Polska” na YouTube.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version