-
Pradawny owad Chosha praecursor sprzed 324 milionów lat miał 24 nogi, co różniło go od obecnych owadów.
-
Początkowo uznawano skamieniałość za szczątki skorupiaka, jednak po 40 latach skorygowano klasyfikację i zaliczono ją do owadów.
-
Odkrycie dostarcza nowych danych na temat ewolucji owadów i ich przystosowania się do życia na lądzie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
„Ten owad rzuca nowe światło na kolonizację lądu przez bezkręgowce” – piszą naukowcy w „Nature” pod wpływem znaleziska z Teksasu w Stanach Zjednoczonych. Dotyczy ono bezkręgowca nazwanego Chosha praecursor, który w epoce karbonu przed 324 milionami lat żył w Ameryce Północnej. To już czasy, gdy bezkręgowce wyszły na ląd i zaczęły go podbijać jako pierwsze istoty lądowe.
Były to często zwierzęta podobne do skorupiaków czy pajęczaków, o wielu odnóżach pozwalających im na sprawne poruszanie się po lądzie. Np. Pneumodesmus newmani ze Szkocji, którego wyjście na ląd datowane jest na 414 milionów lat temu, przypominał krocionoga. Wiele odnóży mogło istotnie pomóc w opanowaniu nowych, już lądowych a nie morskich ekosystemów.
Owad o 24 nogach został pierwotnie uznany za skorupiaka
Dlatego znalezisko z formacji skalnej w zachodnim Teksasie początkowo uznane zostało za szczątki tego rodzaju zwierzęcia z epoki karbonu, sprzed 324 milionów lat. Znaleziono je w 1985 r., miało mnóstwo odnóży i pasowało do wizerunku kroczących, wielonogich stawonogów podbijających Ziemię ponad 300 milionów lat temu. Zwierzę zostało sklasyfikowane jako młody przedstawiciel Tesnusocaris goldichi – prastarych karbońskich zwierząt łączonych ze skorupiakami. Poruszały się one po lądzie za pomocą wielu odnóży.
Po 40 latach jednak te ustalenia zostały zweryfikowane. Jak się dowiadujemy z „Nature”, międzynarodowy zespół naukowców zidentyfikował skamielinę jako przedstawiciela zupełnie nowego gatunku bezkręgowca o 24 nogach, któremu nadano nazwę Chosha praecursor. I nie był to skorupiak, ale owad!
To zupełnie zaskakujące, bowiem owady kojarzą się nam ze zwierzętami o trzech parach odnóży. W epoce karbonu nie tylko istniały już one na Ziemi, ale ten okres to czas ich bujnego rozwoju. Za najstarszego znanego owada uważa się Rhyniognatha hirsti – gatunek znany z bardzo niekompletnych szczątków ze Szkocji. Miał żyć nawet 407 milionów lat temu, a zatem w epoce dewonu poprzedzającej karbon.
Wiele wskazuje na to, że pradawni przodkowie owadów byli zwierzętami o znacznie większej liczbie odnóży niż obecne i że te liczne odnóża pomagały im podbijać lądowe ekosystemy. Nowa klasyfikacja znaleziska z Teksasu może zatem pozwolić inaczej spojrzeć na ewolucję owadów, w ogóle stawonogów i istot lądowych oraz początki życia na lądach. Albo na pograniczu lądu i wody, bowiem Chosha praecursor miała dziewięć dodatkowych par krótkich, krępych odnóży na odwłoku zakończonych łopatkami. Te łopatki mogły pomagać owadom pływać lub przemykać przez muliste, płytkie morza.
„Odkrycie tego zwierzęcia wypełnia dużą lukę w naszej wiedzy” – mówi paleoentomolog Erik Tihelka z Uniwersytetu Cambridge cytowany przez ScienceNews. – „Daje ono wgląd w proces przejścia od wielonożnych, krewetkopodobnych przodków owadów do współczesnych sześcionożnych gatunków. Pokazuje, że po drodze istniały te formy przejściowe zanim owady pozbyły się dodatkowych nóg i ograniczyły się do sześciu„.
Z tą wypowiedzią ciekawie koresponduje pochodzenie nazwy Chosha praecursor, która została nadana przodkowi owadów z Teksasu. Pochodzi ona bowiem z języka Nawaho. Indianie używają określenia Chosha wobec mitycznych istot, które niegdyś zamieszkiwały Ziemię i były podobne do owadów. Praecursor zaś oznacza poprzednika.



