Dayton Andre Lindsay, posiadacz zielonej karty, który mieszka w Stanach Zjednoczonych od niemal trzech dekad, nadal przebywa w areszcie imigracyjnym ICE po tym, jak w marcu zatrzymano go na lotnisku O’Hare w Chicago, gdy wracał z wakacji na Jamajce.

Polityka imigracyjna jest jednym z priorytetów administracji Donalda Trumpa, która dąży do zaostrzenia egzekwowania przepisów i zwiększenia liczby deportacji w całym kraju. Od początku drugiej kadencji Trumpa prawnicy oraz organizacje wspierające imigrantów odnotowują coraz więcej przypadków zatrzymań posiadaczy zielonych kart, osób z nierozpatrzonymi wnioskami oraz małżonków obywateli USA. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) często uzasadnia zatrzymania wcześniejszą karalnością lub domniemanymi naruszeniami prawa imigracyjnego.

Jak napisała żona mężczyzny, Benji Lindsay, Dayton jest „obywatelem Jamajki, który legalnie mieszka w Stanach Zjednoczonych od ponad 28 lat”.

Choć stali rezydenci mają prawo do stałego pobytu w USA, posiadacze zielonych kart w określonych sytuacjach mogą zostać objęci postępowaniem deportacyjnym na mocy federalnego prawa imigracyjnego. Według najnowszych danych DHS, w 2025 r. zieloną kartę otrzymało ponad 1,3 mln osób. Główną ścieżką do stałego pobytu była imigracja rodzinna. Bezpośredni krewni obywateli USA, w tym małżonkowie, niezamężne dzieci poniżej 21. roku życia oraz rodzice, otrzymali 684 530 zielonych kart, co stanowiło ponad połowę wszystkich przyznanych dokumentów.

Małżeństwo Lindsayów trwa już ponad sześć lat, a Dayton i Benji tworzą patchworkową rodzinę z piątką dzieci i siedmiorgiem wnuków. Przed zatrzymaniem Dayton pracował w Centrum Dystrybucyjnym Walmart w Joliet w stanie Illinois, a także jako kucharz w kilku lokalnych restauracjach — podała jego żona.

„Newsweek” dotarł do dokumentów sądowych, z których wynika, że w 2014 r. Lindsay został oskarżony o wykroczenie polegające na przemocy domowej, a dziesięć lat temu ukarano go za wykroczenie drogowe. Stacja WGN 9 informowała także, że mężczyzna miał sprawę o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, również sprzed około dziesięciu lat.

W nagraniu opublikowanym na Facebooku Benji Lindsay powiedziała, że jej mąż został zatrzymany 27 lutego na lotnisku O’Hare w Chicago po powrocie z Jamajki. Służby imigracyjne rutynowo kontrolują powracających podróżnych, w tym stałych rezydentów wracających z zagranicy, co oznacza, że wcześniejsze problemy imigracyjne lub karne mogą być ponownie rozpatrywane przy ponownym wjeździe do kraju.

W kolejnym nagraniu powiedziała, że jej mąż miał stawić się na przesłuchanie imigracyjne 17 marca. Kobieta na nagraniu trzyma plakat z napisem: „On nie ma żadnych nakazów aresztowania!!! Nie popełnił żadnych przestępstw!!! Ale ICE wciąż go przetrzymuje!! Ma zieloną kartę i jest w 100 proc. legalny!!!”.

Lokalna stacja WGN 9 informowała, że Lindsay przez lata podróżował do USA i z powrotem bez żadnych problemów. Jak donoszą media, w uzasadnieniu orzeczenia sędzia uznał, że pojedyncze przewinienia Lindsay’a „nie były szczególnie poważne”, jednak świadczyły o „nawykowym lekceważeniu prawa”. Mężczyzna mógł wyjść za kaucją, ale odmówiono mu zwolnienia z aresztu.

Według bazy danych ICE, Lindsay przebywa obecnie w areszcie w hrabstwie Hopkins w stanie Kentucky i ma ponownie stanąć przed sądem jeszcze w tym miesiącu. Jego żona zwraca uwagę na wysokie koszty postępowania sądowego w ostatnich miesiącach, szacując łączne wydatki na około 40 tys dol. Założona przez nią zbiórka na platformie GoFundMe zebrała już ponad 23 tys. dol.

Jak wynika z akt sądowych, do których dotarł „Newsweek”, obrońcy Lindsaya złożyli 18 czerwca w sądzie federalnym w Kentucky wniosek o wydanie nakazu habeas corpus, domagając się sądowej kontroli legalności zatrzymania. Za czasów drugiej kadencji Trumpa liczba federalnych wniosków habeas corpus gwałtownie wzrosła, ponieważ prawnicy imigracyjni coraz częściej podważają legalność zatrzymań przez ICE w sądach federalnych.

Według analizy ProPublica, do 9 lipca imigranci złożyli ponad 59 344 takich wniosków — więcej niż podczas trzech poprzednich administracji prezydenckich łącznie, w tym pierwszej kadencji Trumpa.

Większość spraw o habeas corpus w Kentucky wpłynęła do Sądu Okręgowego Zachodniego Dystryktu Kentucky, gdzie toczy się także sprawa Lindsay’a. Według ProPublica od stycznia 2025 r. zarejestrowano tam 573 takie wnioski.

Federalne prawo imigracyjne od dawna przewiduje możliwość deportacji niektórych stałych rezydentów na podstawie wyroków karnych. Zdaniem prawników sprawy te budzą większe zainteresowanie opinii publicznej w związku z szeroko zakrojonymi działaniami administracji na tle wcześniejszych rządów. Pod koniec czerwca ICE zatrzymało ok. 10 tys. osób w ciągu pięciu dni. W zeszłym miesiącu w ośrodkach ICE przebywało około 39 tys. osób, a od lutego średnia miesięczna wynosiła ok. 30 tys. osadzonych.

DHS nie publikuje regularnie pełnych danych o zatrzymaniach i deportacjach pod rządami Donalda Trumpa. Jednak Projekt Deportacji Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, gromadzący dane na podstawie wniosków o udostępnienie informacji publicznej, podaje, że od początku jego drugiej kadencji do marca 2026 r. ICE dokonało ok. 390 tys. zatrzymań. Dla porównania, od 1 grudnia 2023 r. do 19 stycznia 2025 r. odnotowano ok. 124 tys. takich zatrzymań.

— Stany Zjednoczone oferują nielegalnym imigrantom 2600 dolarów oraz darmowy lot w celu dobrowolnego opuszczenia kraju — powiedział rzecznik DHS w rozmowie z „Newsweekiem”. — Zachęcamy każdą osobę przebywającą tu nielegalnie, by skorzystała z tej oferty i miała szansę wrócić do USA legalnie, by spełnić swój amerykański sen. W przeciwnym razie zostaniecie zatrzymani i deportowani bez możliwości powrotu.

Jedna z najgłośniejszych spraw dotyczących zatrzymania posiadacza zielonej karty dotyczy Mahmouda Khalila, doktoranta Uniwersytetu Columbia i stałego rezydenta, żonatego z obywatelką USA. Został on zatrzymany przez ICE w 2025 r. w związku z udziałem w obozowisku solidarności z Gazą, zorganizowanym przez studentów rok wcześniej. Spędził około trzech miesięcy w areszcie w Luizjanie, a następnie został zwolniony po orzeczeniu sędziego federalnego.

Salah Sarsour, prezes Islamic Society of Milwaukee, wyszedł w czerwcu z aresztu imigracyjnego po trzech miesiącach. Sarsour posiada zieloną kartę od prawie 30 lat, jednak DHS zarzucił mu, że skłamał w swoim wniosku w 1998 r. Sędzia federalny James Patrick Hanlon uznał, że Sarsour jest legalnym rezydentem i wyraził wątpliwości dotyczące tego, dlaczego działania egzekucyjne podjęto dopiero teraz.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version