-4 C
Warszawa
wtorek, 7 lutego, 2023
Strona główna Blog Strona 2

Oburzenie w Realu. Rywale faulowali co 81 sekund

0

W niedzielnym starciu 20. kolejki Królewskich pogrążyło samobójcze trafienie Nacho Fernandeza w 13. minucie. Później obrońca tytułu zdecydowanie dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze grających w obronie rywali. Przyjezdni nie potrafili nawet strzelić gola z rzutu karnego, a konkretnie Marco Asensio.

Takiego meczu nie było od lat

Momentami mecz był bardzo ostry. Jak wyliczyła gazeta  “El Pais”, w ciągu łącznie 99 minut gry (z doliczonym czasem), z czego 53 minuty były czasem gry efektywnej, doszło do 43 fauli. Aż 29 popełnili gracze z Majorki. Oznacza to, że akcje Realu przerywali faulami średnio co 81 sekund. To najwyższy wynik w pięciu czołowych ligach Europy od 2020 roku i 30 przewinień graczy Eibaru w meczu z Huescą.


Getty Images
Takich obrazków w meczu Mallorca – Real nie brakowało

W niedzielę arbiter aż dziesięciokrotnie przerywał grę po nieprzepisowym zatrzymywaniu Viniciusa Juniora, co również jest rekordem sezonu w najlepszych ligach i największą liczbą w Premiera Division od pięciu lat. Ostatnim piłkarzem Realu, który tak często cierpiał w jednym meczu był Isco w 2013 roku. Jeszcze dwa przewinienia na Brazylijczyku i zostałby wyrównany rekord fauli na Gustavo Lopezie z Celty w 2007 roku.

Ancelotti: sędzia zapomniał o powtarzalności fauli

“Real wskazuje na Hernandeza Hernandeza. W klubie duże oburzenie odnośnie pracy sędziego” – grzmi “Marca”. Zdaniem gazety, klub z Madrytu ma pretensje do arbitra głównie za przyzwolenie na agresywną grę i niewłaściwe zarządzenie doliczonym czasem gry.

– Sędzia decyduje, kiedy jest faul i kartka, a kiedy ich nie ma. Uważam, że dzisiaj zapomniał o powtarzalności fauli. Nie były to bardzo brzydkie faule, ale pokazuje się kartkę, gdy faul się powtarza powtarza kolejny raz, tymczasem po pierwszej połowie my schodziliśmy z dwoma kartkami, a Mallorca z żadną – burzył się na konferencji prasowej trener Królewskich Carlo Ancelotti.

Włoch zdaje sobie sprawę, że sytuacja jego zespołu w lidze hiszpańskiej zrobiła się coraz trudniejsza. W tej chwili do liderującej Barcelony traci już osiem punktów.

lukl/TG

, marca.com, elpais.com

„To wstyd”: organizacje pozarządowe krytykują włoski kodeks postępowania dla statków ratowniczych

0

Organizacje pozarządowe biją na alarm w związku z nowym obowiązkowym włoskim kodeksem postępowania dotyczącym operacji poszukiwawczo-ratowniczych w środkowej części Morza Śródziemnego, ostrzegając, że prawo to jest niezgodne z prawem międzynarodowym i narazi na niepotrzebne ryzyko osoby znajdujące się w trudnej sytuacji.

Rada Europy, organizacja praw człowieka z siedzibą w Strasburgu niezwiązana z Unią Europejską, wyraziła podobne obawy i domaga się wycofania tekstu, o ile nie zostaną wprowadzone zmiany.

Wśród jego przepisów włoski kodeks zobowiązuje statki do opuszczania statku natychmiast po zakończeniu pierwszej akcji ratunkowej, bez celowego poświęcania dodatkowego czasu na szukanie większej liczby migrantów, którzy mogą pozostać zagubieni na morzu.

Statki są następnie proszone o płynięcie prosto do wyznaczonego portu bezpieczeństwa, niezależnie od jego lokalizacji, i unikanie przenoszenia migrantów na większe statki, proces znany jako przeładunek, który pomaga zmniejszyć obciążenie małych łodzi.

„Dla nas to wstyd, ponieważ jest to kod jednostronny” – powiedział Euronews Till Rummenhohl, szef operacji w SOS Humanity.

„Kiedy ratujemy jedną łódź, często już słyszymy od rozbitków, że było więcej wraków statków, więcej ludzi zaginęło na morzu. Trudno nam więc po prostu zejść z miejsca zdarzenia, zwłaszcza że mielibyśmy zdolność do uratowania większej liczby ludzi”.

W ostatnich miesiącach włoskie władze wyznaczyły bezpieczne porty w środkowych i północnych Włoszech zamiast w pobliskim regionie południowym, zmuszając statki do odbywania dłuższych i droższych podróży.

„Płynięcie tak dalej na północ, podczas gdy wiele innych odpowiednich portów do zejścia na ląd, które są znacznie bliżej, nie jest rozsądne z punktu widzenia prawa morskiego” – powiedział Euronews Nicola Stalla, zastępca dyrektora operacyjnego w SOS Mediterranée.

„Zużycie paliwa potrzebne do dotarcia do tych odległych portów ma znaczący wpływ na finanse, które w przeciwnym razie byłyby dostępne na prowadzenie większej liczby operacji”.

Nowy kodeks jest zawarty w dekrecie wydanym przez skrajnie prawicowy rząd włoskiej premier Giorgii Meloni, który wszedł w życie na początku stycznia, w oczekiwaniu na pełny proces legislacyjny.

Przepisy są obowiązkowe i przewidują kary administracyjne w wysokości do 50 000 euro za powtarzające się wykroczenia, które mogą prowadzić do zajęcia samego statku.

Rzym twierdzi, że kodeks jest niezbędny, aby rozróżnić „okazjonalne” i „systematyczne” akcje ratunkowe oraz rozprawić się z nielegalnymi przekraczaniami granic po ponad 102 000 epizodów nagrany w zeszłym roku przez szlak środkowośródziemnomorski.

„Wrak statku i akcja ratunkowa to zdarzenia okazjonalne. Inaczej ma się sprawa z systematycznymi poszukiwaniami, które zachęcają do odpływów” – powiedział minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi. powiedział.

„Obecność organizacji pozarządowych sprawia, że ​​odpływają pontony, a nie dobrze skonstruowane łodzie. To jest zjawisko, które zarejestrowaliśmy”.

Jednak organizacje społeczeństwa obywatelskiego przeciwstawiają się tym twierdzeniom, twierdząc, że ich operacje poszukiwawczo-ratownicze, regularne lub sporadyczne, są niezbędne do ratowania życia na morzu i wypełnienia luki pozostawionej przez rządy. Celują również w to, co uważają za przesadę legislacyjną, niezgodną z dawno ustalonymi konwencjami.

Sea-Eye twierdzi, że kodeks postępowania „prawdopodobnie jest niezgodny z prawem”, ponieważ Rzym próbuje uregulować działania zagranicznych statków, które mają miejsce poza włoskimi morzami terytorialnymi, które zgodnie z prawem międzynarodowym znajdują się 12 mil morskich od linii podstawowej kraju.

„Włochy nie mogą dyktować, w jaki sposób mają być prowadzone akcje ratunkowe na wodach międzynarodowych, ponieważ jest to sprawa państwa bandery” – powiedział Sea-Eye w oświadczeniu.

„Coś naprawdę nieludzkiego”

Kontrowersyjnie kodeks zobowiązuje pracowników organizacji pozarządowych do udzielania informacji o tym, jak ubiegać się o ochronę międzynarodową i rozpoczęcia zbierania danych osobowych potencjalnych osób ubiegających się o azyl, które następnie mają być przekazywane władzom włoskim.

Organizacje takie jak Sea-Eye, Médecins Sans Frontières (MSF), SOS Humanity i SOS Mediterranée ostrzegają, że przepis ten przenosi odpowiedzialność z urzędników państwowych na pracowników prywatnych.

„Ten rodzaj działalności jest specyficzną działalnością, dla której istnieją określone władze, organy odpowiedzialne, które zwykle przeprowadzają takie sesje informacyjne na suchym lądzie. Tak więc w zasadzie statek na morzu nie musi mieć kompetentnego personelu do świadczenia tego rodzaju sesji informacyjnych (o azylu)” – powiedziała Nicola Stalla.

„Istnieje wymóg zbierania wyrażeń zainteresowania od osób, które mogą chcieć ubiegać się o azyl i dostarczania władzom tych danych, co znowu wydaje się kwalifikować jako początek procesu sprawdzania wniosku (azylu) podczas gdy ludzie wciąż są na morzu”.

Till Rummenhohl z SOS Humanity zgodził się, mówiąc, że przesłuchania „bardzo bezbronnych i bardzo zdezorientowanych” ludzi na temat ich przyszłości wykraczają poza mandat statków ratunkowych.

„Wprowadzenie tego procesu jest, naszym zdaniem, czymś naprawdę nieludzkim” – powiedział Rummenhohl.

W międzyczasie, gdy dekret przechodzi przez włoski parlament, Rada Europy wkroczyła do walki i poprosiła o poprawki, aby dostosować tekst do międzynarodowych zobowiązań Włoch.

w liście skierowane do Matteo Piantedosiego, Dunja Mijatović, komisarz rady ds. praw człowieka, otwarcie skrytykowała „niejasność” kodeksu i obowiązek „bezzwłocznego zejścia na ląd”.

„Przedłuża to cierpienie ludzi uratowanych na morzu i niepotrzebnie opóźnia udzielenie odpowiedniej pomocy w zaspokojeniu ich podstawowych potrzeb. Niepotrzebnie naraża ludzi na pokładzie na potencjalne niebezpieczeństwa związane z niekorzystnymi warunkami pogodowymi” – napisał Mijatović.

„Przedłużający się pobyt na pokładzie zwykle prowadzi do szybkiego pogorszenia sytuacji zdrowotnej wszystkich zaangażowanych osób i stwarza ryzyko pogorszenia stanu wrażliwych osób na pokładzie”.

Włoski minister spraw wewnętrznych nie odpowiedział natychmiast na prośbę o komentarz.

Zapytana o list Komisja Europejska, która wielokrotnie powtarzała, że ​​wszystkie państwa członkowskie UE mają obowiązek ratowania życia na morzu, odmówiła wzięcia udziału w debacie.

„Widzieliśmy opinię, ale nie możemy teraz komentować” – powiedział w poniedziałek rzecznik Komisji.

„Nasz dialog z władzami włoskimi trwa”.

Zbliżające się El Niño może wysuszyć Amazonkę

0

Na papierze tzw Amazoński las deszczowy to statyczny obszar: wiecznie mokry, nieprzenikniony, niezmiennie buczący od biologii. Ale w rzeczywistości region ten doświadcza okresowych susz, gdy deszcze słabną, drzewa są zestresowane, a mokradła wysychają. Wzrost i spadek. Podobnie jak w przypadku lasów na całym świecie, jest to część naturalnego porządku.

Jeden z czynników wywołujących susze w Amazonii może wkrótce się rozpocząć, potencjalnie jeszcze bardziej obciążając ekosystem już spustoszony przez wylesianie i pożary spowodowane ingerencją człowieka. Oscylacja południowa El Niño to zjawisko na Oceanie Spokojnym, w którym u wybrzeży Ameryki Południowej rozwija się pas wody, który przechodzi od neutralnego do wyjątkowo zimnego lub ciepłego. Ostatnie kilka lat zimnych warunków „La Niña” słabnie, potencjalnie ustępując ciepłym warunkom „El Niño” jeszcze w tym roku, zgodnie z modelowaniem przeprowadzonym przez National Oceanic and Atmospheric Administration. A dla Amazonii może to spowodować suszę.

Jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, kiedy nadejdzie El Niño i jak poważne może być. Ale naukowcy przypominają sobie, jak źle się stało podczas El Niño osiem lat temu. „W latach 2015-2016 zaobserwowaliśmy, że temperatura powietrza nad Amazonią była najwyższa od być może ostatniego stulecia” – mówi Juan Carlos Jiménez-Muñoz, fizyk i specjalista od teledetekcji z Uniwersytetu w Walencji. „W szczególności nad Amazonią [El Niño] tłumi deszcz i generalnie można spodziewać się powszechnej suszy”. Ale Jiménez-Muñoz ostrzega, że ​​„każde El Niño jest inne – możesz mieć różne skutki regionalne lub lokalne”.

To dlatego, że El Niño w dużym stopniu zmienia cyrkulację atmosferyczną. Kiedy ta ciepła kropla wody tworzy się na Pacyfiku, powoduje większe parowanie, wysyłając wilgotne powietrze w niebo. Ta woda ostatecznie opada w postaci deszczu na ocean. To zakłóca cyrkulację Walkera, wysyłając tonące, stosunkowo suche powietrze nad lądem Ameryki Południowej, co prowadzi do mniejszych opadów nad Amazonką. „Ogólnie rzecz biorąc, deszcz pada częściej na ocean” — mówi James Randerson, naukowiec zajmujący się systemami ziemskimi z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. „Po prostu nie pada tak dużo na lądzie globalnym. Kontynenty tracą wodę, zwłaszcza Ameryka Południowa”.

Kiedy El Niño nie jest aktywne, a warunki są normalne, wilgoć odparowuje z Amazonii i unosi się ku niebu, zanim spadnie na las w postaci deszczu. Amazonia może w ten sposób zawracać nawet do połowy swoich opadów. „Amazonia to fabryka wilgoci atmosferycznej” — mówi Paola A. Arias, klimatolog z Uniwersytetu Antioquia w Kolumbii. „Kiedy masz te susze, zazwyczaj masz również redukcje recyklingu opadów”.

Ponieważ El Niño różnią się wielkością, różnią się także stopniem tłumienia deszczu nad Amazonką. Różnią się również tym, gdzie dokładnie odradzają susze i jak długo. Jeśli rozwój El Niño jest bardziej skoncentrowany w środkowej części Oceanu Spokojnego, ma tendencję do wywoływania suszy skoncentrowanej w północno-wschodniej części Amazonii. Jeśli jest bardziej skoncentrowany na wschodnim Pacyfiku, susza może być bardziej rozpowszechniona i trwać nieco dłużej. Ale w 2023 roku jest za wcześnie, aby powiedzieć, jak to się wszystko potoczy – Randerson mówi, że naukowcy powinni mieć lepszy pomysł tej wiosny. „Fakt, że trwamy tak długo w stanie La Niña”, mówi Randerson, „myślę, że bardziej prawdopodobne jest, że przejdziesz do silniejszego stanu El Niño”.

Moje koty uwielbiają te trudne przesuwane pudła z puzzlami

0

Slidery są wykonane z tektury i są łatwe do złożenia. Ponadto nie ma żadnych brzęczących kawałków, sznurków ani niczego innego, czym mogłyby się zakrztusić. Istnieje rozmiar standardowy i mega, a każdy z nich jest pokryty otworami o różnej wielkości, w których mieszczą się łapy. Wewnętrzne pudełka — suwaki — można również szarpać. Gdy ciągną i pchają, smakołyki wyskakują z suwaków i wpadają do wielopoziomowego pudełka. Ruchome elementy sprawiają, że układanka się zmienia, więc pozostaje interesująca. Rezultatem są godziny rozrywki dla znudzonych kotów. A przynajmniej rozrywka tak długo, jak długo można polować na smakołyki.

Badania wykazały, że korzyści płynące z układania puzzli obejmowały utratę wagi, a nawet rozwiązanie problemu unikania kuwety i agresji wobec ludzi i innych kotów. Na szczęście nie miałem do czynienia z poważniejszymi problemami, więc nie mogę potwierdzić tych korzyści. Zauważyłem jednak prawdziwą różnicę w czasie gry. Huxley i Eely nie nudzą się i nie odchodzą po kilku minutach, a nawet nie muszą czekać, aż skończę pracę, żeby się zabawić. Pewnego razu usłyszałem trzask dochodzący z drugiego pokoju i stwierdziłem, że Huxley zepchnął jedną układankę z drugiej — ułożyłem je w stos podczas sprzątania i zapomniałem odłożyć. Mógł grać na własnych warunkach, a jednocześnie był nagradzany przez cały czas.

Rozpieść siebie

Wideo: Niesamowity kot

Wszyscy właściciele kotów mogą prawdopodobnie odnieść się do doświadczenia związanego z zakupem zupełnie nowej zabawki, tylko po to, by stwierdzić, że Wąsacz wolałby bawić się zwiniętą w kulkę chusteczką, którą znalazł w łazienkowym śmietniku. Tak było w przypadku innych zabawek skoncentrowanych na aktywności, które kupiłem. Myszy zasilane bateryjnie, a nawet koło za 240 dolarów były w większości nieużywane. Ale te łamigłówki kosztują zaledwie od 27 do 37 USD i są naprawdę atrakcyjne.

Podobnie jak moje koty, mam tendencję do jak najszybszego pochłaniania jedzenia, wdychając więcej, niż mi się to podoba. Niestety, nie ma jeszcze dla mnie układanki, w której mógłbym schować swoje przekąski. Ale dla moich kotów łamigłówki Cat Amazing zmieniły czas leczenia w grę, a nie konkurs, aby zobaczyć, kto może zużyć najwięcej, najszybciej. Jedzą wolniej, bawią się dłużej, a czasem nawet pracują razem.

Nie musisz wypuszczać kota na zewnątrz i odważnie nęcić szczurów ani dać się złapać kontroli zwierząt. Kot domowy może prowadzić całkowicie szczęśliwe, aktywne życie, o ile mama lub tata zapewnią mu odpowiednie narzędzia.

Reprezentacja Polski w piłce ręcznej bez trenera

0

“Taka decyzja zapadła po głębokiej analizie dotychczasowej pracy trenera, konsultacjach z Zarządem i Radą Trenerów ZPRP oraz po rozmowie z trenerem kadry narodowej mężczyzn” – informuje związek na oficjalnej stronie.

 

W mistrzostwach świata, czyli najważniejszej imprezie nie tylko tego roku, ale podczas całej kadencji Rombla (Polska i Szwecją były współgospodarzami) Biało-Czerwoni nie zrealizowali postawionego im celu – nie wywalczyli awansu do ćwierćfinału ani do turnieju kwalifikacyjnego na igrzyska olimpijskie w Paryżu. W praktyce przesądziła o tym porażka w fatalnym stylu już w drugim meczu na turnieju ze Słowenią (23:32).

– W sporcie zawsze na koniec najważniejszy jest wynik, a tego zabrakło – podkreślił Henryk Szczepański, prezes ZPRP.

Biało-Czerwoni, którzy odpadli w drugiej rundzie, zostali ostatecznie sklasyfikowani na 15. miejscu (w stawce 32 drużyn).

Pochodzący z Kwidzyna Rombel funkcję selekcjonera reprezentacji Polski objął 26 lutego 2019 roku.

Już bez niego polscy piłkarze ręczni w marcu i kwietniu dokończą kwalifikacje Euro 2024. Mecze z Francją odbędą się 8 marca w Gdańsku i trzy dni później w Aix-en-Provence. Później czekają ich jeszcze spotkania na wyjeździe z Włochami i u siebie z Łotwą (odpowiednio 26 i 30 kwietnia).

lukl/TG

Oryginalny Joel w „The Last of Us” był sceptyczny wobec serialu

0

Tak, Pedro będzie miał własne zdanie na ten temat.

Piekarz: Myślę, że Pedro wnosi do tego zupełnie inny poziom załamania.

Jakieś konkretne momenty?

Piekarz: Dla mnie to zrozumienie, co Joel znalazł dla pracy. Ponieważ na samym początku widzimy tatę, który walczy o pracę. Potem, 20 lat później, widzimy, że wciąż walczy o pracę.

I wrzuca ciała do ognia.

Piekarz: Ale Pedro robi to, gdzie… to jest jak ten zespół stresu pourazowego. Podnosi chłopca i wrzuca go do ognia. Dla mnie to był jeden moment, w którym po prostu opowiedzieliśmy całą historię i ustaliliśmy, kim jest ta postać i gdzie się znajduje w 10 sekund.

Jak myślisz, dlaczego ta historia poruszyła tak wiele osób?

łupież: Ponieważ poruszył niektóre z najtrudniejszych kwestii moralnych, z jakimi my, jako istoty ludzkie, możemy się spotkać w naszym życiu, lub strach, z którym możemy się zmierzyć. Obserwowanie, jak ludzie zachowują się w ten chaotyczny sposób, próbują przetrwać i dają z siebie wszystko, próbują się połączyć i próbować uzdrowić, wszystko to jest w tej historii.

Myślę, że to prawdziwa obsesja na punkcie Joela. Jak myślisz, dlaczego tak jest? Co jest takiego wyjątkowego w nim jako postaci?

Piekarz: Mam bardzo zdecydowane zdanie na ten temat. Archetyp Joela widzieliśmy już w wielu grach. Więc nie ma nic niezwykłego w Joelu. Ale ta historia jest historią o Joelu i Ellie. Cała ta gra została oparta na tej relacji. Gdybyśmy po prostu mieli Joela w grze, wyszłoby to dobrze, ponieważ jest to gra Naughty Dog. A ludzie z chęcią by w to grali, bo pokonywanie zombie to świetna zabawa. Ale nie mielibyśmy takiego poziomu doświadczenia w tej samej historii bez Ellie. Więc Joel jest niczym bez Ellie.

Więc to ten szczery związek w centrum, który go wyróżnia. Co jeszcze?

Johnsona: Myślę, że tym, co odróżnia go trochę od innych gatunków zombie, przynajmniej dla mnie, jest to, że infekcja opiera się na czymś, co mamy tutaj, wiesz, Cordyceps. Myślę, że ponieważ jest to małe jądro rzeczywistości czegoś, co jest w naszym świecie, coś, co zdarza się owadom i innym stworzeniom, wizualnie jest inne. Naprawdę fajnie jest zobaczyć, jak to manifestuje się na ludzkim ciele.

I myślę, że ostatnie trzy lata też.

Johnsona: Myślę, że szczególnie teraz, wiesz, z prawdziwą pandemią w naszym świecie, czuję, że istnieje z tym związek, który ludzie będą mogli poczuć.

Istnieje długa historia adaptacji gier wideo, które być może nie spełniają oczekiwań ludzi. Neil nazwał to „klątwą gry wideo”. Zastanawiam się, czy o tym myślisz, kiedy zaczynasz taką produkcję?

łupież: Myślę, że to niektóre z powodów, dla których gra odniosła taki sukces, ponieważ dotarła do ludzkich dusz, ich duchów i pochłonęła ich w pełni. I to serce, to jądro jest całkowicie nienaruszone w tej adaptacji i dlatego różni się od wszystkiego, co widziałeś jako adaptowane.

Więc czujesz Ostatni z nas będzie inaczej?

Johnsona: Myślę, że dzięki tej grze, ponieważ jest tak intymna i nie koncentruje się na zombie ani byciu w postapokaliptycznym świecie, ale na połączeniu tych dwóch osób, wierzę, że dlatego ten pomost między grą a programem telewizyjnym zadziałał.

Ten wywiad został zredagowany i skondensowany.

Jeden zły ruch i mistrzostwo świata uciekło. “O mój Boże”

0

Oglądaj mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim w Eurosporcie i Eurosporcie Extra w Playerze

Shiffrin zajmowała szóste miejsce po supergigancie. Było jasne, że jeśli chce zdobyć złoto w kombinacji, to w slalomie musi dać z siebie wszystko. 

Na ostatnim pomiarze przed metą miała zaledwie 0,08 s straty to najszybszej Federici Brignone. Wydawało się, że wygrana należy do niej. Jednak sześciokrotna złota medalistka mistrzostw świata nagle straciła równowagę i najechała na jedną z tyczek. Chwilę później minęła metę.

Nikt nie mógł uwierzyć

– O mój Boże – powtarzała Amerykanka, która nie mogła uwierzyć w swój błąd, podobnie jak m.in. jej matka, która oglądała występ córki. Tylko złapała się za głowę.

Na tym nie koniec. W to, co się właśnie wydarzyło, nie potrafiła uwierzyć także sama Brignone. Zaskoczona podniosła ręce patrząc na to, co zrobiła jej główna rywalka do złota.

– To była jazda na złoty medal. Shiffrin wypada na przedostatniej tyczce – podsumował komentator Eurosportu Sebastian Szczęsny.

Brignone zdobyła złoto. Drugie miejsce zajęła Szwajcarka Wendy Holdener, a trzecie Austriaczka Ricarda Haaser.

W slalomie Maryna Gąsienica-Daniel uzyskała 12. czas i ostatecznie została sklasyfikowana na 11. pozycji.

Wyniki kombinacji:

1. Federica Brignone (Włochy) 1.57,47 (1.10,28/47,19)
2. Wendy Holdener (Szwajcaria) strata 1,62 (1.11,94/47,15)
3. Ricarda Haaser (Austria) 2,26 (1.11,37/48,36)
4. Ramona Siebenhofer (Austria) 2,48 (1.11,18/48,77)
5. Franziska Gritsch (Austria) 2,71 (1.11,35/48,83)
6. Michelle Gisin (Szwajcaria) 3,43 (1.11,86/49,04)

11. Maryna Gąsienica-Daniel (Polska) 5,12 (1.12,03/50,56)

PO/TG

"Pieniądze przyznano, choć ich nie przekazano". Firma po 10 dniach istnienia dostaje 55 mln zł z NCBiR

0

Jak to się stało, że firma ledwie 10 dni po założeniu otrzymała 55 milionów dotacji z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju? Centrum tłumaczy, że to tylko “rekomendacja dotacji”. Inne firmy z konkursowej listy mają jednak inne zdanie i przekonują, że zostały formalności.

„To był błąd”. Rok po wybuchu wojny znany projektant zamyka butiki w Rosji

0

Tuż po rosyjskiej inwazji na Ukrainę zdecydowana większość zachodnich marek wycofała się z Rosji. Nie wszystkie – niektóre z nich pozostały na rosyjskim rynku. Powody miały różne, najczęściej chodziło o niechęć do rezygnacji z zysków, na które mogli liczyć w Rosji. W tej grupie znalazła się również brytyjska marka odzieżowa Paul Smith, która dopiero teraz, niemal rok po wybuchu wojny, zdecydowała o zamknięciu butików w Moskwie i w Sankt Petersburgu oraz opuszczenie rynku rosyjskiego.

„To był błąd”. Paul Smith wycofuje się z Rosji

80-letni obecnie Paul Smith to, obok zmarłej w 2022 roku Vivienne Westwood, najbardziej znany brytyjski projektant mody. Swoją markę powołał do życia w 1970 roku, czyli ponad pięć dekad temu. W 1994 otrzymał Order Imperium Brytyjskiego, zaś w rok 2000 – tytuł szlachecki od Elżbiety II. Ponad 130 sklepów marki Paul Smith jest rozsianych w ponad 60 krajach na całym świecie. Jednym z nich dotąd była Rosja.

Od 20 lat na zasadzie franczyzy funkcjonowały w Rosji cztery butiki Paula Smitha – trzy w Moskwie i jeden w Sankt Petersburgu. Przedstawiciele marki ogłosili właśnie ich ostateczne zamknięcie.

Czytaj więcej

„Nasza firma nie prowadzi bezpośrednich interesów w Rosji, jednak przez dwie dekady mieliśmy partnera franczyzowego, który prowadzi butiki w Rosji” – poinformował rzecznik marki Paul Smith, o czym jako pierwsza poinformowała redakcja brytyjskiego dziennika „Daily Mail”, która wcześniej podjęła dziennikarskie śledztwo w tej sprawie. Owym partnerem był mający powiązania z rosyjskim rządem oligarcha Michaił Kusnirowicz.

„Dziś wiemy, że dopuszczenie, aby te butiki nadal funkcjonowały w obliczu wojny w Ukrainie, było błędem. Zażądaliśmy, aby zamknięto butiki, wstrzymaliśmy też wszystkie dostawy do dystrybutora” – dodał przedstawiciel Paula Smitha.

Paul Smith w ogniu krytyki. „Odebrać mu tytuł szlachecki”

Pod koniec stycznia 2023 roku „Daily Mail” ujawnił wyniki dziennikarskiego śledztwa, które zaskoczyły opinię publiczną – nie tylko zresztą w Wielkiej Brytanii. Okazało się, że Paul Smith był jedną z trzech brytyjskich marek, które nadal posiadają swoje sklepy w Rosji (dwie pozostałe to Rolls-Royce i bieliźniana marka Agent Provocateur).

Dziennikarz „Daily Mail” wybrał się do jednego z butików Paula Smitha, znajdującego się w centrum handlowym na Placu Czerwonym w Moskwie. Jak ustalił, sklep działał przez cały tydzień od 10:00 do 22:00, a na półkach znajdowały się najnowsze produkty z logiem Paula Smitha – czyli te, które trafiły do sprzedaży na długo po wybuchu wojny w Ukrainie.

Paul Smith w 2000 roku otrzymał tytuł szlachecki.

Paul Smith w 2000 roku otrzymał tytuł szlachecki.

Liton Ali, CC BY 2.0, Wikimedia Commons

Ujawnienie tej informacji przez „Daily Mail” wywołało oburzenie wśród klientów z całego świata, którzy dali mu upust na oficjalnych profilach marki Paul Smith w mediach społecznościowych. Projektanta krytykowali też przedstawiciele brytyjskiego parlamentu.

Niektórzy parlamentarzyści wysunęli postulat, aby pozbawić Paula Smitha tytułu szlacheckiego. Apeluje o to również brytyjska organizacja Moral Rating Agency, publikująca informacje o tym, które firmy nadal współpracują z Rosjanami oraz w jakim stopniu, a które całkowicie wycofały się z Rosji. „To proste moralne równanie. Żadnych honorów dla braku honoru” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu organizacji, odnoszącym się do sprawy Paula Smitha.

Co ciekawe, początkowo projektant utrzymywał, że nic nie wiedział o tym, że jego projekty nadal znajdują się w sprzedaży w Rosji. Mało kto jednak dawał wiarę tym zapewnieniom.

Po ogłoszeniu zamknięcia rosyjskich butików marki Paul Smith reakcje internautów były rozmaite. Część z nich przyjęła tę informację z zadowoleniem, niektórzy jednak stwierdzili, że już nigdy nie kupią żadnego produktu z metką kultowej brytyjskiej marki.

Maryna Gąsienica-Daniel zadowolona z inauguracji mistrzostw świata

0

Mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim na żywo w Eurosporcie i Eurosporcie Extra w Playerze

W zawodach inaugurujących zmagania we Francji triumfowała 32-letnia Włoszka Federica Brignone. Drugie miejsce zajęła Szwajcarka Wendy Holdener, a trzecie Austriaczka Ricarda Haaser.

Świetna trasa i przyjemna jazda

Gąsienica-Daniel po supergigancie zajmowała 17. miejsce, tracąc 1,75 sekundy do prowadzącej Brignone. Z dalszej części zawodów wycofało się osiem narciarek, w tym pięć sklasyfikowanych przed Polką.

– W supergigancie naprawdę miałam bardzo dużo przyjemności z jazdy. Trasa jest świetna, zwłaszcza z panującymi tu warunkami i pięknym słoneczkiem, więc super się jechało – podkreśliła nasza reprezentantka.

 


Wideo: Eurosport
Przejazd Gąsienicy-Daniel w supergigancie do kombinacji na MŚ w Meribel/Courchevel

W slalomie uzyskała 12. czas i ostatecznie została sklasyfikowana na 11. pozycji, ale jak sama podkreśliła, nie miała dużych oczekiwań związanych z tym startem.

– Ze slalomem było troszkę trudniej. Jak się nie trenuje tej konkurencji, to faktycznie ta trasa była dosyć wymagająca dla zawodniczek, które bardzo mało jeżdżą w slalomie, jak ja – wyjaśniła Gąsienica-Daniel.


Wideo: Eurosport
Przejazd Gąsienicy-Daniel w slalomie do kombinacji na MŚ w Meribel/Courchevel

– Cieszę się jednak, że jestem na mecie i że rozpoczęliśmy mistrzostwa. Mam nadzieję, że następne starty będą lepsze. 8 lutego wystąpię w supergigancie, a później 14, 15 i 16 kolejno w zawodach drużynowych, równoległych i gigancie – zaprosiła Polka.


Wideo: Eurosport
Gąsienica-Daniel po slalomie do kombinacji na MŚ w Meribel/Courchevel

Program MŚ w Meribel i Courchevel:

7 lutego – kombinacja mężczyzn (Courchevel, 11.00 supergigant, 14.30 slalom)
8 lutego – supergigant kobiet (Meribel, 11.30)
9 lutego – supergigant mężczyzn (Courchevel, 11.30)
10 lutego – dzień przerwy
11 lutego – zjazd kobuet (Meribel, 12.00)
12 lutego – zjazd mężczyzn (Courchevel)
13 lutego – dzień przerwy
14 lutego – zawody drużynowe (Meribel, 12.00)
15 lutego – slalom równoległy kobiet i mężczyzn (Meribel, 12.00)
16 lutego – slalom gigant kobiet (Meribel, 1. przejazd 10.00, 2. przejazd 13.30)
17 lutego – slalom gigant mężczyzn (Courchevel, 10.00, 13.30)
18 lutego – slalom kobiet (Meribel, 10.00, 13.30)
19 lutego – slalom mężczyzn (Courchevel, 10.00, 13.30)

Kwalifikacje:

14 lutego – slalom równoległy kobiet i mężczyzn
16 lutego – slalom gigant mężczyzn
17 lutego – slalom kobiet
18 lutego – slalom mężczyzn

jac/TG