-
Samolot realizujący połączenie między Amsterdamem a Hamburgiem użył paliwa z 5-procentową domieszką syntetycznej nafty, co wskazuje na praktyczne możliwości zastosowania takiego rozwiązania w lotnictwie pasażerskim.
-
Wyprodukowane z wody, dwutlenku węgla i energii odnawialnej e-SAF pozwala ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o ponad 90 procent, choć dostępność tego paliwa jest obecnie niska i wiąże się z wysokimi kosztami produkcji.
-
Przedstawiciele KLM podkreślają, że dalszy rozwój e-SAF zależy od wsparcia rządów, inwestycji w moce produkcyjne oraz obniżki kosztów, a przepisy unijne wymagają zwiększania udziału tych paliw od 2030 roku.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Linie lotnicze KLM zrealizowały lot pasażerski z wykorzystaniem syntetycznego paliwa lotniczego e-SAF, produkowanego z wody, dwutlenku węgla i energii odnawialnej.
Paliwo e-SAF powstaje z połączenia tzw. zielonego wodoru, wytwarzanego przy użyciu energii ze źródeł odnawialnych, oraz wychwyconego CO2. W przeciwieństwie do tradycyjnego SAF nie wykorzystuje biomasy, zużytych olejów ani odpadów. Według KLM zastosowanie e-SAF pozwala ograniczyć emisję gazów cieplarnianych nawet o ponad 90 proc. w całym cyklu życia paliwa.
Technologia paliw alternatywnych
Choć technologia ta jest już dostępna, jej rozwój ogranicza niewielka skala produkcji. KLM przypomina, że w pierwszym komercyjnym locie na syntetycznej nafcie w 2021 roku wykorzystano większą ilość e-SAF niż podczas najnowszego rejsu. To pokazuje, że rynek nadal zmaga się z problemem dostępności tego rodzaju paliwa.
Przewoźnik zwraca uwagę, że od 2030 r. unijne przepisy będą wymagały stopniowego zwiększania udziału e-SAF w lotnictwie. Tymczasem produkcja pozostaje niewystarczająca, a koszty są bardzo wysokie. Obecnie syntetyczne paliwo jest około czterokrotnie droższe od standardowego SAF i nawet osiem razy droższe od tradycyjnej nafty lotniczej.
Przedstawiciele KLM podkreślają, że dalsza dekarbonizacja lotnictwa będzie możliwa jedynie przy wsparciu rządów, inwestycjach w nowe moce produkcyjne oraz obniżeniu kosztów alternatywnych paliw. Zdaniem przewoźnika e-SAF może odegrać kluczową rolę w ograniczaniu wpływu transportu lotniczego na klimat, jednak wymaga to znacznego zwiększenia dostępności tego paliwa na rynku.
Obecnie kilka linii lotniczych wykorzystuje paliwo SAF (ang. Sustainable Aviation Fuel), czyli zrównoważone paliwo lotnicze mieszane z tradycyjną naftą. Należą do tych linii m.in. KLM, Lufthansa, Air France czy United Airlines.
Ile to kosztuje?
W przypadku e-SAF loty na tym paliwie są nadal nieliczne i mają charakter demonstracyjny lub pilotażowy. Samoloty pasażerskie nie latają jeszcze regularnie wyłącznie na syntetycznej nafcie, lecz wykorzystują jej niewielkie domieszki do tradycyjnego paliwa.
Koszt to obecnie największa bariera rozwoju tej technologii. Tradycyjna nafta lotnicza jest najtańsza, a SAF jest zwykle 2-5 razy droższy od paliwa kopalnego, a e-SAF jest około 8 razy droższy od tradycyjnej nafty lotniczej i około 4 razy droższy od zwykłego SAF.
Dlatego dziś alternatywne paliwa stanowią tylko niewielki procent paliwa zużywanego przez światowe lotnictwo. Branża liczy jednak, że wraz z budową nowych zakładów produkcyjnych i wzrostem skali produkcji ceny będą stopniowo spadać.


