Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Szwecja – Polska. Incydent w TVP. Kibic krzyczał o Donaldzie Tusku – Sport Wprost

Szwecja – Polska. Incydent w TVP. Kibic krzyczał o Donaldzie Tusku – Sport Wprost

1 kwietnia, 2026
Eurostat wyliczył godzinowe koszty pracy. W Polsce ok. 45 proc. niższe od średniej unijnej – Biznes Wprost

Eurostat wyliczył godzinowe koszty pracy. W Polsce ok. 45 proc. niższe od średniej unijnej – Biznes Wprost

1 kwietnia, 2026
Łódź. Strzelanina w zakładzie Gilette. Były pracownik oddał strzał

Łódź. Strzelanina w zakładzie Gilette. Były pracownik oddał strzał

1 kwietnia, 2026
Wojna na Ukrainie. „Nowa” broń na froncie. Rosjanie wymyślili podstęp

Wojna na Ukrainie. „Nowa” broń na froncie. Rosjanie wymyślili podstęp

1 kwietnia, 2026
Prognoza pogody na środę. Z chmur spadną kolejne masy śniegu

Prognoza pogody na środę. Z chmur spadną kolejne masy śniegu

1 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Szwecja – Polska. Incydent w TVP. Kibic krzyczał o Donaldzie Tusku – Sport Wprost
  • Eurostat wyliczył godzinowe koszty pracy. W Polsce ok. 45 proc. niższe od średniej unijnej – Biznes Wprost
  • Łódź. Strzelanina w zakładzie Gilette. Były pracownik oddał strzał
  • Wojna na Ukrainie. „Nowa” broń na froncie. Rosjanie wymyślili podstęp
  • Prognoza pogody na środę. Z chmur spadną kolejne masy śniegu
  • Sondaż. KO i PiS walczą o Sejm. Jeden mandat może zadecydować – Wprost
  • Włosi trafili do piekła! Koszmarna klęska i szaleństwo na ulicach – Piłka nożna – Sport Wprost
  • Kontrola stacji paliw w czasie działania pakietu CPN przez KSeF. W jaki sposób? – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Papier, szkło, bio… to za dużo? Tam ludzie sortują śmieci na kilkadziesiąt kategorii
Papier, szkło, bio… to za dużo? Tam ludzie sortują śmieci na kilkadziesiąt kategorii
Aktualności

Papier, szkło, bio… to za dużo? Tam ludzie sortują śmieci na kilkadziesiąt kategorii

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości1 kwietnia, 2026

— W Japonii istnieje pojęcie „mottainai”, które oznacza żal z powodu marnotrawstwa. W Polsce, co z oczu, czyli w śmietniku, to i z serca. Bez zmiany mentalności nie osiągniemy prawdziwej gospodarki obiegu zamkniętego — mówi prof. Magdalena Vaverková, która zawodowo bada wysypiska śmieci. — W jednej z kanadyjskich gmin sąsiedzi mogą zobaczyć, czy w worku znajdują się materiały nadające się do recyklingu lub żywność.

Newsweek: Dlaczego wybrała sobie pani jako przedmiot zainteresowań naukowych wysypiska śmieci? To chyba niezbyt wdzięczne miejsca do badań naukowych.

Magdalena Vaverková: Wręcz przeciwnie, badanie odpadów to moja pasja, i to dobrze udokumentowana (śmiech)! Wprawdzie zajęłam się tym przypadkiem, bo szukając tematu na doktorat, akurat trafiłam na profesora zajmującego się odpadami. I tak, cały okres badań spędziłam głównie na składowisku. Potem odwiedziłam ich wiele na całym świecie.

Od tych uporządkowanych i zadaszonych składowisk w Japonii po ogromne hałdy odpadów w Indiach, na których żyją ludzie i zwierzęta. To fascynujące miejsca, które wiele mówią o naszych zwyczajach. A przede wszystkim o efektywności lokalnej gospodarki odpadami.

A co mówią o Polakach?

— Że niewiele uwagi poświęcamy temu, co dzieje się z przedmiotami po ich wyrzuceniu. W moich analizach odpadów komunalnych z zabudowy wielorodzinnej prawie połowę strumienia odpadów zmieszanych stanowiły bioodpady — w dużej mierze były to resztki żywności. Wskazuje to na skalę marnowania jedzenia i utratę cennych zasobów, które mogłyby zostać wykorzystane do kompostowania lub produkcji biogazu. To także niewykorzystany potencjał ograniczania emisji gazów cieplarnianych.

Z wydanego niedawno raportu badania odpadów komunalnych w Polsce UNEP/GRID „Co znajduje się w czarnym worku” wynika, że do zmieszanych trafiają też ogromne ilości surowców nadających się do recyklingu, z czego większość stanowią tworzywa sztuczne. A więc materiały, które w ogóle nie powinny znaleźć się na składowiskach. Podobne wyniki pojawiają się w badaniach prowadzonych w innych krajach. Zaskakująca pozostaje skala problemu mimo teoretycznie rosnącej świadomości ekologicznej oraz rozbudowanych systemów selektywnej zbiórki.

Z czego to może wynikać?

— Z tego, że wyrzucając worek do kosza, jesteśmy anonimowi. Gdy nikt nie widzi, co wyrzucamy, znika poczucie indywidualnej odpowiedzialności za to, co się w nim znajduje. Dlatego w wielu krajach zaczęto wprowadzać rozwiązania wykorzystujące mechanizmy behawioralne określane jako green nudging. Polegają one na wprowadzaniu niewielkich zmian w organizacji systemu, które subtelnie zachęcają ludzi do bardziej odpowiedzialnych zachowań.

Na przykład?

— W Japonii w wielu gminach mieszkańcy muszą stosować worki sprzedawane przez samorząd, są na nich oznaczenia pozwalające zidentyfikować konkretne gospodarstwo domowe. Z kolei jedna z kanadyjskich gmin wprowadziła obowiązek wystawiania odpadów w przezroczystych workach, z wyjątkiem jednego nieprzezroczystego dopuszczonego ze względów prywatności. Zarówno odbierający odpady, jak i sąsiedzi mogą zobaczyć, czy w worku znajdują się materiały nadające się do recyklingu lub żywność. W efekcie odzysk w tej gminie wzrósł o 15 proc., a całkowita ilość odpadów komunalnych spadła o 27 proc.!

Co mówią o nas wysypiska śmieci?

— Pokazują, jak bardzo współczesna konsumpcja opiera się na materiałach syntetycznych i złożonych opakowaniach. Wraz ze wzrostem poziomu życia rośnie udział tworzyw sztucznych, materiałów wielowarstwowych oraz produktów o krótkim cyklu użytkowania. W 2019 r., podczas badań terenowych na składowisku, znalazłam na przykład gazetę oraz opakowanie pochodzące z 1996 r. Pomimo upływu ponad dwudziestu lat napisy były nadal czytelne. Warunki beztlenowe oraz specyficzne procesy biologiczne powodują, że wiele materiałów, nie tylko plastik, rozkłada się znacznie dłużej, niż to się powszechnie wydaje. W krajach o bardzo niskich temperaturach warunki klimatyczne wpływają na procesy zachodzące w odpadach, dlatego niektóre składowiska można porównać do kapsuł czasu. Zachowują one część zdeponowanych materiałów przez wiele lat.

W swoich badaniach pokazuje pani, że odpady komunalne w Polsce to, nomen omen, jeden wielki śmietnik: od resztek jedzenia po elektronikę czy tekstylia. Jak duży to jest problem dla systemu odzysku surowców?

— Największym problemem jest to, że gdy miesza się ze sobą różne frakcje odpadów, bardzo szybko one się wzajemnie zanieczyszczają. Przykładowo, resztki jedzenia mogą zabrudzić papier lub tworzywa sztuczne, przez co tracą one właściwości umożliwiające recykling. Poza tym opakowania bardzo często składają się z kilku warstw różnych materiałów, na przykład plastiku, aluminium i papieru. Ich rozdzielenie jest technologicznie trudne i drogie, więc w praktyce tylko część z nich trafia do recyklingu. Dlatego tak ważna jest właściwa segregacja w domach, u źródła.

Prof. Magdalena Vaverková

Foto: Magdalena Daria Vaverková / archiwum własne

Czyli z punktu widzenia efektywności recyklingu najważniejsze jest nasze zachowanie przy koszu na śmieci?

— W dużej mierze tak. Kluczowy moment dla recyklingu często następuje nie w sortowni, lecz znacznie wcześniej, wtedy, gdy mieszkaniec decyduje, co wrzucić do danego pojemnika. To na tym etapie rozstrzyga się, czy surowiec zachowa swoją wartość, czy zostanie zanieczyszczony i przez to trudniejszy do odzyskania. Najnowocześniejsze technologie mogą zwiększyć efektywność procesu, ale nie zastąpią prawidłowej segregacji u źródła. Sortownia usprawnia system, jednak jego skuteczność w dużej mierze zależy od jakości odpadów trafiających do strumienia recyklingu.

Prowadziła pani badania w Japonii, która ma jeden z najbardziej efektywnych systemów gospodarowania odpadami na świecie. Czym różnią się śmietniki Japończyków od naszych?

— Japończycy sortują odpady na kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt kategorii. Rekordzistą jest miasteczko Kamikatsu, gdzie odpady segreguje się na 45 kategorii.

To działa, ponieważ ich model gospodarki odpadami był budowany równolegle na wielu polach — rozwoju regulacji, infrastruktury, zaangażowania społecznego i kultury poszanowania zasobów. System ten opiera się na koncepcji mottainai, rozumianej jako sprzeciw wobec marnotrawstwa oraz szacunek dla zasobów. Gospodarka odpadami oparta jest tam nie tylko na zasadach reduce, reuse, recycle i recover, ale również na elemencie respect, czyli szacunku dla zasobów naturalnych i środowiska. To podejście widać też w architekturze. W tradycyjnym japońskim budownictwie drewnianym od dawna stosowano rozwiązania pozwalające na demontaż, naprawę i ponowne wykorzystanie elementów konstrukcyjnych. Myślenie cyrkularne nie jest tam wyłącznie współczesną polityką środowiskową, lecz częścią znacznie dłuższej kultury materialnej i sposobu myślenia o zasobach.

Co się potem dzieje z tymi odpadami podzielonymi na kilkadziesiąt frakcji?

— Japonia dysponuje rozbudowaną siecią instalacji przetwarzania odpadów, a systemy zbiórki i segregacji są bardzo precyzyjnie zorganizowane na poziomie lokalnym. Tymczasem w Polsce nadal problemem są niewystarczające moce przetwarzania, ograniczona liczba nowoczesnych instalacji, słabe bodźce dla przedsiębiorstw do wykorzystania surowców wtórnych oraz zbyt duża zależność od składowania. Nie mówiąc o nielegalnych wysypiskach i spalaniu odpadów. Kluczowe znaczenie ma także poczucie współodpowiedzialności oraz zaufanie do systemu. Jeśli mieszkańcy nie dostrzegają związku między swoim wysiłkiem a efektem środowiskowym, rozbudowane systemy segregacji mogą być postrzegane jako nadmiernie skomplikowany obowiązek. Dlatego różnica między Polską a Japonią nie polega wyłącznie na liczbie pojemników, lecz przede wszystkim na tym, że w Japonii segregacja jest zakorzeniona społecznie, a u nas wciąż jest jeszcze traktowana głównie jako wymóg administracyjny.

System gospodarki odpadami to projekt kulturowy?

— W dużej mierze tak. Jednym z podstawowych problemów polskiego systemu jest to, że same regulacje można przenieść stosunkowo szybko, ale nie da się w ten sam sposób przenieść nawyków społecznych, zaufania do systemu i kultury codziennej odpowiedzialności. W Polsce przez lata rozwój systemu był nierównomierny. Prawo się zmieniało, ale nie zawsze towarzyszyły temu inwestycje w edukację, infrastrukturę i budowanie świadomości środowiskowej. W efekcie na część społeczeństwa spadł obowiązek segregacji odpadów, płacenia za gospodarowanie nimi i nie miała przekonania, dlaczego jest to ważne i jaki jest realny efekt tego wysiłku.

Trudno się dziwić rodakom, że nie są mistrzami segregacji, patrząc choćby na wprowadzony w tym roku zakaz wyrzucania do śmieci tekstyliów, z którymi nie bardzo wiadomo, co teraz robić. A z drugiej strony, do segregowania plastikowych butelek czy puszek trzeba nas zmuszać finansową kaucją.

— Właśnie dlatego liczy się nie tylko przepis, ale również codzienna logistyka i zachowania ludzi. Problem pojawia się wtedy, gdy przepis wyprzedza realną dostępność wygodnego systemu zbiórki. Jeżeli mieszkaniec słyszy, że czegoś nie wolno wyrzucić do pojemnika przy domu, ale jednocześnie nie ma łatwego punktu odbioru w pobliżu, to rośnie ryzyko omijania systemu. Ale długofalowo nie zadziała nawet najbardziej wygodny, szczelny i motywujący system zachęcania do segregacji. Chodzi o budowanie trwałej więzi ze środowiskiem, zrozumienia wartości zasobów i poczucia, że odpad nie znika po wyrzuceniu. Gospodarka o obiegu zamkniętym nie może bowiem polegać jedynie na coraz skuteczniejszym zagospodarowywaniu coraz większej ilości odpadów. To jest nadal myślenie o końcowym etapie problemu, a nie o jego źródle. Powinniśmy przesunąć punkt ciężkości z zarządzania odpadami na niedopuszczanie do ich powstawania. Najlepszym odpadem jest bowiem ten, który w ogóle nie powstanie.

Łatwo powiedzieć…

— Z badań wynika wyraźnie, że źródło problemu leży w naszych wzorcach konsumpcji, codziennych nawykach, normach społecznych oraz kulturze użytkowania rzeczy. W gospodarstwach domowych o skali marnowania żywności w dużej mierze decydują planowanie zakupów, umiejętność oceny rzeczywistych potrzeb, sposób przechowywania żywności i zdolność wykorzystywania tego, co już zostało kupione. Innymi słowy, o ilości i strukturze odpadów decydują głównie nasze przyzwyczajenia, a nie tylko dostępne technologie. Poza tym prawdziwa gospodarka obiegu zamkniętego zaczyna się już przy projektowaniu produktu, przy decyzji o zakupie i pytaniu, czy naprawdę tego potrzebuję, czy da się to naprawić, używać dłużej, przekazać dalej, kupić lepszej jakości, a czasem po prostu nie kupić wcale. Jeżeli tego sposobu myślenia nie ma, to nawet najlepszy system prawny i techniczny będzie stale przeciążony przez nadmiar rzeczy i nadmiar odpadów.

Jeśli nic się nie zmieni — ani w naszym stylu życia, ani w systemie gospodarowania odpadami — to gdzie będziemy za 10-15 lat?

— Taki scenariusz oznaczałby utrzymywanie się wysokiego udziału odpadów zmieszanych, niskiej jakości selektywnej zbiórki oraz dalszą utratę wielu cennych surowców, które mogłyby wracać do obiegu gospodarczego. Mam nadzieję, że tak nie będzie. W ostatnich latach widać stopniową zmianę naszego myślenia o zasobach i konsumpcji. Coraz częściej mówi się nie tylko o zagospodarowywaniu odpadów, lecz przede wszystkim o tym, by zapobiegać ich powstawaniu. Rośnie zainteresowanie gospodarką cyrkularną, zwłaszcza wśród młodych ludzi — naprawą produktów, ponownym ich użyciem oraz ograniczaniem marnowania żywności. To są sygnały powolnej, ale jednak realnej zmiany.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
14

29.03.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Lekarze sądzili, że nie ma świadomości, że tylko patrzy w telewizor. Aż nagle zaczęła się śmiać

Lekarze sądzili, że nie ma świadomości, że tylko patrzy w telewizor. Aż nagle zaczęła się śmiać

„Bezkompromisowi szeryfowie” od Jarosława Kaczyńskiego. Politycy PiS znów mówią o przywróceniu kary śmierci

„Bezkompromisowi szeryfowie” od Jarosława Kaczyńskiego. Politycy PiS znów mówią o przywróceniu kary śmierci

Mateusz Morawiecki działa na własną rękę. W PiS mówią: kamikaze

Mateusz Morawiecki działa na własną rękę. W PiS mówią: kamikaze

Chrzan idealny według Magdy Gessler. „Kręci w nosie lepiej od tabaki”

Chrzan idealny według Magdy Gessler. „Kręci w nosie lepiej od tabaki”

Jak wspierać chłopców? „Wstyd prowadzi często do agresji”

Jak wspierać chłopców? „Wstyd prowadzi często do agresji”

Szkoła wciąż dzieli dzieci na chłopców i dziewczynki. Czy to dobra strategia?

Szkoła wciąż dzieli dzieci na chłopców i dziewczynki. Czy to dobra strategia?

Zdrada Budapesztu. Pawlicki: rząd Orbana to delegatura Kremla w UE i NATO

Zdrada Budapesztu. Pawlicki: rząd Orbana to delegatura Kremla w UE i NATO

„Jestem jedną z nich. Przyznaję, że miałam aborcję”. Tak zaczynał się „Manifest 343 kobiet”

„Jestem jedną z nich. Przyznaję, że miałam aborcję”. Tak zaczynał się „Manifest 343 kobiet”

Na Bliski Wschód docierają kolejni amerykańscy żołnierze. Szef Pentagonu: nadchodzące dni będą decydujące

Na Bliski Wschód docierają kolejni amerykańscy żołnierze. Szef Pentagonu: nadchodzące dni będą decydujące

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Eurostat wyliczył godzinowe koszty pracy. W Polsce ok. 45 proc. niższe od średniej unijnej – Biznes Wprost

Eurostat wyliczył godzinowe koszty pracy. W Polsce ok. 45 proc. niższe od średniej unijnej – Biznes Wprost

1 kwietnia, 2026
Łódź. Strzelanina w zakładzie Gilette. Były pracownik oddał strzał

Łódź. Strzelanina w zakładzie Gilette. Były pracownik oddał strzał

1 kwietnia, 2026
Wojna na Ukrainie. „Nowa” broń na froncie. Rosjanie wymyślili podstęp

Wojna na Ukrainie. „Nowa” broń na froncie. Rosjanie wymyślili podstęp

1 kwietnia, 2026
Prognoza pogody na środę. Z chmur spadną kolejne masy śniegu

Prognoza pogody na środę. Z chmur spadną kolejne masy śniegu

1 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Sondaż. KO i PiS walczą o Sejm. Jeden mandat może zadecydować – Wprost

Sondaż. KO i PiS walczą o Sejm. Jeden mandat może zadecydować – Wprost

1 kwietnia, 2026
Włosi trafili do piekła! Koszmarna klęska i szaleństwo na ulicach – Piłka nożna – Sport Wprost

Włosi trafili do piekła! Koszmarna klęska i szaleństwo na ulicach – Piłka nożna – Sport Wprost

1 kwietnia, 2026
Kontrola stacji paliw w czasie działania pakietu CPN przez KSeF. W jaki sposób? – Biznes Wprost

Kontrola stacji paliw w czasie działania pakietu CPN przez KSeF. W jaki sposób? – Biznes Wprost

1 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.