W skrócie
-
Paweł K., adwokat określany jako od „trumny na kółkach”, złożył oświadczenie o rezygnacji z adwokatury po wyroku skazującym go na więzienie za spowodowanie śmiertelnego wypadku.
-
Po złożeniu oświadczenia Okręgowa Rada Adwokacka podjęła decyzję o skreśleniu Pawła K. z listy adwokatów.
-
Sąd uznał, że wypadek był wynikiem zmęczenia i roztargnienia, a kara została ostatecznie wymierzona na 1,5 roku pozbawienia wolności oraz cztery lata zakazu prowadzenia pojazdów.
Polsat News potwierdził, że Paweł K. złożył oświadczenie o wystąpieniu z adwokatury. Rzeczniczka Okręgowej Rady Adwokackiej mec. Justyna Cheda-Onisk przekazała, że w związku z tym organ podjął w zeszły czwartek decyzję o skreśleniu go z listy adwokatów.
Przypomnijmy, że Paweł K., znany z określenia „trumna na kółkach”, od 21 kwietnia był poszukiwany listem gończym po tym, jak został prawomocnie skazany na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku w 2021 roku, w którym zginęły dwie kobiety. Ostatecznie został on zatrzymany 7 maja.
Po tragedii adwokat nagrał wideo, w którym określał wypadek jako konfrontację „bezpiecznego samochodu” z „trumną na kółkach”. Sugerował także, że przyczyną zdarzenia mogła być urwana część pochodząca z samochodu z lat 80.
Paweł K. doprowadził do zderzenia czołowego. Zginęły dwie kobiety
Do tragicznego wypadku z udziałem Pawła K. doszło we wrześniu 2021 roku. Mężczyzna, wracając z wesela znanej influencerki, zjechał na przeciwny pas i doprowadził do zderzenia czołowego. W pojeździe kierowanym przez adwokata znajdowała się jego żona oraz małoletni syn.
W wypadku zginęły dwie kobiety. Sprawcy kolizji i jego rodzinie nic się nie stało. Ostatecznie sąd pierwszej instancji skazał Pawła K. na karę dwóch lat więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Potem wyrok został złagodzony do 1,5 roku pozbawienia wolności i czteroletniego zakazu prowadzenia pojazdów.
W uzasadnieniu sąd stwierdził, że mecenas nie doprowadził do tragedii celowo i nie wykazywał brawury na drodze. Ponadto uznano, że wypadek był wynikiem zmęczenia i roztargnienia kierowcy.
W marcu obrońca Pawła K. złożył do sądu w Łodzi wniosek o możliwość odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego.


