O swoim wyborze Piotr Żyła informował jeszcze w trakcie niedawno zakończonego sezonu. Polski skoczek, który w ostatnich latach raczej głównie rozczarowywał, podobnie jak jego koledzy z reprezentacji, nadal czuje tę iskrę, która ma pomóc w sukcesach w nadchodzącej przyszłości.

– Mam plan na przyszły sezon. Na pewno będę skakał. Nie planuję długofalowo, tylko z roku na rok. Jeszcze nie mam dość tego sportu i chcę powalczyć – cytuje słowa skoczka na swoich łamach WP/SportoweFakty.


Mający 39 lat zawodnik będzie zatem walczył o to, żeby w kolejnym sezonie stać się ważnym punktem w kadrze trenera Macieja Maciusiaka. Ta miniona kampania nie była dla niego szczególnie udana, biorąc pod uwagę choćby nieobecność Żyły na ZIO 2026. Brak olimpijskiego wyjazdu z pewnością mógł stawiać sporo pytań o przyszłość lubianego przez kibiców skoczka.

Piotr Żyła kończy swoją karierę? Decyzja ws. Polaka właśnie zapadła


Gdyby spoglądać na sukcesy Żyły, ten ostatni – a zarazem jeden z dwóch największych – nastąpił w 2023 roku. Właśnie wtedy, po raz drugi w karierze, polski skoczek został mistrzem świata. Miało to miejsce na normalnej skoczni w Planicy. Dwa lata wcześniej (2021) Żyła dokonał takiej samej sztuki podczas rywalizacji w niemieckim Oberstdorfie.


Do tego można jeszcze dołożyć drużynowe złoto z 2017 roku, wówczas MŚ odbywały się w fińskim Lahti.


Jak wyglądał sezon 2025/26 w wykonaniu skoczka? Żyła w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata był trzecim z Polaków, patrząc na rezultaty, za plecami Kacpra Tomasiaka i Kamila Stocha. Łącznie skończyło się na dorobku 162 punktów, co dało 33. miejsce. Dla porównania Stoch zdobył 186 pkt, więc niewiele więcej, a startował też częściej. Żyła miał za to okres nieobecności w kadrze A, poszukiwania formy trwały, nie brakowało występów na zapleczu – czyli w Pucharze Kontynentalnym.


Najlepszy wynik Żyły w karierze, spoglądając na klasyfikacje generalne PŚ, to 4. miejsce w sezonie 2018/19. W czołowej dziesiątce Polak był jeszcze dwa razy, w kampanii 2020/21 na siódmej pozycji oraz 2022/23 – na szóstej lokacie.


Chciałoby się, żeby którykolwiek z polskich skoczków potrafił nawiązać do tego typu rezultatów. W sezonie 2025/26 najlepszy z Polaków, a zarazem debiutujący w cyklu PŚ – wspomniany Kacper Tomasiak – był na 23. miejscu w klasyfikacji generalnej.


Po zakończeniu kariery przez Stocha wiadomo już zatem na pewno, że w polskich skokach pozostała dwójka tych najbardziej doświadczonych – właśnie Żyła i Dawid Kubacki. W kadrze A przewija się również Maciej Kot, mający swoje sukcesy na koncie, m.in. brązowy medal olimpijski z konkursu drużynowego z ZIO 2018.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version