Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Połowiczna termomodernizacja. Pompy ciepła nie współpracują z żeliwnymi grzejnikami – Biznes Wprost

Połowiczna termomodernizacja. Pompy ciepła nie współpracują z żeliwnymi grzejnikami – Biznes Wprost

24 marca, 2026
Francja. Fragment wieży Eiffla trafi pod młotek. Głośna aukcja nad Sekwaną

Francja. Fragment wieży Eiffla trafi pod młotek. Głośna aukcja nad Sekwaną

24 marca, 2026
Niż genueński nad Polską. Pilna narada w RCB, IMGW ostrzega

Niż genueński nad Polską. Pilna narada w RCB, IMGW ostrzega

24 marca, 2026
PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin. Świetny występ i sukces gospodarzy! – Siatkówka – Sport Wprost

PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin. Świetny występ i sukces gospodarzy! – Siatkówka – Sport Wprost

24 marca, 2026
Niedziele handlowe po nowemu? Związkowcy nie kryją wściekłości – Biznes Wprost

Niedziele handlowe po nowemu? Związkowcy nie kryją wściekłości – Biznes Wprost

24 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Połowiczna termomodernizacja. Pompy ciepła nie współpracują z żeliwnymi grzejnikami – Biznes Wprost
  • Francja. Fragment wieży Eiffla trafi pod młotek. Głośna aukcja nad Sekwaną
  • Niż genueński nad Polską. Pilna narada w RCB, IMGW ostrzega
  • PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin. Świetny występ i sukces gospodarzy! – Siatkówka – Sport Wprost
  • Niedziele handlowe po nowemu? Związkowcy nie kryją wściekłości – Biznes Wprost
  • Ukraina rozbiła siatkę agentów Kremla. Wielka akcja służb
  • Myśliwce Eurofighter EF-2000 zakończyły misję. Jest komunikat DORSZ
  • Oto nowy kapitan reprezentacji Polski? Padły ważne słowa nawiązujące do „Lewego” – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » PiS traci sterowność. Każdy ruch Jarosława Kaczyńskiego może wywołać kryzys
PiS traci sterowność. Każdy ruch Jarosława Kaczyńskiego może wywołać kryzys
Aktualności

PiS traci sterowność. Każdy ruch Jarosława Kaczyńskiego może wywołać kryzys

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości26 lutego, 2026

To nie przypadek, że Jarosławowi Kaczyńskiemu tak trudno wskazać kandydata PiS na premiera. Raczej dowód, że sytuacja partii jest naprawdę trudna. Ale sygnałów, że wokół partii narasta chaos, a pozycja Kaczyńskiego jako hegemona po prawej stronie słabnie, jest zdecydowanie więcej.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Jeszcze tydzień temu Jarosław Kaczyński ogłaszał na antenie Radia Maryja, że dokonał już wyboru i wkrótce wskaże na kandydata PiS na premier. Media spekulowały, że najpewniej będzie to Tobiasz Bochański albo Przemysław Czarnek — obaj związani z sytuującą się na prawej flance PiS frakcją „maślarzy”. Jaki nie byłby wybór dokonany przez Kaczyńskiego nie przetrwał on tygodnia. Dziennikarze z dobrymi źródłami w PiS zaczęli bowiem otrzymywać informacje, że koncepcja Bocheński lub Czarnek jest już nieaktualna. Kaczyński uznał, że wskazanie „maślarza” może doprowadzić nawet do rozłamu partii, wypychając z niej Morawieckiego i jego ludzi. W grze ma być teraz nowa koncepcja, kandydata na premiera rekrutującego się z niezbyt licznego zbioru związanych z PiS prezydentów miast.

Ta nagła zmiana koncepcji nie umacnia — mówiąc najbardziej dyplomatycznie — wrażenia, że Kaczyński jest dziś liderem pewnie sterującym swoją partią. Rodzi pytanie, czy w ogóle będzie w stanie wskazać kandydata na premiera bez sprowokowania jeszcze głębszego kryzysu w partii.

Czy prezes naprawdę nie widział, że nie mógł wskazać „maślarza”?

Wskazanie jako kandydata, któregoś z „maślarzy” bez wątpienia by go spowodowało. Przechyliłoby PiS mocno w prawo — w tę stronę ceny politycznej, gdzie dziś dominują obie Konfederacje. Bardziej umiarkowane środowiska, skupione wokół Morawieckiego, mogłyby nie być w stanie odnaleźć się w takim ugrupowaniu. Stanęłyby wtedy przed wyborem: albo secesja, albo zupełna polityczna marginalizacja. I wobec perspektywy tej drugiej „harcerze” skupieni wokół byłego premiera mogliby zaryzykować „pójście na swoje”.

Politolog, profesor Sławomir Sowiński w styczniu w rozmowie z „Newsweekiem” przestrzegał, że „jeśli którakolwiek z frakcji zdominuje PiS, to partia może jakoś przekroczy 30 proc., ale na pewno nie na tyle, by samodzielnie rządzić”. To oczywiście w optymistycznym scenariuszu, w którym wskazanie na premiera kogoś takiego jak Czarnek nie kończy się rozpadem PiS.

Pytanie, dlaczego Jarosław Kaczyński nie był w stanie dostrzec czegoś, co było oczywiste dla zewnętrznych obserwatorów? Czemu zorientował się, czym grozi wskazanie „maślarza” dopiero wtedy, gdy w świat poszła sugestia, że Nowogrodzka za chwilę namaści Bocheńskiego albo Czarnka? Komentatorzy będą zadawać sobie te pytania i wielu z nich odpowie sobie na nie, uznając, że prezes — kiedyś lider najlepiej umiejący czytać polityczną sytuację w kraju — coraz bardziej traci strategiczne wyczucie.

Kandydat samorządowiec nie rozwiązuje problemu

Przy tym kandydat samorządowiec też nie rozwiązuje problemów partii. Tym bardziej że z PiS płyną głosy, że wskazany w tym roku kandydat może zostać jeszcze wymieniony przed wyborami. To tzw. koncepcja „zderzaka” — kogoś, kto skupi na siebie uwagę w okresie prekampanijnym, ale politycznie zużyje. A wtedy zostanie zastąpiony przez „świeżaka”, który wszedłby z czystą kartą w kampanię wyborczą, umożliwiając nowe otwarcie.

Gdyby teraz Kaczyński wskazał jako kandydata na premiera np. prezydenta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego albo prezydenta Chełma Jakuba Banaszka, to byłby to kandydat jakoś akceptowalny zarówno dla „harcerzy”, jak i „maślarzy”. Jednocześnie obie frakcje traktowałyby takiego polityka — pozbawionego własnego zaplecza w partii — jako kandydata przejściowego. Obie uznałyby, że rywalizacja o to, kto w przyszłości pokieruje rządem PiS i zdefiniuje kierunek, w jakim zmierzać będzie partii, pozostaje otwarta.

Kandydat-samorządowiec obniżałby więc prawdopodobieństwo szybkiego rozpadu, ale nie rozwiązywałby problemu wewnętrznych, frakcyjnych napięć. Wystawienie pozbawionej rządowego doświadczenia Beaty Szydło jako kandydatki na szefową rządu sprawdziło się w 2015 r. Wtedy jednak PiS ostatni raz rządził osiem lat wcześniej, a jego rządy trwały tylko dwa lata. Dziś od końca ośmioletnich rządów PiS minęły niewiele ponad dwa lata. Części wyborców może wydawać się dziwne, dlaczego partia sięga po samorządowca kierującego miastem średniej wielkości — w większych nikt związany z PiS nie rządzi. Przecież w latach 2015-23 liczni politycy PiS zdobyli szlify na najwyższych stanowiskach w rządzie i mają spore doświadczenie w rządzeniu. Takie, którym niekoniecznie mogą się pochwalić osoby kierujące ratuszem w niedużym byłym mieście wojewódzkim.

Weto prezydenta

Przy tym, jak donosiły media, pierwszym kandydatem na kandydata na premiera, którego chciał wskazać Kaczyński, nie miał być ani Bocheński, ani Czarnek, a Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP. A więc polityk, który z racji funkcji w „Dużym Pałacu” stoi trochę ponad codziennymi walkami frakcyjnymi w partii, choć ideologicznie i wizerunkowo sytuuje się raczej bliżej „maślarzy” niż „harcerzy”.

Na wystawienie Boguckiego miał się jednak w rozmowie z Kaczyńskim nie zgodzić prezydent Nawrocki. Bogucki jako oficjalny kandydat partii na szefa rządu musiałby bowiem zrezygnować z posady w Kancelarii Premiera. Nawrocki nie chce szukać nowego szefa KPRP zaledwie po pół roku. Zwłaszcza że obecny nie radzi sobie źle w reprezentowaniu prezydenta i w starciach z rządową większością.

Informacje o wecie prezydenta przedostały się do mediów i też nie pomagają wizerunkowi Kaczyńskiego jako lidera całego prawicowego obozu. Prezes PiS był w stanie wskazać kandydata, który wygrał w czerwcu zeszłego roku wybory prezydenckie. Wtedy odczytano to jako dowód jego politycznego geniuszu. Jednak po sześciu miesiącach sytuacja wygląda już nieco inaczej. Widać, że Nawrocki jako prezydent coraz bardziej wymyka się z kontroli Nowogrodzkiej i prowadzi swoją własną grę — nie zawsze zgodną z interesem partii.

Jeśli doprowadzi to do konfliktu z PiS, partia będzie miała wielki problem: do coraz gorętszej wojny frakcji dojdzie publiczny spór na linii Nowogrodzka-Krakowskie Przedmieście. A nietrudno sobie wyobrazić taki konflikt, gdyby prezydent podpisał ustawę o SAFE — czego według sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” oczekuje od niego prawie 60 proc. Polaków. PiS tymczasem na totalnej opozycji wobec SAFE budował w ostatnich tygodniach cały swój przekaz, stawiając się w ostrej kontrze wobec rządu.

To Nawrocki wskaże przyszłego premiera?

Wszystko to jest istotne w kontekście następnych wyborów. Pojawia się bowiem pytanie, czy jeśli wygra je prawica, to Jarosław Kaczyński będzie na tyle silny, by wskazać kandydata na premiera. Oczywiście, zgodnie z konstytucją to prezydent — w pierwszym, a potem, jeśli nie wyłoni go Sejm, w trzecim kroku — wskazuje premiera, który następnie musi uzyskać wotum zaufania w Sejmie. Jednak realnie po 2005 r., jeśli tylko PiS miało większość w Sejmie, to decyzję w sprawie szefa rządu podejmował nie prezydent, a prezes Jarosław Kaczyński.

W 2027 roku to się może zmienić. Zwłaszcza że kolejne sondaże przynoszą wyniki, wskazujące, że PiS nie jest w stanie przekonać do siebie nawet większości wyborców prawicy — bo większa ich liczba deklaruje poparcie dla obu Konfederacji niż dla Prawa i Sprawiedliwości. W takiej sytuacji w pierwszym kroku Nawrocki może wskazać kandydata na premiera spoza PiS, ale jednoczącego różne prawice i szukać dla niego większości.

Gdyby powstała tak „prezydencka większość”, byłby to sygnał, że era całkowitej dominacji Kaczyńskiego po prawej stronie się kończy. Droga do tego ciągle daleka, Kaczyński może jeszcze — jak wielokrotnie robił w przeszłości — po raz kolejny dać dowód swojej niezwykłej politycznej żywotności, zmarginalizować obie Konfederacje i opanować sytuację w PiS. Ale chaos, jaki dziś panuje wokół Prawa i Sprawiedliwości — wojna frakcji, zamieszanie wokół kandydata na premiera, chaotyczna komunikacja — na pewno nie pomagają wizerunkowi Kaczyńskiego jako hegemona po prawej stronie.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Tajemnica zatrudnienia Agaty Dudy. Czy była pierwsza dama pracuje w NBP?

Tajemnica zatrudnienia Agaty Dudy. Czy była pierwsza dama pracuje w NBP?

A miało pójść tak gładko. Oto pięć pułapek, w które może wpaść Donald Trump

A miało pójść tak gładko. Oto pięć pułapek, w które może wpaść Donald Trump

Polonista ścigany przez PiS: muszę zdobyć inny zawód. Rząd się boi, zmian w szkole nie będzie

Polonista ścigany przez PiS: muszę zdobyć inny zawód. Rząd się boi, zmian w szkole nie będzie

Martwe krowy na Syberii, Moskwa bez internetu, dziwny wpis blogera. „W Rosji coś wymknęło się spod kontroli”

Martwe krowy na Syberii, Moskwa bez internetu, dziwny wpis blogera. „W Rosji coś wymknęło się spod kontroli”

Starcie z dziennikarzem zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu? Ryzykuje utratę kluczowych wyborców [OPINIA]

Starcie z dziennikarzem zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu? Ryzykuje utratę kluczowych wyborców [OPINIA]

Brytyjski historyk: Anglicy lubią się samobiczować, a teraz punktem odniesienia stała się Polska

Brytyjski historyk: Anglicy lubią się samobiczować, a teraz punktem odniesienia stała się Polska

Czy zdołasz zgasić swój niepokój, który nie pomaga spokojnie pomyśleć?

Czy zdołasz zgasić swój niepokój, który nie pomaga spokojnie pomyśleć?

Żyła 122 lata, a piła, paliła i objadała się czekoladą. Co więc decyduje o długowieczności? Tym badaniem uczeni nieźle namieszali

Żyła 122 lata, a piła, paliła i objadała się czekoladą. Co więc decyduje o długowieczności? Tym badaniem uczeni nieźle namieszali

Słyszy, że jest „niegrzeczny”, „złośliwy” i „prowokuje”.  Ale w ADHD chodzi o coś zupełnie innego

Słyszy, że jest „niegrzeczny”, „złośliwy” i „prowokuje”. Ale w ADHD chodzi o coś zupełnie innego

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Francja. Fragment wieży Eiffla trafi pod młotek. Głośna aukcja nad Sekwaną

Francja. Fragment wieży Eiffla trafi pod młotek. Głośna aukcja nad Sekwaną

24 marca, 2026
Niż genueński nad Polską. Pilna narada w RCB, IMGW ostrzega

Niż genueński nad Polską. Pilna narada w RCB, IMGW ostrzega

24 marca, 2026
PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin. Świetny występ i sukces gospodarzy! – Siatkówka – Sport Wprost

PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin. Świetny występ i sukces gospodarzy! – Siatkówka – Sport Wprost

24 marca, 2026
Niedziele handlowe po nowemu? Związkowcy nie kryją wściekłości – Biznes Wprost

Niedziele handlowe po nowemu? Związkowcy nie kryją wściekłości – Biznes Wprost

24 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ukraina rozbiła siatkę agentów Kremla. Wielka akcja służb

Ukraina rozbiła siatkę agentów Kremla. Wielka akcja służb

24 marca, 2026
Myśliwce Eurofighter EF-2000 zakończyły misję. Jest komunikat DORSZ

Myśliwce Eurofighter EF-2000 zakończyły misję. Jest komunikat DORSZ

24 marca, 2026
Oto nowy kapitan reprezentacji Polski? Padły ważne słowa nawiązujące do „Lewego” – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

Oto nowy kapitan reprezentacji Polski? Padły ważne słowa nawiązujące do „Lewego” – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

24 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.