Płatności bezgotówkowe stały się codziennością. Kartą płacimy w sklepach, restauracjach czy na stacjach benzynowych, zwykle nie zastanawiając się, jakie dane są wykorzystywane podczas transakcji. Małgorzata Sokołowska, znana w internecie jako @z_pamietnika_policjantki, zwróciła jednak uwagę, że wybór między tradycyjną kartą a smartfonem może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa.


Funkcjonariuszka przyznała, że sama nie korzysta z fizycznej karty podczas płacenia. Jej rada dla osób, które nadal to robią, była jednoznaczna: „Przestań”. Za bezpieczniejsze rozwiązanie uważa korzystanie z telefonu.

Płatność telefonem utrudnia dostęp do danych


Główny problem z tradycyjną kartą polega na tym, że można ją zgubić albo może zostać skradziona. Osoba, która wejdzie w jej posiadanie, od razu widzi część danych znajdujących się na plastiku, m.in. numer karty, termin jej ważności czy kod zabezpieczający.


Telefon również można stracić, jednak – jak zwraca uwagę policjantka – dostęp do niego jest zazwyczaj chroniony dodatkowym zabezpieczeniem. Może to być kod, odcisk palca albo skan twarzy. Sama kradzież smartfona nie daje więc automatycznie dostępu do danych używanych do płatności.


Istotna jest także różnica techniczna. Podczas płacenia za pomocą cyfrowego portfela sprzedawca nie otrzymuje rzeczywistego numeru karty. Wykorzystywany jest token, a transakcja wymaga dodatkowego potwierdzenia przez właściciela urządzenia.

Telefon także trzeba odpowiednio zabezpieczyć


Korzystanie ze smartfona nie oznacza całkowitego wyeliminowania zagrożeń. Urządzenie powinno być odpowiednio chronione, a użytkownik nie powinien przekazywać swoich kodów innym osobom. Ważne jest również aktualizowanie systemu oraz ostrożność przy instalowaniu aplikacji.


Policjantka radzi jednocześnie, by niezależnie od wybranej metody płatności mieć przy sobie niewielką ilość gotówki. Może okazać się potrzebna w razie awarii terminala, problemów z aplikacją bankową lub braku dostępu do internetu.

Przy płatnościach w internecie potrzebna jest dodatkowa ostrożność


Inne zagrożenia pojawiają się podczas zakupów online. Oszuści mogą podszywać się pod banki, firmy kurierskie, sklepy czy platformy sprzedażowe i kierować użytkowników na fałszywe strony służące do przejmowania danych.


Przed zatwierdzeniem płatności warto więc sprawdzić adres strony, odbiorcę oraz kwotę operacji. Nie należy też klikać w podejrzane linki ani zatwierdzać transakcji, których samemu się nie rozpoczęło.


Dodatkowym zabezpieczeniem może być ustawienie niskich limitów dla płatności internetowych, korzystanie z osobnej karty do zakupów online albo czasowe wyłączanie tej funkcji. Część pieniędzy można również przechowywać na drugim rachunku, aby w razie problemów z jednym kontem nie stracić dostępu do wszystkich środków.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version