Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Kleszcze wracają po zimie. Sezon zaczyna się już w marcu

Kleszcze wracają po zimie. Sezon zaczyna się już w marcu

15 marca, 2026
Konflikt Węgry – Ukraina. Wołodymyr Zełenski uderzył w Viktora Orbana

Konflikt Węgry – Ukraina. Wołodymyr Zełenski uderzył w Viktora Orbana

15 marca, 2026
Donald Tusk o Polexicie. Padła mocna deklaracja – Wprost

Donald Tusk o Polexicie. Padła mocna deklaracja – Wprost

15 marca, 2026
Ludzie ich nie znoszą. Nagle odkryto, czego naprawdę boją się pluskwy

Ludzie ich nie znoszą. Nagle odkryto, czego naprawdę boją się pluskwy

15 marca, 2026
Watykan. Papież Leon XIV o wojnie na Bliskim Wschodzie. Przejmujący apel

Watykan. Papież Leon XIV o wojnie na Bliskim Wschodzie. Przejmujący apel

15 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Kleszcze wracają po zimie. Sezon zaczyna się już w marcu
  • Konflikt Węgry – Ukraina. Wołodymyr Zełenski uderzył w Viktora Orbana
  • Donald Tusk o Polexicie. Padła mocna deklaracja – Wprost
  • Ludzie ich nie znoszą. Nagle odkryto, czego naprawdę boją się pluskwy
  • Watykan. Papież Leon XIV o wojnie na Bliskim Wschodzie. Przejmujący apel
  • Donald Tusk. „Powstrzymać siły chcące rozwalić Unię Europejską”
  • Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA
  • Dlaczego koty spadają na cztery łapy? Jedna z najbardziej znanych zagadek
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Polską szkołę czeka nowa batalia. O granice władzy nad uczniem [OPINIA]
Polską szkołę czeka nowa batalia. O granice władzy nad uczniem [OPINIA]
Aktualności

Polską szkołę czeka nowa batalia. O granice władzy nad uczniem [OPINIA]

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości10 stycznia, 2026

Prezydent Karol Nawrocki dopiero co zawetował nowelizację Prawa oświatowego. Teraz rząd ma dla niego projekt, który jest znacznie bardziej ryzykowny i już wywołuje duże emocje. Choć nie powinien, bo chodzi w nim o ukrócenie bałaganu w szkolnych statutach i awantur o wygląd uczniów.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

MEN przygotowało nowelizację ustawy „Prawo oświatowe”, która porządkuje m.in. kwestie praw ucznia dotyczących wyglądu. To projekt politycznie ryzykowny, zwłaszcza w kontekście niedawnego weta prezydenta. 18 grudnia prezydent Karol Nawrocki zatrzymał inną nowelizację MEN, która dotyczyła głównie kwestii organizacyjnych. Jak np. szkolny tydzień projektów, czy możliwość łączenia treści z różnych przedmiotów w bloki.

Skoro zawetował tak neutralne zapisy, trudno nie zadać pytania, jak zareaguje na regulację, która dotyka znacznie bardziej symbolicznego obszaru. Granic władzy szkoły nad uczniem.

Wojenka wokół projektu dopiero się rozkręca. Nowelizację MEN opublikowano już na początku listopada, dopiero jednak noworoczna pustka informacyjna sprawiła, że uwagę zwrócił jeden fragment — dotyczący wyglądu ucznia. Wystarczyło.

Na prawicowych forach już czytam o „lewackim cyrku” i „psuciu dzieci”. „Najlepiej niech zamienią szkoły w burdele i ciągną zyski! Już teraz polska szkoła to siedlisko zepsucia, a oni jeszcze chcą to pogłębić!” — piszą czytelnicy katolickiej „Niedzieli”.

Czerwone włosy w szkole? To nie ma być rewolucja

Ten ton nie bierze się znikąd. Pięć lat temu Ordo Iuris rozesłało do szkół odezwę, w której broniło szczegółowych zapisów w szkolnych statutach.

„Zamiast takich sformułowań jak „schludny”, „ekstrawagancki” czy „awangardowy”, które mogą rodzić wątpliwości interpretacyjne, statut szkoły powinien posługiwać się bardziej czytelnymi kryteriami” — napisali prawnicy Ordo Iuris. Wskazując, że m.in. zakazy farbowania włosów, makijażu, tatuaży czy noszenia biżuterii są ich zdaniem zgodne z prawem.

Dokładnie z takim sposobem myślenia próbuje się dziś mierzyć MEN.

Projekt MEN nie jest rewolucyjny. Elektoratowi Koalicji Obywatelskiej mógłby się wręcz wydać zachowawczy. Nowelizacja wprowadza do szkoły katalog praw ucznia i wytycza granice: dzieci nie mogą być karane ani dyskryminowane ze względu na wygląd. Niedozwolone jest jedynie noszenie stroju „nawołującego do nienawiści, dyskryminującego, sprzecznego z przepisami prawa lub stwarzającego zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób przebywających w szkole lub placówce lub samego ucznia”.

Jednocześnie MEN zaznacza, że strój ucznia ma być zgodny z „ogólnie przyjętymi normami społecznymi” — i tu pozostawia szkołom pole do interpretacji. Bez zmian pozostają także przepisy pozwalające dyrektorom wprowadzać jednolite stroje czy mundurki.

Projekt mówi też wprost o obowiązku dostosowania stroju do zajęć tam, gdzie wymagają tego bezpieczeństwo i higiena — od wychowania fizycznego po warsztaty i laboratoria.

W praktyce to oznacza, że do szkoły będzie można przyjść z włosami ufarbowanymi na czerwono, w dredach czy z kolczykiem w nosie. Ale już na wuefie kolczyk trzeba będzie zdjąć.

Jak ma wyglądać uczeń w szkole? Te przepisy to pole nadużyć

MEN nie wprowadza tej nowelizacji z próżni. W polskich szkołach wciąż dochodzi do naruszania praw uczniów — od wpisywania do statutów nieuprawnionych zasad oceniania (jak jedynki za brak zeszytu), po regulowanie wyglądu i fryzur.

O uregulowanie praw uczniów i ograniczenie uznaniowości szkolnych statutów od lat zabiegają organizacje społeczne zajmujące się ochroną praw dzieci i młodzieży. A mimo to przypadki naruszeń nie znikają.

Już po opracowaniu projektu nowelizacji, w listopadzie „Gazeta Wyborcza” opisała przypadek licealisty z Krakowa — dyrektor w XLIV LO wysłał chłopaka do fryzjera w czasie przerwy i nakazał zgolić włosy na łyso. Powód? Fryzura niezgodna ze statutem szkoły. W statucie zapisano, że włosy ucznia mogą mieć dowolną długość, ale „zarówno kształt fryzury, jak i kolor muszą mieć charakter naturalny” i nie mogą podlegać „zabiegom zmieniającym ich wygląd i strukturę, takim jak jaskrawa koloryzacja czy spilśnienie”. Dalej mowa o tym, że fryzura powinna być „estetyczna”, włosy „czyste i starannie uczesane”, ewentualnie „spięte w kucyk, przypięte opaskami, wsuwkami lub gumkami”.

Przypadek z Krakowa nie jest wyjątkiem, lecz konsekwencją systemu, w którym o prawach ucznia decyduje szkolny statut — często pisany językiem nieostrym i arbitralnym, często wychodzący poza obowiązujące przepisy prawa. Pojęcia takie jak „estetyczny wygląd”, „naturalna fryzura” czy „stosowny strój” funkcjonują dziś w setkach wersji, zależnych od wyobrażeń i interpretacji dyrektora lub rady pedagogicznej. To powoduje, że to samo zachowanie — farbowane włosy, kolczyk czy tatuaż — w jednej szkole będzie akceptowane, a w innej skończy się karą.

Nowelizacja MEN ma ograniczyć tę uznaniowość, nie odbierając szkołom prawa do własnych regulaminów, lecz wyznaczając minimalne granice.

Nowacka nie próbuje więc rozpętać wojny kulturowej. Chce zapobiec dalszym przypadkom karania uczniów za to, jacy są — za wygląd, fryzurę, tatuaże czy liczbę kolczyków. To żadna ideologia. To ochrona uczniowskich praw i uczenie dzieci poszanowania prawa.

Barbara Nowacka wchodzi z nowym projektem na minę. Nie da się jej uniknąć

Projekt MEN nie znosi szkolnych regulaminów ani nie wprowadza pełnej dowolności. Nie zmienia zasad bezpieczeństwa, nie podważa roli nauczycieli ani dyrektorów, nie ingeruje w organizację zajęć. Nie dotyczy też oceniania zachowania ani dyscypliny szkolnej jako takiej. Jego zakres jest wąski: dotyczy wyłącznie sytuacji, w których uczeń jest karany lub stygmatyzowany wyłącznie za wygląd, bez związku z bezpieczeństwem, higieną czy porządkiem zajęć.

Tak naprawdę nie chodzi o kolczyki i tipsy. Chodzi o to, czy państwo potrafi powiedzieć jasno, że czerwone włosy nie są wykroczeniem, a szkoła nie jest miejscem nieograniczonej władzy dorosłych nad dziećmi.

Problem polega jednak na tym, że w polskiej debacie nawet kolczyk w nosie i czerwone włosy wystarczą, by odpalić polityczną minę.

Nawet w uzasadnieniu projektu MEN jest fragment, który mógłby wystarczyć za zapalnik ideologicznej awantury. Ministerstwo przypomina w nim, że prawa i obowiązki ucznia wynikają z „przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka” — pojęcia zapisanego w Konstytucji RP. Dla prawicowych komentatorów samo odwołanie do konstytucyjnych gwarancji bywa dowodem na „lewacką ideologię”. Jeśli do tego dorzucimy przyzwolenie państwa na krótkie spódniczki i głębokie dekolty dziewcząt albo długie włosy u chłopców — wzmożenie moralne mamy jak w banku.

Jest jasne, że Barbara Nowacka wchodzi z nowym projektem na minę. Tyle że to taka mina, którą prawica i tak by jej podłożyła. Pod każdą zmianę w szkole.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA

Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA

Autorzy „Jolki” chcieli uszlachetnić disco polo. „Okazało się, że Podlasie ma to gdzieś”

Autorzy „Jolki” chcieli uszlachetnić disco polo. „Okazało się, że Podlasie ma to gdzieś”

Śmierć Elżbiety Pendereckiej zmieniła wszystko. Wielki festiwal znalazł się na zakręcie

Śmierć Elżbiety Pendereckiej zmieniła wszystko. Wielki festiwal znalazł się na zakręcie

Wojna z Iranem to oznaka upadku potęgi USA? „Ameryka zaczęła wojnę nieprzygotowana”

Wojna z Iranem to oznaka upadku potęgi USA? „Ameryka zaczęła wojnę nieprzygotowana”

Była symbolem sukcesów II RP. Ale jej budowa budziła zaciekły opór

Była symbolem sukcesów II RP. Ale jej budowa budziła zaciekły opór

Sierakowski: Putin agentem USA? Przejrzyjmy tylko jego dokonania

Sierakowski: Putin agentem USA? Przejrzyjmy tylko jego dokonania

Czeka nas starcie, jakiego w polskiej polityce nigdy nie było [OPINIA]

Czeka nas starcie, jakiego w polskiej polityce nigdy nie było [OPINIA]

Najnowszą powieścią Ian McEwan żegna się ze światem. Ale nie jest to pożegnanie typowe

Najnowszą powieścią Ian McEwan żegna się ze światem. Ale nie jest to pożegnanie typowe

„To była jej impreza”. Wielkanocny Festiwal Beethovenowski bez Pendereckiej

„To była jej impreza”. Wielkanocny Festiwal Beethovenowski bez Pendereckiej

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Konflikt Węgry – Ukraina. Wołodymyr Zełenski uderzył w Viktora Orbana

Konflikt Węgry – Ukraina. Wołodymyr Zełenski uderzył w Viktora Orbana

15 marca, 2026
Donald Tusk o Polexicie. Padła mocna deklaracja – Wprost

Donald Tusk o Polexicie. Padła mocna deklaracja – Wprost

15 marca, 2026
Ludzie ich nie znoszą. Nagle odkryto, czego naprawdę boją się pluskwy

Ludzie ich nie znoszą. Nagle odkryto, czego naprawdę boją się pluskwy

15 marca, 2026
Watykan. Papież Leon XIV o wojnie na Bliskim Wschodzie. Przejmujący apel

Watykan. Papież Leon XIV o wojnie na Bliskim Wschodzie. Przejmujący apel

15 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Donald Tusk. „Powstrzymać siły chcące rozwalić Unię Europejską”

Donald Tusk. „Powstrzymać siły chcące rozwalić Unię Europejską”

15 marca, 2026
Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA

Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA

15 marca, 2026
Dlaczego koty spadają na cztery łapy? Jedna z najbardziej znanych zagadek

Dlaczego koty spadają na cztery łapy? Jedna z najbardziej znanych zagadek

15 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.