W skrócie
-
Ulewne deszcze na północy Portugalii spowodowały ewakuację około 3000 mieszkańców Coimbry ze względu na ryzyko przerwania wałów przeciwpowodziowych.
-
Premier Luis Montenegro nadzorował na miejscu działania ratunkowe, podczas gdy region zmaga się z obfitymi opadami i zalaniem fragmentu zabytkowego muru miejskiego.
-
Od końca stycznia w Portugalii zginęło co najmniej 15 osób na skutek serii ulew i burz, a straty szacowane są na ponad 4 miliardy euro.
– Jesteśmy u kresu możliwości powstrzymania tej wody. Robimy wszystko, co możliwe, w tym sięgamy po najbardziej radykalny środek zapobiegawczy, jakim jest ewakuacja – powiedział premier Luis Montenegro na moście nad rzeką Mondego w regionie Coimbry.
Szef rządu osobiście nadzorował działania służb ratunkowych.
Wcześniej minister spraw wewnętrznych Maria Lucia Amaral zrezygnowała ze stanowiska po krytyce ze strony partii opozycyjnych i społeczności lokalnych za – jak to określiły – powolną i nieskuteczną reakcję władz na żywioł, który od dwóch tygodni pustoszy kraj.
Coimbra. Ewakuacja mieszkańców, woda może zniszczyć zabytkowe miasto
Władze w Coimbrze zarządziły późnym wieczorem we wtorek ewakuację około 3 tys. osób. Operacja była kontynuowana w środę, a policja przeprowadzała kontrole od drzwi do drzwi i dowoziła mieszkańców autobusami do prowizorycznych schronisk.
Carlos Tavares, regionalny urzędnik ds. ochrony ludności, poinformował, że sytuacja może się pogorszyć, ponieważ deszcz może spowodować „przelanie się” leżącej 35 kilometrów na północny wschód od Coimbry zapory Aguieira.
Przypomnijmy, Coimbra znajduje się na światowej liście UNESCO z powodu oryginalnie zachowanej, średniowiecznej zabudowy. Z doniesień prasowych wynika, że z powodu ulewnych deszczy i podtopień zawalił się już fragment zabytkowego muru okalającego część miasta.
Portugalia. Żywioł zbiera śmiertelne żniwo, odnotowano 15 ofiar
Od końca stycznia seria burz, wichur i ulew nawiedziła głównie centralną i południową część Portugalii, zrywając dachy domów, zalewając ulice i pozostawiając setki tysięcy ludzi bez prądu.
W wyniku ulew i burz w Portugalii do środy zginęło co najmniej 15 osób – przekazała agencja Reutera. Portugalskie władze informowały we wtorek, że łączny koszt ewakuacji, zniszczeń i podtopień oszacowano już na ponad 4 miliardy euro.
Synoptycy przewidują, że ulewy mogą przedłużyć się do 15 lutego. W kraju nadal obowiązuje stan wyjątkowy.


