Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Krwiodawcy dostaną dodatkowe 300 zł do emerytury? Nowy pomysł w Sejmie – Biznes Wprost

Krwiodawcy dostaną dodatkowe 300 zł do emerytury? Nowy pomysł w Sejmie – Biznes Wprost

16 marca, 2026
Dubaj. Atak w pobliżu lotniska. Wybuchł pożar zbiornika z paliwem

Dubaj. Atak w pobliżu lotniska. Wybuchł pożar zbiornika z paliwem

16 marca, 2026
Stworzyli miód o smaku czekolady. Wykorzystują ogromne ilości odpadów

Stworzyli miód o smaku czekolady. Wykorzystują ogromne ilości odpadów

16 marca, 2026
Rosja dosadnie odpowiada Francji. Jurij Uszakow użył przekleństwa

Rosja dosadnie odpowiada Francji. Jurij Uszakow użył przekleństwa

16 marca, 2026
Martwy żubr w rowie melioracyjnym. Wiceminister klimatu dostrzegł problem

Martwy żubr w rowie melioracyjnym. Wiceminister klimatu dostrzegł problem

15 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Krwiodawcy dostaną dodatkowe 300 zł do emerytury? Nowy pomysł w Sejmie – Biznes Wprost
  • Dubaj. Atak w pobliżu lotniska. Wybuchł pożar zbiornika z paliwem
  • Stworzyli miód o smaku czekolady. Wykorzystują ogromne ilości odpadów
  • Rosja dosadnie odpowiada Francji. Jurij Uszakow użył przekleństwa
  • Martwy żubr w rowie melioracyjnym. Wiceminister klimatu dostrzegł problem
  • Rosja i Chiny pomagają Iranowi? Donald Trump: Może troszeczkę
  • Banany już raz zniknęły. Cały świat opiera się na jednej odmianie
  • Francja. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen o krok od celu w wyborach
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Prawnicy rozczarowani Adamem Bodnarem. „Wieszanie firanek i cieszenie się na dobrą pogodę”
Prawnicy rozczarowani Adamem Bodnarem. „Wieszanie firanek i cieszenie się na dobrą pogodę”
Aktualności

Prawnicy rozczarowani Adamem Bodnarem. „Wieszanie firanek i cieszenie się na dobrą pogodę”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości22 lipca, 2025

Nie spodziewałem się, że w 2025 r. nadal nie będziemy mieć prawidłowo działającego Trybunału Konstytucyjnego. Ani tego, że o ważności wyborów orzeknie nielegalna Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego. Nie spodziewałem się też, że sędziowie wciąż nie będą mieli dostępu do procedur przed legalną Krajową Radą Sądownictwa – mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes stowarzyszenia Iustitia.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

NEWSWEEK: Dlaczego państwo polskie pozwala, by Grzegorz Braun śmiał się mu prosto w twarz, i nie dość, że wciąż jest bezkarny, to notorycznie łamie prawo? Jak to jest w ogóle możliwe?

BARTŁOMIEJ PRZYMUSIŃSKI: — Ja oczywiście nie mogę przesądzać winy Grzegorza Brauna, bo proces sądowy jest przed nim, ale przewlekłość postępowań prokuratorskich, które się nie kończą, jest niewytłumaczalna. Każe to postawić pytanie: czy prokuratorzy czują, że ktoś ich pracę może rozliczyć? Czy może filozofia, że najlepiej nie podejmować decyzji, jest najwygodniejsza? To także efekt braku rozliczenia tych, którzy byli dyspozycyjni wobec władzy.

Profesor Michał Romanowski, prawnik, który bronił wielu sędziów szykanowanych przez poprzednią władzę, mówi tak: „Minister Adam Bodnar nie skorzystał z historycznej szansy […]. Zawiódł nadzieję tych wszystkich, którzy doprowadzili do tego, że zdarzył się 15 października 2023 r.”. Romanowski uważa, że na czele resortu sprawiedliwości powinien stać ktoś inny.

– Z pewnością poczucie zawodu jest powszechne. Nie spodziewałem się, że w 2025 r. nadal nie będziemy mieć prawidłowo działającego Trybunału Konstytucyjnego. Ani tego, że o ważności wyborów orzeknie nielegalna Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego. Nie spodziewałem się też, że sędziowie wciąż nie będą mieli dostępu do procedur przed legalną Krajową Radą Sądownictwa. W końcu nie spodziewałem się, że profesor Krystian Markiewicz dalej będzie musiał walczyć na drodze cywilnej z hejterami z afery hejterskiej, a minister Adam Bodnar będzie wnosił o oddalenie jego powództwa.

Kilka miesięcy temu stowarzyszenie sędziów Iustitia przedstawiło kompleksowy plan naprawy sądownictwa. Wśród 20 postulatów były między innymi: zatrzymanie działań neo-KRS, odszkodowania dla państwa od neosędziów w Sądzie Najwyższym, którzy dalej by orzekali. Ale postulowaliście też usprawnienia w procedurze karnej, które ułatwiłyby życie zwykłym obywatelom, idącym do sądu. Co na to ministerstwo?

– Zareagowało milczeniem. Resort twierdzi, że prowadzi własne prace. Niestety, ciągle nie widać ich rezultatów. Podam przykład. Postulat nr 8 z naszego planu to „delegacje sędziów zgodne z europejskimi standardami”. Przypomnę, że za czasów Zbigniewa Ziobry sędzia Paweł Juszczyszyn został odwołany z delegacji, ponieważ zażądał ujawnienia list poparcia dla sędziów kandydujących do neo-KRS, które były wtedy utajnione. Oburzano się wówczas, że było to nadużywanie uprawnień przez ministra sprawiedliwości. Trybunał Sprawiedliwości UE jasno powiedział, że pozostawienie dyskrecjonalnej władzy ministrowi co do tego, czy kogoś odwołuje z delegacji, czy nie, narusza europejskie prawo. A co zrobił minister Bodnar, aby w przyszłości do podobnych sytuacji nie dochodziło? Właściwie nic. Jedyna propozycja zmiany polega na tym, że minister, chcąc odwołać sędziego z delegacji, będzie musiał podać powody. Na nasz postulat, żeby w pełni wykonać wyrok TSUE i wprowadzić kontrolę sądową takich decyzji ministra, resort odpowiedział, że nie jest to potrzebne.

Ministerstwo nie konsultuje swoich projektów dotyczących sądownictwa z instytucją zrzeszającą kilka tysięcy sędziów?

– Niektóre akty prawne dostajemy do zaopiniowania, podobnie jak kilkadziesiąt innych organizacji, które mogą opiniować projekty przechodzące ścieżkę rządową. Ale bywają i takie projekty, które są wrzucane do Sejmu ścieżką poselską, choć faktycznie pochodzą z ministerstwa – jak choćby projekt o wprowadzeniu młodszych asystentów sędziów wśród studentów prawa. Projekt, który jest ewidentnie autorstwa resortu, został wprowadzony do Sejmu jako poselski i w ogóle nie był przedstawiony do zaopiniowania. To wchodzenie nowej władzy w buty poprzedników.

Nierozliczone zło wraca z podwójną siłą – przestrzega Iustitia i zwraca uwagę, że są w polskim wymiarze sprawiedliwości przestrzenie, które funkcjonują dalej tak, jakby był wrzesień 2023 r. Skąd ta niemożność pójścia naprzód?

– Po pierwsze, trzeba sobie uzmysłowić, na jakim gruncie prawnym stoimy, jeżeli chodzi o rozliczanie zła. W licznych przypadkach i w odniesieniu do sędziów możemy mówić, że coś było na przykład deliktem dyscyplinarnym, czyli uchybiało godności sędziego, a niekoniecznie było przestępstwem. Takim działaniem jest np. jawne współpracowanie z politykami w celu niszczenia sądownictwa. I tutaj mamy przepis, który mówi, że takie czyny przedawniają się po upływie pięciu lat albo ośmiu, jeśli wszczęto postępowanie dyscyplinarne. To pokazuje, jak szybko biegną wskazówki tego zegara. Jednym z pierwszych zadań ministra sprawiedliwości po objęciu urzędu powinno być ustalenie, w których sprawach trzeba te postępowania wszcząć, aby się nie przedawniły. Tymczasem dopiero niedawno został powołany rzecznik dyscyplinarny za to odpowiedzialny. To niestety wygląda tak, jakby rozpoczęto kierowanie ministerstwem, nie mając koncepcji zmian i ustalonych priorytetów.

Patrząc na dotychczasowe działanie prokuratur oraz sądów, uważa pan, że osoby, które brały czynny udział w demolowaniu wymiaru sprawiedliwości i podważaniu zaufania do państwa, uda się jeszcze pociągnąć do odpowiedzialności za rządów obecnej koalicji?

– Jestem pełen obaw. Sytuacja na pewno wyglądałaby inaczej, gdyby od początku zakończono działalność nielegalnej Krajowej Rady Sądownictwa. Gdyby nie tolerowano tego, że nielegalni sędziowie w Sądzie Najwyższym orzekają z pełną świadomością tego, że jeżeli ich wyroki trafią do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, państwo polskie będzie płaciło odszkodowanie. Byłoby inaczej, gdyby państwo wykazało się pełną stanowczością, ale decydujący jest tu głos ministra Bodnara.

A może Bodnar nie jest stanowczy, bo radykalne zmiany dodatkowo pogłębiłyby chaos w sądach albo wywołały bunt w środowisku? Przecież za czasów Ziobry awansowano tysiące nowych sędziów i prokuratorów, niektórzy zrobili oszałamiające kariery i tylko czekają na powrót PiS do władzy.

– Najważniejszym zadaniem ministra Bodnara jest przywrócenie wymiaru sprawiedliwości na ścieżki zgodne z konstytucją i standardami europejskimi. To obiecał Polkom i Polakom. I zadeklarował w Unii Europejskiej, przedstawiając action plan. Tymczasem realnie zrobił niewiele, żeby chociażby wykonać wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce. Projekt komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa porządkujący sytuację w sądach od pięciu miesięcy leży na biurku ministra. Nie można w nieskończoność zasięgać opinii i zasłaniać się obawą weta. Trzeba podejmować decyzje. Nie dla sędziów czy prokuratorów, ale dla obywateli. Na koniec dnia to przecież w nich najbardziej uderza bałagan, który mamy w wymiarze sprawiedliwości. Od niepewności wyroku w prywatnych sprawach po stwierdzanie ważności wyborów. Te fundamentalne sprawy są wciąż niezmienione.

A może to wszystko nie ma większego sensu? Przecież nawet jeżeli dojdzie do uprawomocnienia wyroków dla takich ludzi jak Grzegorz Braun, to Karol Nawrocki będzie mógł ułaskawić skazanych, tak jak zrobił to Andrzej Duda z Robertem Bąkiewiczem.

– Nic nie usprawiedliwia braku stanowczych i szybkich działań, egzekwowania prawa. Przecież sprawa gaśnicy Grzegorza Brauna, która nie jest w sensie stanu faktycznego (są przecież nagrania) skomplikowana, od półtora roku tkwi w prokuraturze, Grzegorz Braun po utracie jednego immunitetu [sejmowego] zdążył uzyskać kolejny [europarlamentarzysty], który ponownie trzeba było uchylać. Miejmy nadzieję, że teraz odbędzie się w końcu proces i sprawa zostanie oceniona przez sąd. Nie rozumiem też, dlaczego funkcjonariusze policji i straży marszałkowskiej pozwalają niszczyć mienie na ich oczach. Immunitet nie pozwala przecież na to, aby w świetle kamer i na gorącym uczynku tak postępować.

Niestety, do rozliczenia tego wszystkiego potrzebne są systemowe i proceduralne zmiany, które trzeba przeprowadzić, zanim sprawa trafi do sądu.

Kiedy jesienią 2023 r. zmienił się rząd, mówiliśmy o tym, że pożar co prawda strawił dach, ale po burzy wyszło słońce. Jednak nie wystarczy cieszyć się dobrą pogodą, czyli zachwycać się, że mamy ministra sprawiedliwości, który szanuje niezależność sądów. Nie wystarczy powiesić firanki i być zadowolonym, że pogoda się zmieniła, tylko trzeba szykować się do kolejnej burzy, bo ona – prędzej czy później – nadejdzie. Należy wybudować dach, wzmocnić fundamenty, wstawić okna. Niestety, ostatnie dwa lata to głównie wieszanie firanek i cieszenie się na dobrą pogodę.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu

„Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu

Ten atak to jeden z najtragiczniejszych błędów USA. Ale nie pierwszy

Ten atak to jeden z najtragiczniejszych błędów USA. Ale nie pierwszy

Była wybitną rzeźbiarką, ale jej życie znaczyły tragedie. Talent doceniono wiele lat po śmierci

Była wybitną rzeźbiarką, ale jej życie znaczyły tragedie. Talent doceniono wiele lat po śmierci

Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA

Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA

Autorzy „Jolki” chcieli uszlachetnić disco polo. „Okazało się, że Podlasie ma to gdzieś”

Autorzy „Jolki” chcieli uszlachetnić disco polo. „Okazało się, że Podlasie ma to gdzieś”

Śmierć Elżbiety Pendereckiej zmieniła wszystko. Wielki festiwal znalazł się na zakręcie

Śmierć Elżbiety Pendereckiej zmieniła wszystko. Wielki festiwal znalazł się na zakręcie

Wojna z Iranem to oznaka upadku potęgi USA? „Ameryka zaczęła wojnę nieprzygotowana”

Wojna z Iranem to oznaka upadku potęgi USA? „Ameryka zaczęła wojnę nieprzygotowana”

Była symbolem sukcesów II RP. Ale jej budowa budziła zaciekły opór

Była symbolem sukcesów II RP. Ale jej budowa budziła zaciekły opór

Sierakowski: Putin agentem USA? Przejrzyjmy tylko jego dokonania

Sierakowski: Putin agentem USA? Przejrzyjmy tylko jego dokonania

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Dubaj. Atak w pobliżu lotniska. Wybuchł pożar zbiornika z paliwem

Dubaj. Atak w pobliżu lotniska. Wybuchł pożar zbiornika z paliwem

16 marca, 2026
Stworzyli miód o smaku czekolady. Wykorzystują ogromne ilości odpadów

Stworzyli miód o smaku czekolady. Wykorzystują ogromne ilości odpadów

16 marca, 2026
Rosja dosadnie odpowiada Francji. Jurij Uszakow użył przekleństwa

Rosja dosadnie odpowiada Francji. Jurij Uszakow użył przekleństwa

16 marca, 2026
Martwy żubr w rowie melioracyjnym. Wiceminister klimatu dostrzegł problem

Martwy żubr w rowie melioracyjnym. Wiceminister klimatu dostrzegł problem

15 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Rosja i Chiny pomagają Iranowi? Donald Trump: Może troszeczkę

Rosja i Chiny pomagają Iranowi? Donald Trump: Może troszeczkę

15 marca, 2026
Banany już raz zniknęły. Cały świat opiera się na jednej odmianie

Banany już raz zniknęły. Cały świat opiera się na jednej odmianie

15 marca, 2026
Francja. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen o krok od celu w wyborach

Francja. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen o krok od celu w wyborach

15 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.