Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian podkreślił, że irańskie władze nie zamierzają pracować nad pozyskaniem broni jądrowej. Słowa te są bezpośrednią odpowiedzią na orędzie Donalda Trumpa, który we wtorkowym przemówieniu stwierdził, że nie usłyszał jeszcze takiej deklaracji.
- Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”
Dziękujemy, że jesteś z nami!
Foto: Newsweek
W czwartek w Genewie odbywa się trzecia tura rozmów między USA a Iranem. Ich celem jest osiągnięcie porozumienia, które miałoby zapobiec przeprowadzeniu interwencji militarnej przez Waszyngton. Ostatnio Donald Trump określił wysłanie amerykańskich sił do regionu jako „armadę” zmierzającą na Bliski Wschód.
Prezydent Iranu odpowiada na oskarżenia Trumpa
Najważniejszą kwestią dyskusji pozostaje irański program nuklearny. Teheran twierdzi, że służy on do celów cywilnych, jednak USA i Izrael obawiają się, że w przyszłości może doprowadzić do powstania broni masowego rażenia. Iran posiada bowiem zapasy wzbogaconego uranu o czystości przekraczającej poziom potrzebny do produkcji energii.
— Trump twierdzi, że Iran powinien zadeklarować, iż nie będzie posiadał broni jądrowej — powiedział Masoud Pezeshkian w czwartek, co relacjonują irańskie media państwowe. — Przecież najwyższy przywódca już ogłosił, że w ogóle nie będziemy mieli broni jądrowej. To co innego, gdy ja jako polityk coś powiem. Być może politycy tacy jak ja, którzy nie są duchownymi, nie mówią ludziom prawdy.
— Można sobie pomyśleć, że ja też kłamię — kontynuował. — Ale przywódca społeczeństwa, duchowy przywódca, nie może kłamać. Kiedy on ogłasza, że nie będziemy mieli broni jądrowej, to znaczy, że jej nie będziemy mieli. Nawet gdybym chciał podążać w tym kierunku, nie byłbym w stanie. Z religijnego punktu widzenia nie miałbym nawet prawa, by taka myśl przeszła mi przez głowę. Nie mamy prawa robić czegoś takiego. To jest coś więcej niż zwykła deklaracja, że „nie chcemy” mieć broni jądrowej.
Donald Trump ostrzega Teheran podczas orędzia
Podczas swojego wtorkowego orędzia o stanie państwa, które Donald Trump wygłosił przed Kongresem, prezydent USA zapewnił, że kwestię Iranu chce rozwiązać drogą dyplomacji.
— Prowadzimy negocjacje z Iranem — powiedział. — Oni chcą zawrzeć porozumienie, ale nie usłyszeliśmy jeszcze tych kluczowych słów: „nigdy nie będziemy mieć broni jądrowej”. Preferuję rozwiązania dyplomatyczne, ale jedno jest pewne: nigdy nie pozwolę, by kraj będący światowym numerem jeden w popieraniu terroryzmu, a Iran bez wątpienia nim jest, zdobył broń nuklearną. Nigdy nie zwątpię także w determinację Stanów Zjednoczonych. Mamy najpotężniejszą armię na świecie.
Dwie kolejne istotne dla Trumpa kwestie to irański potencjał rakiet balistycznych oraz wsparcie dla obecnych na Bliskim Wschodzie milicji i bojóweK, takich jak m.in. Hezbollah, Hamas czy Huti.
— Oni już opracowali pociski, które mogą zagrozić Europie i naszym bazom za granicą. Pracują też nad budową rakiet, które wkrótce dosięgną terytorium Stanów Zjednoczonych — stwierdził Trump w swoim przemówieniu.
Iran: Nie prowadzimy programu nuklearnego
Nawiązując do Operacji Midnight Hammer, czyli czerwcowych nalotów USA na irańskie obiekty nuklearne podczas 12-dniowej wojny między Iranem a Izraelem, Trump stwierdził, że Teheran otrzymał „ostrzeżenie przed tym, by nie próbował odbudowywać swojego programu zbrojeniowego, zwłaszcza nuklearnego”.
— Zniszczyliśmy wszystko, co mieli, a oni znów chcą zaczynać od początku i ponownie realizować swoje złowrogie ambicje — powiedział.
Teheran bezustannie zaprzecza jednak prowadzeniu programu budowy broni jądrowej. W reakcji na wtorkowe orędzie Trumpa rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baqaei porównał USA do nazistowskich Niemiec.
„»Powtórz kłamstwo wystarczająco często, a stanie się prawdą« to zasada propagandy sformułowana przez nazistę Josepha Goebbelsa” — napisał na X. — „To właśnie ta metoda jest dziś systematycznie wykorzystywana przez administrację USA i otaczających ją wojennych handlarzy, w szczególności zbrodniczy reżim izraelski, po to aby realizować swoją złowrogą kampanię dezinformacyjną i propagandową wymierzoną w Iran”.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.





