– Straż Marszałkowska powiedziała mi że nie mogę wejść na salę, ale ich rozumiem, oni wykonują polecenia. To państwo podjęliście taką decyzję – powiedział Michał Wójcik, zwracając się do Witolda Zembaczyńskiego.
– W pracach do spraw odpowiedzialności konstytucyjnej i śledczej pracują członkowie komisji – odpowiedział mu wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Pegasusa. – Regulamin Sejmu musi pan znać – dodał Zembaczyński.
W poniedziałek Zbigniew Ziobro został doprowadzony do Sejmu. O godz. 12 rozpocząć ma się jego przesłuchanie. Wcześniej były minister sprawiedliwości, który wrócił z Brukseli, został zatrzymany przez policję na lotnisku Chopina w Warszawie.
Zbigniew Ziobro doprowadzony przed komisję. Spięcie przed przesłuchaniem
– Jesteście przebierańcami – grzmiał Wójcik. – Był wyrok Trybunału Konstytucyjnego i on orzekł, że są zdelegalizowani i oni doskonale o tym wiedzą – stwierdził polityk PiS.
Zdaniem posła „żyjemy w państwie chaosu i bezprawia”. – Tak wygląda państwo Donalda Tuska. Na pokładzie samolotu zatrzymywany jest były minister sprawiedliwości. Szopka, teatr, poseł nie może wejść na posiedzenie komisji śledczej – mówił Wójcik.
– Proszę nie lamentować, tylko poprosić PiS, żeby pana oddelegował do komisji śledczej i będzie się pan mógł wykazać – argumentował Zembaczyński.
– Wy jesteście zdelegalizowani, nie ma was – stwierdził Wójcik.
– To po co pan przyszedł? Co pan tu robi skoro nas nie ma? – dopytywał polityk KO.
W rozmowie z dziennikarzami Wójcik tłumaczył, że jest w Sejmie, bo „bezprawnie zostaje doprowadzony tam jego przełożony”. – Taki jest mój obowiązek. Nie ma tej komisji – oświadczył poseł PiS.
Zembaczyński odparł, że Wójcik „uprawia fałszywą narrację”. – W przyszłości poniesiecie odpowiedzialność karną – grzmiał polityk PiS.
Więcej informacji wkrótce…
Na poniedziałek zaplanowano przesłuchanie Zbigniewa Ziobry przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Sąd wyraził zgodę na doprowadzenie polityka na posiedzenie komisji. To dziewiąta próba przesłuchania Ziobry.
Policjanci realizujący nakaz doprowadzenia nie zatrzymali go w poniedziałek w jego domu w Jeruzalu (woj. łódzkie). Ziobro przyleciał do Warszawy z Brukseli. Jego zdaniem komisja jest nielegalna.


