-
Pierwsza Rada Gabinetowa zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego odbyła się szybko po jego zaprzysiężeniu i skoncentrowała się na kluczowych tematach takich jak finanse publiczne, inwestycje oraz rolnictwo.
-
Spotkanie przebiegło spokojnie i merytorycznie, mimo różnic zdań i pewnych uszczypliwości między Karolem Nawrockim a Donaldem Tuskiem.
-
Prezydent oraz jego otoczenie podkreślają chęć cyklicznego organizowania Rad Gabinetowych oraz rozliczania rządu z realizacji obietnic wyborczych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
To była pierwsza Rada Gabinetowa, zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Szybko, bo równo trzy tygodnie po zaprzysiężeniu. Prezydent chciał rozmawiać z rządem o kilku konkretnych tematach: stanie finansów publicznych, inwestycjach rozwojowych z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego i elektrowni jądrowych na czele, a także o polskim rolnictwie.
Pierwsza część posiedzenia Rady Gabinetowej była otwarta dla mediów – głos zabrał najpierw Karol Nawrocki, a później Donald Tusk, po którym do jego słów odniósł się prezydent. Obaj politycy nie szczędzili sobie uszczypliwości.
- „Prezydent chce odpowiedzi na piśmie”. Szef Kancelarii wskazuje na ministra
- Zgrzyt na otwarciu Rady Gabinetowej. W sieci fala komentarzy
Karol Nawrocki wytykał rządowi przede wszystkim brak realizacji obietnic wyborczych. Powiedział, że apeluje do rządu o aktualizację 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej, 12 gwarancji Trzeciej Drogi i programu Lewicy, bo chce wiedzieć, czy „one są nadal aktualne”.
Donald Tusk, odpowiadając na zarzuty, stwierdził, że Rada Gabinetowa „to nie klub dyskusyjny” i podkreślił, że będzie „bardzo rzetelnie pilnował ram konstytucyjnych w naszej współpracy”. – Z najlepszą wolą będziemy z panem prezydentem współpracować wszędzie tam, gdzie tak rozstrzyga konstytucja – zaznaczył Tusk. Odniósł się też do konkretnych zarzutów prezydenta, mówiąc, że znalazły się w nich „pewne nieścisłości”.
Rada Gabinetowa. Kto zabierał głos. Odsłaniamy kulisy
Pomimo tych złośliwości, jak słyszymy, całe spotkanie przebiegło w dobrej i kulturalnej atmosferze, a rozmowa była merytoryczna. – Nie było żadnego politycznego pohukiwania czy pokrzykiwania. Momentami część ministrów wydawała się nawet znudzona – ujawnia nasz rozmówca, który uczestniczył w spotkaniu.
Z naszych ustaleń wynika, że nie wszyscy ministrowie zabierali głos podczas Rady. W sprawach budżetu i stanu finansów publicznych ze strony rządu wypowiadał się głównie minister finansów Andrzej Domański. Ze strony prezydenckiej głos zabierali doradcy prezydenta m.in. Paweł Gruza i Leszek Skiba.
- Pierwsza Rada Gabinetowa Nawrockiego. Na agendzie liczne tematy
- Burza po słowach o Nawrockim. Redakcja zwolniła ukraińskiego dziennikarza
Jak informował później na konferencji prasowej szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, stanowiska rządu i prezydenta były całkiem rozbieżne i prezydent zobowiązał ministra finansów do przedstawienia odpowiedzi pisemnej na część wątpliwości.
W części dotyczącej dyskusji o inwestycjach, w tym CPK i atomu ze strony rządowej głos zabierali minister infrastruktury Dariusz Klimczak oraz minister energii Miłosz Motyka, a ze strony prezydenckiej m.in. Wanda Buk, ale także zaproszeni posłowie Marcin Horała i Paulina Matysiak.
W trzecim temacie dotyczącym rolnictwa i zablokowania umowy Mercosur wypowiadał się wicepremier Radosław Sikorski, w dyskusji uczestniczył także Donald Tusk oraz Władysław Kosiniak-Kamysz. Ze strony ekspertów prezydenta głos zabrali m.in. Jacek Saryusz-Wolski i Anna Gembicka.
Zbigniew Bogucki podkreślał później, że podczas rozmowy z ust premiera padła jednoznaczna deklaracja o tym, że rząd jest zdeterminowany do zablokowania umowy Mercosur.
Kluczowa zapowiedź prezydenta i kolejne Rady Gabinetowe
Prezydent Nawrocki w części otwartej dla mediów, podkreślał chęć rozliczenia rządu z obietnic i stworzenie aktualnej mapy tych obietnic.
– Trochę słabo to wybrzmiało, ale będziemy to podnosić konsekwentnie, aby rząd zaktualizował swoje obietnice i stworzył aktualną mapę tych obietnic. To dla Tuska najbardziej niewygodny temat, dlatego go nie odpuścimy – mówi nam rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.
- Tusk obok Macrona i Merza. Lecą na wschód Europy, nieprzypadkowy moment
- Deklaracja premierów w sprawie Ukrainy. „Możemy potwierdzić”
– Liczę, że Rady Gabinetowe będą w najbliższych latach forum usystematyzowania naszej współpracy na linii prezydent-rząd. Wierzę, że uda się nie przenosić tu emocji politycznych. Podstawowym warunkiem współpracy jest dotrzymywanie przez nas wszystkich zobowiązań – zapowiedział prezydent Karol Nawrocki, zwracając się do Donalda Tuska.
Także zaplecze prezydenckie podkreśla, że jest pomysł, aby Rady Gabinetowe odbywały się częściej. – Może nie raz w miesiącu, ale raz na dwa czy trzy miesiące byłoby jak najbardziej do zrobienia – słyszymy.
Następnej Rady Gabinetowej możemy się zatem spodziewać jeszcze w tym roku.
Reakcje po Radzie Gabinetowej
Nieoficjalnie politycy z Kancelarii Prezydenta przyznają, że są zadowoleni z przebiegu Rady Gabinetowej. I że spodziewali się większej konfrontacji, tymczasem przebieg spotkania był spokojny i merytoryczny, mimo różnic.
– Wiadomo, że część otwarta dla mediów to był swego rodzaju polityczny teatr. I tu Donald Tusk niczym nas nie zaskoczył, ani uszczypliwościami ani tym, na czym się skupił. To on jest dziś w defensywie i musi się tłumaczyć z braku realizacji obietnic. Wiadomo było, że będzie próbował przekierować uwagę, robiąc jakieś wrzutki jak choćby ta z obchodzeniem weta w sprawie wiatraków. To się nie uda, bo da się szybko zweryfikować – przekonuje osoba z otoczenia prezydenta.
I dodaje: – Na szczęście, gdy zniknęły media i kamery zaczęła się już całkiem normalna i merytoryczna rozmowa.














