Yan Diomande z pewnością jest piłkarzem, obok którego nie można przejść obojętnie. Wywodzący się z Wybrzeża Kości Słoniowej ofensywny zawodnik zachwyca swoją przebojowością, którą czarował w ostatnim sezonie na boiskach niemieckiej Bundesligi.


Dodatkowo Diomande był obecny na MŚ 2026, będąc największą gwiazdą WKS na turnieju. Ostatecznie afrykańska reprezentacja nie zwojowała tegorocznego mundialu, ale z pewnością sam nastolatek (ma 19 lat), mógł być całkiem zadowolony z indywidualnego występu.


O jego postaci pisaliśmy na łamach WPROST przy okazji poruszającego wpisu w mediach społecznościowych, odnoszącego się do tragicznie zmarłej siostry piłkarza. Diomande napisał wówczas list do tak bliskiej mu osoby, którą stracił w tragicznych okolicznościach. Teraz zawodnik spełnia za to swoje wielkie marzenia o grze dla światowego giganta.


Real Madryt nie sięga bowiem po przypadkowych zawodników. A przynajmniej nie za taką kwotę, jaką Królewscy musieli zapłacić niemieckiemu RB Lipsk.

Real Madryt pobił rekord transferowy! Rewelacyjny nastolatek podpisał kontrakt


W Madrycie latem 2026 odbywa się prawdziwa rewolucja. Prezes Florentino Perez najwyraźniej ma zamiar odzyskać tytuł mistrzowski w Hiszpanii, a co więcej, ponownie sprawić, żeby to Królewscy byli najlepszą drużyną w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Czy tak będzie, trudno w tym momencie przewidzieć, ale z pewnością są czynione mocne ruchy, ażeby tak było.


Szefem całego sportowego zamieszania jest Jose Mourinho. Niezwykle doświadczony Portugalczyk wrócił na największą scenę, przenosząc się do Madrytu z Benfiki. W Lizbonie „The Special One” nie czuł najwyraźniej tak dużej adrenaliny, jaką będzie miał okazję smakować praktycznie od pierwszego oficjalnego meczu Realu.


Dodajmy, że Mourinho pracował już dla Królewskich w latach 2010-13. Najcenniejszym triumfem z tamtych czasów Portugalczyka w Madrycie było zdobycie mistrzostwa (sezon 2011/12).


A co z Diomande? Iworyjczyk trafił do Realu za kwotę 125 mln euro. To jednak nie koniec. RB Lipsk może jeszcze dodatkowo otrzymać 15 mln euro w tzw. bonusach. Tym samym Real właśnie pobił swój rekord w kwocie, jaką wydał za transfer jednego piłkarza. Wcześniej najwięcej zapłacono za Anglika Jude’a Bellinghama (125) oraz Belga Edena Hazarda (115). O ile ten pierwszy rzeczywiście jest wartościowym transferem, Hazard okazał się być jednym z największych – o ile nie największym – finansowym niewypałem transferowym w dziejach współczesnego futbolu.


Informacja o zakontraktowaniu Diomande pojawiła się oficjalnie w czwartek (tj. 6 sierpnia).


Kibice piłki nożnej mogą już zacierać ręce na nadchodzący sezon klubowy. Jeśli Real faktycznie będzie chciał zagrać o pełną pulę, FC Barcelona zostanie zmuszona do tego, żeby mocno się postawić. Tym bardziej że Królewscy mają jeszcze kilku naprawdę świetnych zawodników, niekoniecznie przyzwyczajonych do oglądania… pleców największych rywali.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version