-
Komisja Europejska ponagliła Ukrainę do dalszego przeprowadzania reform po zablokowaniu części z nich przez parlamentarną komisję.
-
Realizacja reform praworządności i antykorupcyjnych jest warunkiem wypłaty 50 mld euro z unijnego Instrumentu na rzecz Ukrainy.
-
Ukraiński parlament zablokował część uzgodnionych reform, co już wcześniej doprowadziło do krytyki ze strony Komisji Europejskiej i części państw członkowskich UE.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Jesteśmy świadomi rozwoju wydarzeń w ostatnim czasie – podkreślił rzecznik KE na konferencji prasowej. – Przypominamy, że praworządność i walka z korupcją są kluczowymi elementami w wypadku każdego kraju, ubiegającego się o członkostwo w UE – zaznaczył Markus Lammert.
Urzędnik zwrócił uwagę, że Ukraina również zobowiązała się do reform antykorupcyjnych w ramach unijnego Instrumentu na rzecz Ukrainy. Jest to program, z którego Kijów otrzymuje wsparcie na pokrycie bieżących wydatków państwa. Do 2027 r. ma łącznie otrzymać 50 mld euro. Warunkiem wypłaty pieniędzy jest realizowanie reform.
– Ukraina uzgodniła z Komisją Europejską 10 priorytetów reform, które powinny zostać potraktowane priorytetowo w celu wzmocnienia praworządności i walki z korupcją – kontynuował rzecznik KE. – Władze Ukrainy są zobowiązane do konsekwentnej i skutecznej realizacji tych działań – zaznaczył.
Ukraiński parlament zablokował kilka reform. KE upomina Kijów
Według ukraińskiego portalu Kyiv Independent komisja prawna w parlamencie Ukrainy zablokowała 19 sierpnia pięć spośród 10 reform uzgodnionych z KE. Reformy miały na celu rozszerzenie uprawnień agencji antykorupcyjnych, reformę Prokuratury Generalnej i Państwowego Biura Śledczego oraz uchylenie przepisów, utrudniających prowadzenie spraw korupcyjnych.
Wypłata środków z unijnego Instrumentu na rzecz Ukrainy stanęła już pod znakiem zapytania w lipcu 2025 r. Wówczas ukraiński parlament przyjął ustawę ograniczającą niezależność organów do walki z korupcją: Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP).
Zmiana została skrytykowana przez KE i część unijnych stolic, a na ulice ukraińskich miast, pomimo wojny, wyszli ludzie, by zademonstrować sprzeciw. W reakcji na tę falę krytyki prezydent Wołodymyr Zełenski w trybie pilnym zaproponował ustawę, która przywróciła autonomię NABU i SAP.
-
Hojny gest Brukseli na Dzień Niepodległości Ukrainy. Szefowa KE ogłasza
-
Gorzkie wyznanie Fedorowa ws. korupcji. „Mówimy o setkach ludzi”


