Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Zachowania kotów są źle interpretowane. Mylnie uważamy je za urocze

Zachowania kotów są źle interpretowane. Mylnie uważamy je za urocze

22 sierpnia, 2026
Wielka Brytania. Wypadek pod Middlesbrough. Zginęło siedem osób

Wielka Brytania. Wypadek pod Middlesbrough. Zginęło siedem osób

22 sierpnia, 2026
Emerytalna składka rodzinna. Ekspert krytykuje nowy pomysł Morawieckiego

Emerytalna składka rodzinna. Ekspert krytykuje nowy pomysł Morawieckiego

22 sierpnia, 2026
Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

22 sierpnia, 2026
Chcą referendum w sprawie farmy łososi. Inwestycja podzieliła mieszkańców

Chcą referendum w sprawie farmy łososi. Inwestycja podzieliła mieszkańców

22 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Zachowania kotów są źle interpretowane. Mylnie uważamy je za urocze
  • Wielka Brytania. Wypadek pod Middlesbrough. Zginęło siedem osób
  • Emerytalna składka rodzinna. Ekspert krytykuje nowy pomysł Morawieckiego
  • Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej
  • Chcą referendum w sprawie farmy łososi. Inwestycja podzieliła mieszkańców
  • Morskie Oko. Dwie demonstracje, a pomiędzy policja. Jeden zatrzymany
  • Niemcy. Media o przewadze AfD w Saksonii-Anhalt: alarmujące wyniki
  • Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Robota na prochach. Młodzi Polacy ćpają, by wyrabiać targety
Robota na prochach. Młodzi Polacy ćpają, by wyrabiać targety
Aktualności

Robota na prochach. Młodzi Polacy ćpają, by wyrabiać targety

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości16 kwietnia, 2024

Pierwszą kreskę zrobiłam w fabryce kosmetyków w Szczecinku. Robota na taśmie, za najniższą krajową. Jedyna dostępna od ręki dla kogoś jak ja – bez matury, z małym dzieckiem, skazanej na wynajem.

Joanna, sprzedawczyni ze Szczecinka:

Pierwszą kreskę zrobiłam w fabryce kosmetyków w Szczecinku. Robota na taśmie, za najniższą krajową. Jedyna dostępna od ręki dla kogoś jak ja – bez matury, z małym dzieckiem, skazanej na wynajem.

Najpierw rzucili mnie na linię odświeżaczy powietrza. Taśma z butelkami, do których wkładałam pompki, szła non stop od 6 rano do 10. Potem kwadrans przerwy i powrót na linię do 15. Na linii nie ma zmiłuj. Nie nadążysz, butelka bez pompki pójdzie do śmieci, a ty zapłacisz karę.

– Bez white lady odpadniesz – powiedziała znajoma, kiedy poskarżyłam się na ból głowy, rąk i ramion.

– White lady da ci siłę, żeby jeszcze dorobić roznoszeniem ulotek – dodała.

Wciągnęłam rano, banknotem 20-złotowym na pusty żołądek – nie tylko nadążałam za maszyną, ale też nie potrzebowałam kwadransa na drugie śniadanie. Na cały dzień wystarczała mi butelka wody, nie traciłam czasu na WC. Woda parowała ze mnie razem z potem.

W Szczecinku gram amfy kosztuje 30 złotych. Na tydzień pracy potrzebowałam 5 gramów.

Brygadziści widzieli, że jestem pobudzona, leci mi krew z nosa, mam rozszerzone źrenice i ziemistą cerę. Mimo to stawiali za przykład: nie byłam jak inni. Nie skarżyłam się na ból, zmęczenie, upał w hali i smród chemikaliów. Brałam zastępstwa. Dzięki amfie stać mnie było na pizzę i kino z dzieckiem.

Z odświeżaczy powietrza szybko trafiłam do rozlewni perfum. Stamtąd na tzw. tubiarki, gdzie wkładałam na maszyny tubki napełniane potem pastą do zębów, albo – w zależności od linii – farbą czy rozjaśniaczem włosów. Jako szeregowy pakowacz osiągnęłam wszystko. Mogłam zostać brygadzistką, ale fabrykę zamknęli.

W Żabce musiałam zacząć wszystko od nowa. I znów na fecie, bo ponownie za najniższą krajową po 8-10 godzin miałam tyrać na kilku etatach: stać na kasie, myć podłogi, sprzedawać hot dogi, przyjmować towar i rozkładać na półkach.

White lady robiła swoje. Tyrałam, nawet ze zwichniętą kostką, dyskopatią, gorączką. Zmienniczki i szefowa podejrzewały, że biorę, ale nikt nic nie mówił. Znów byłam pracownikiem idealnym. Żyłam na krawędzi, ale nie czułam strachu. Umierali inni.

Na przykład znajomy pakowacz, który też ćpał, żeby wyrobić normę.

Kurier jadący „na białym” kolejną dobę, bo trzeba dorobić u innego przewoźnika.

Koleżanka, która przed skokiem z okna wysyłała SMS-y: „Macie prąd?”, „Kończy mi się zasilanie!”.

Oficjalnie zabijały ich: wylew, uszkodzenie serca, wątroby, płuc, niewytłumaczalny dla bliskich atak psychozy („nie wiem, skąd to samobójstwo, zawsze była taka pogodna”).

Włodek, budowlaniec z Obornik Śląskich:

Słyszałem w telewizji, że kierowca warszawskiego autobusu tuż po wypadku, w którym zginęła jedna pasażerka, a 17 trafiło do szpitala, nie pamiętał, co było wcześniej.

Przeżyłem to. Wiem, jak amfa wyłącza mózg.

Stałem na trzecim stopniu drabiny. Przy nodze miałem wiaderko gipsu. Szpachlowałem sufit. Spojrzałem na zegarek: była 23.00. Chwilę potem znów spojrzałem: była 4 rano.

Usiadłem na paczce styropianu, z której wcześniej zwiniętą, wyrwaną z zeszytu kartką w trzy linie wciągnąłem kreskę. Długo zbierałem myśli, żeby znaleźć odpowiedź na pytanie, co robiłem przez ostatnie pięć godzin. Z pewnością nie szpachlowałem, bo robota nie posunęła się do przodu. Najprawdopodobniej stałem bez ruchu i gapiłem się w sufit. Przespidowany mózg wyłączył ciało.

Wcześniej wyłącznie napędzał je do roboty. Przed czterdziestką, po 20 latach na samozatrudnieniu w budowlance, człowiek się sypie. Nikt ZUS ani podatków za ciebie nie zapłaci, a stawy siadają, leci kręgosłup. Zwykłe murowanie zaczyna cię przerastać.

Pierwszą kreskę wciągnąłem podczas stawiania fundamentów. Szło ospale. Mały bloczek, a ciężar ponad siły.

Wpadł kolega, dekarz: – Dam ci coś na podgonienie.

Pamiętam kolor płytki, z której wciągnąłem pierwszą kreskę: szara, w drobny prążek. I uczucie, które spadło na mnie chwilę potem: turbodoładowanie.

Następnego dnia kupiłem 20 g amfy. Wyszło tanio, bo w Obornikach gram chodzi po 15-20 zł. Błyskawicznie skończyłem fundamenty. Złapałem kapitalny remont 30-metrowej kawalerki. Przez sto godzin na amfie zrobiłem tyle, ile normalnie robi się we trzech: zdarłem tapety, wyrównałem ściany, wymieniłem panele, położyłem płytki w łazience. Za cztery dni roboty zarobiłem 3 tysiące.

Pierwszy raz w życiu po opłaceniu rachunków, ZUS, podatków i alimentów na dwie córki z poprzedniego małżeństwa mogłem odłożyć 500 zł na nowe auto. Właściciel kawalerki polecił mnie znajomym, od nich trafiłem do kolejnych. Wszyscy byli zadowoleni: byłem szybki i tani. Zaczynałem w poniedziałek, pracowałem na 20 g fety do czwartku, zjeżdżałem do domu, brałem prysznic, zasypiałem, budziłem się dwa dni później, w sobotę w południe.

Po roku na amfetaminie kupiłem samochód.

Tylko raz usłyszałem od zleceniodawcy, że mógłbym uważać. Nie na siebie, ale na jego dzieci, które znalazły w łazience woreczek z białym proszkiem.

Arek, kucharz z Warszawy:

Czytałem, że kierowca warszawskiego autobusu nie dosyć, że siadł za kółko naćpany, to jeszcze miał przy sobie pół grama amfy. Pewnie dzień wcześniej kupił u dila. Schował w kokpicie.

W gastronomii nikt fety nie chowa. To eldorado śmieciówek, wszyscy wiedzą, że trzeba jechać na białym, żeby przeżyć.

U mnie zaczęło się na tzw. zimnej kuchni: produkcji i wydawaniu z kuchni na salę sałatek, kanapek, placków, naleśników.

Awansowałem ze zmywaka: z 10 zł za godzinę miałem dostawać 12. Na okres próbny, potem – jak większość – wchodziłem na umowę-zlecenie.

Akurat syn mi się urodził. Nie dosypiałem, a na zimnej kuchni trzeba być wypoczętym, bo klient nie czeka, chce szybko zjeść i wrócić do swojego korpo. Nie obchodzi go, że nie jesteś maszyną. Ale dla właściciela knajpy, który tnie koszty i na cztery etaty zatrudnia dwie osoby – jesteś, więc stajesz za kuchennym blatem o 9.00, odchodzisz o 22.00. Najpierw śniadania, od 12 wjeżdżają lunche, o 14 karta, do 17 masz kulminację, potem łagodny zjazd liczby zamówień, ale przez cały dzień zapomnij o wyjściu na dymka, kawę albo energetyk.

Tamtego dnia byłem po nieprzespanej nocy i mieliśmy dużo zamówień.

– Widziałeś pewnie w telewizji, wiesz, jak to się robi – powiedział zastępca szefa kuchni, wręczając mi woreczek.

Nie było czasu na celebrację: wysypałem odrobinę białego proszku na czystą deskę do krojenia. Zrobiłem kreskę nożem. Wciągnąłem banknotem 10-złotowym. Po kilku minutach byłem jak nowy.

Potem już nie wciągałem – kiedy trzeba zetrzeć na placki 10 kilo kartofli i obrać na sałatki 20 kilo warzyw, nawet na to nie masz czasu – ale robiłem tzw. bombki. Owijałem kuleczki amfy w strzępki serwetki i połykałem. Pilnowałem, żeby połykać na 8-9 godzin przed zakończeniem roboty, bo potem trudno przebić „efekt fety”: żeby zasnąć, trzeba się napić wódki. Ale z czasem feta działała słabiej i na jedną zmianę przestały wystarczać jedna czy dwie bombki.

Kiedy zostałem szefem kuchni, wszedłem na trzy, czasem cztery bombki dziennie. Właściciel był ze mnie zadowolony, pracowałem po 13 godzin na dobę przez 25 dni. Bez fety nie dociągnąłbym do pierwszego. I tanim kosztem: za gram amfy płacisz w Warszawie 40-50 zł. Na dzień brałem pół. Równowartość godziny pracy szefa kuchni.

Krystyna, pracownica linii produkcyjnej ze Zgorzelca:

Przeczytałam w internecie, że kierowca autobusu z Warszawy w nocy dorabiał na taksówce. Nad ranem przesiadał się do autobusu i jeździł 8-9 godzin dziennie. Potem godzinka, dwie snu i znów na taxi. Nie tłumaczę go. Nie usprawiedliwiam.

Z doświadczenia i obserwacji wiem tylko, że bez fety tak się nie da. Kiedy pracowałam w kantorze, brałam lepiej płatne nocki. Feta pomagała nie zasnąć, a potem normalnie przeżyć dzień.

Brałam też na stacji benzynowej, gdzie przez cztery lata byłam zastępcą kierownika. Miałam stały etat, ubezpieczenie i kilkaset złotych więcej niż w kantorze (2,5 tys. na rękę), ale byłam grubo po czterdziestce i czułam na karku oddech młodych. Chciałam udowodnić, że jestem bardziej wydajna od nich: w godzinach pracy wykonywałam robotę papierkową, stawałam na kasie, układałam towar na półkach, myłam kible. Zastępstwa na nocki? Byłam pierwsza. Kiedyś przepracowałam pięć nocy z rzędu. Oczywiście na fecie. Po pracy też odpoczywałam na fecie, bo – po trwającym wiele godzin nakręceniu – przychodził dół. Zmęczenie, ból całego ciała, rozdrażnienie. Taniej wtedy wziąć białe niż zainwestować w lekarza, wyłączyć się z roboty i pójść na odwyk.

Rejon Zgorzelca, w którym mieszkam, uchodzi za zagłębie amfetaminowe. Gram kosztuje 15-20 zł, ale ja nigdy nie musiałam kupować. Dostawałam od kochanka, który nauczył się produkcji białego po czeskiej stronie. Kiedy byliśmy razem, wciągałam amfę specjalną rurką z mosiądzu albo zwiniętym w rulon banknotem 100-eurowym.

Do pracy zabierałam własny – spakowany do płóciennej saszetki – zestaw: fetę w strunowym celofanowym woreczku, uciętą rurkę do napojów, kartkę z zeszytu i nieważną kartę kredytową. Wciągałam na klęczkach z kartki ułożonej na klapie muszli klozetowej.

Ale swój swojego wyhaczy. Feta wyłazi z ludzi w rozszerzonych źrenicach, nadmiernej ruchliwości, nerwowości. Przez moją stację w dzień i w nocy przewijali się robotnicy dojeżdżający „na białym” do fabryk po czeskiej i niemieckiej stronie. Tankowali u mnie ratownicy medyczni i tirowcy dzielący się – sprzedanym im przez pracodawcę – patentem na fałszowanie tachografów. Zaręczam pani, że gdyby nie patent – i feta – nie jechaliby przez dobę bez odpoczynku.

Ale najwięcej było chłopaków ze „zbiorkomu” [kierowców komunikacji miejskiej – red.] dorabiających na międzynarodowych busach i w krótkoterminowej turystyce.

Jeden opowiadał, że kiedy on jedzie z wycieczką, zmiennik tyra na jego zmianie. Cztery godziny snu i znów za kółko, z ludźmi na miasto. Cieszył się, że dzięki wyjazdowi z wycieczką zarobi dodatkowy tysiąc złotych.

Powiedział: – Zarabiam najniższą krajową. Za godzinę za kółkiem dostaję niespełna 12 złotych. Godny pieniądz zaczyna się dopiero, jak sobie dorobię.

Nie pamiętam, żeby słowo godność pojawiało się w innym kontekście.

Ciężka robota, amfa i świadomość, że jesteś najniżej w hierarchii, czyszczą człowieka z uczuć wyższych.

Nie wiem, co z tych trzech rzeczy czyści najbardziej.

PS Zmieniłam imiona i niektóre fakty pozwalające zidentyfikować bohaterów tekstu. Wszyscy są członkami grupy samopomocowej na FB – Trzeźwe Życie. Odstawili amfę. Zmienili pracę na mniej obciążającą fizycznie, ale nadal pracują za najniższą krajową.

Tekst pochodzi z wydania „Newsweeka” 28/2020

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
28

05.07.2020

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Nowicki: nowa doktryna USA. Tylko tak Trump może ukryć swoją słabość

Nowicki: nowa doktryna USA. Tylko tak Trump może ukryć swoją słabość

Katarzyna Kasia: zawsze, kiedy piszę o Rosji, dzieje się to samo

Katarzyna Kasia: zawsze, kiedy piszę o Rosji, dzieje się to samo

Konflikt między Turcją a Izraelem narasta. To zła wiadomość dla Donalda Trumpa

Konflikt między Turcją a Izraelem narasta. To zła wiadomość dla Donalda Trumpa

Majmurek: Kaczyński nie ma mocnych kart. Błędnie odczytał zwycięstwo Nawrockiego

Majmurek: Kaczyński nie ma mocnych kart. Błędnie odczytał zwycięstwo Nawrockiego

Bez dzieci, samotna i po rozwodzie. Gdy skończyłam 40 lat, wszystko się zmieniło

Bez dzieci, samotna i po rozwodzie. Gdy skończyłam 40 lat, wszystko się zmieniło

Były ukraiński minister domaga się przeprowadzenia wyborów. „Choć wie, że to niemożliwe”

Były ukraiński minister domaga się przeprowadzenia wyborów. „Choć wie, że to niemożliwe”

Kto zastąpi Tuska, a kto Kaczyńskiego? Sierakowski: Zatrzymajmy się w tym szale

Kto zastąpi Tuska, a kto Kaczyńskiego? Sierakowski: Zatrzymajmy się w tym szale

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wielka Brytania. Wypadek pod Middlesbrough. Zginęło siedem osób

Wielka Brytania. Wypadek pod Middlesbrough. Zginęło siedem osób

22 sierpnia, 2026
Emerytalna składka rodzinna. Ekspert krytykuje nowy pomysł Morawieckiego

Emerytalna składka rodzinna. Ekspert krytykuje nowy pomysł Morawieckiego

22 sierpnia, 2026
Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

22 sierpnia, 2026
Chcą referendum w sprawie farmy łososi. Inwestycja podzieliła mieszkańców

Chcą referendum w sprawie farmy łososi. Inwestycja podzieliła mieszkańców

22 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Morskie Oko. Dwie demonstracje, a pomiędzy policja. Jeden zatrzymany

Morskie Oko. Dwie demonstracje, a pomiędzy policja. Jeden zatrzymany

22 sierpnia, 2026
Niemcy. Media o przewadze AfD w Saksonii-Anhalt: alarmujące wyniki

Niemcy. Media o przewadze AfD w Saksonii-Anhalt: alarmujące wyniki

22 sierpnia, 2026
Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

22 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.