-
Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie oraz infrastrukturę energetyczną przyczyniają się do wysokich cen paliw, a Kreml zapowiada dodatkowe dostawy do potrzebujących regionów.
-
Rosyjska Federalna Służba Antymonopolowa twierdzi, że wykryła „spisek kartelowy” na rynku paliw w kilku rosyjskich regionach.
-
Według agencji TASS trwa kontrola i karanie operatorów za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących ustalania cen paliw; tymczasem ukraińskie drony kontynuują uderzenia w infrastrukturę na terenach okupowanych i w Rosji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Kremlowska agencja TASS donosi, że Federalna Służba Antymonopolowa (FAS) wykryła „spisek kartelowy” na stacjach benzynowych w Kraju Krasnodarskim, Chakasji, Kraju Krasnojarskim i okupowanych terenach ukraińskiego obwodu zaporoskiego. Jak wskazano, niezależni operatorzy mieli we wskazanych miastach zawrzeć porozumienie, którego celem było „ustalanie bezpodstawnie wysokich cen paliw”.
„Od połowy lipca ceny paliw zmieniły się na stacjach benzynowych Extra, Region 19 i Rosnieftieprodukt w Sajanogorsku. To samo dzieje się od maja na stacjach benzynowych STK w Czernogorsku. Tymczasem dwie firmy w rejonie ałtajskim sprzedają benzynę AI-92 po zawyżonych cenach” – czytamy w oficjalnym komunikacie FAS.
Kryzys paliwowy w Rosji. Władze donoszą o „spisku kartelowym”
Rosyjska służba antymonopolowa podkreśliła, że jeśli informacje o naruszeniach się potwierdzą, podejmie działania i pociągnie firmy do odpowiedzialności administracyjnej.
Krasnojarski oddział FAS poinformował z kolei, że „w wyniku monitorowania cen paliw silnikowych ustalono, iż spółka Start LLC i indywidualny przedsiębiorca działający pod marką Gazpromnieft jednocześnie ustalali i utrzymywali identyczne ceny detaliczne paliw”.
Zdaniem rosyjskiej instytucji konkurujące ze sobą podmioty wspólnie ustalały ekonomicznie nieuzasadnione ceny detaliczne, aby uzyskać maksymalne dochody. TASS przypomina, że są to działania niezgodne z rosyjskim prawem.
Wojna w Ukrainie. Rosyjskie rafinerie celem ataków dronów
Kremlowska agencja poinformowała również, że po przeprowadzeniu kontroli krasnodarski oddział FAS wszczął już postępowanie przeciwko kilku operatorom. „Właściciele stacji benzynowych, którzy wcześniej zmienili ceny paliw, nie zastosowali się do ostrzeżeń FAS w wyznaczonym terminie. Naruszyciele podlegają karom grzywny (…) za nadużywanie pozycji dominującej” – podkreśliła służba antymonopolowa.
W okupowanej przez Rosjan części obwodu zaporoskiego wszczęto natomiast postępowania przeciwko trzem dużym operatorom stacji benzynowych. Tymczasem Ukraińcy kontynuują ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną.
Władze w Kijowie twierdzą, że w kraju agresora nie ma już dużej rafinerii, która nie zostałaby zaatakowana przez ukraińskie drony. Celem uderzeń są również obiekty na okupowanym Krymie, gdzie tworzą się długie korki na drogach wywołane przez ewakuujących się mieszkańców regionu.
-
W Rosji narasta napięcie, ogromny kryzys. Pojawiły się dziesiątki reklam
-
Rekordowe kolejki po benzynę i paragony grozy. Rosjanie przerażeni














