Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Chińscy szpiedzy zalewają świat. Jedna z agentek została burmistrzynią w USA

Chińscy szpiedzy zalewają świat. Jedna z agentek została burmistrzynią w USA

23 lipca, 2026
35 stopni w miejscu pracy. Kiedy pracodawca musi wstrzymać pracę? – Biznes Wprost

35 stopni w miejscu pracy. Kiedy pracodawca musi wstrzymać pracę? – Biznes Wprost

23 lipca, 2026
Lampart nagle wskoczył za ladę w sklepie. Nagranie wywołuje ciarki

Lampart nagle wskoczył za ladę w sklepie. Nagranie wywołuje ciarki

23 lipca, 2026
Częstochowa. Przełom w sprawie pijanego kierowcy z A1. Ruch prokuratury

Częstochowa. Przełom w sprawie pijanego kierowcy z A1. Ruch prokuratury

23 lipca, 2026
Bliski Wschód. USA użyły potężnego bombowca w Iranie. Armia milczy

Bliski Wschód. USA użyły potężnego bombowca w Iranie. Armia milczy

23 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Chińscy szpiedzy zalewają świat. Jedna z agentek została burmistrzynią w USA
  • 35 stopni w miejscu pracy. Kiedy pracodawca musi wstrzymać pracę? – Biznes Wprost
  • Lampart nagle wskoczył za ladę w sklepie. Nagranie wywołuje ciarki
  • Częstochowa. Przełom w sprawie pijanego kierowcy z A1. Ruch prokuratury
  • Bliski Wschód. USA użyły potężnego bombowca w Iranie. Armia milczy
  • Rozpad PiS-u. Spotkanie ostatniej szansy. Ważą się losy PiS-u
  • Czy USA właśnie zgodziły się na rozwój broni jądrowej w Arabii Saudyjskiej? „Izrael nie ma wyjścia”
  • Koniec sezonu Igi Świątek. Scenariusz, którego nikt nie zakładał – Tenis – Sport Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Rozpad PiS-u. Spotkanie ostatniej szansy. Ważą się losy PiS-u
Rozpad PiS-u. Spotkanie ostatniej szansy. Ważą się losy PiS-u
Polska

Rozpad PiS-u. Spotkanie ostatniej szansy. Ważą się losy PiS-u

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości23 lipca, 2026

Środa, godz. 12, w samo południe. Siedziba Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej w Warszawie. Rozpoczyna się spotkanie ostatniej szansy między Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim. Spotkanie, od przebiegu którego zależy, czy przynajmniej na razie PiS zachowa jedność, czy dojdzie do wykluczenia środowiska byłego premiera. Termin ultimatum postawionego przez kierownictwo partii frakcji Morawieckiego upływa o północy z czwartku na piątek.

– Prezes zgodził się na spotkanie, bo wysłaliśmy do niego ludzi z różnych naszych, nazwijmy to, środowisk metapolitycznych. Ludzi, którzy znają go od lat albo i dekad, żeby oni mu uświadomili: „Jarku, oszukują cię, nie znasz wszystkich faktów”. I żeby mu powiedzieli, że to wcale nie jest tak, że lud pisowski stanie murem za nim i za „maślarzami” – o kulisach organizacji spotkania opowiada Interii jeden z zaufanych ludzi Morawieckiego.

Jednak ani on, ani inni stronnicy wiceprezesa PiS-u i byłego premiera nie mają wielkich nadziei na przełom. – Nie jestem super optymistyczny. Patrząc po tym, co się dzieje, po skali i po natężeniu wszystkiego, jestem pesymistą – ocenia nasz rozmówca.

Inny z polityków z frakcji „harcerzy”, były członek rządu Morawieckiego, dodaje, że „ciężko już będzie coś z tym zrobić, za mocno to wszystko się porozwalało”. Zmiana decyzji na ostatniej prostej miałaby być zbyt trudna wizerunkowo i politycznie dla prezesa Kaczyńskiego. – Nie wykluczam, oczywiście, żadnego scenariusza, ale uważam, że będziemy mieć rozłam. I to jest takie przekonanie naprawdę silne, oceniam to 9:1 na rzecz rozłamu. Będzie ciekawie, to na pewno. Będzie ciekawie – przewiduje.

Spotkanie ostatniej szansy. W samo południe


Również wśród ludzi z Nowogrodzkiej na kilkanaście godzin przed upływem terminu ultimatum nastroje są poważne. – Wydaje mi się, że żadna ze stron się nie cofnie. Patrząc od wewnątrz, coraz więcej rzeczy na to wskazuje – mówi nam dobrze zorientowany polityk PiS-u z frakcji „maślarzy”, a więc przeciwników Morawieckiego.

Fundamentalną kwestią dla obu zwaśnionych stron jest przyszłość założonego przez byłego premiera stowarzyszenia Rozwój Plus. Należy do niego obecnie 40 posłów i posłanek, a także czterech europosłów. To „szable”, na wyprowadzenie których z partii liczy Morawiecki w razie, gdyby rozmowy ostatniej szansy z Kaczyńskim nie przyniosły rezultatu.

Kaczyński i partyjne władze oczekują, że stowarzyszenie zostanie rozwiązane, a jego członkowie podpiszą lojalki, zapewniając o opuszczeniu szeregów nowej inicjatywy i pełnej wierności partii. – Trzeba się określić. Raz, że z powodów politycznych, dwa, że z powodów programowych, a trzy, że z powodów finansowych. Nie możemy ryzykować, że podpadniemy PKW w kwestii finansowania, bo i tak mielimy z tym już dostatecznie dużo problemów – mówi nam lojalny wobec prezesa Kaczyńskiego polityk z partyjnych władz.


Były premier i wiceprezes PiS-u Mateusz MorawieckiRex Features East News


Jednocześnie punktuje Morawieckiego za to, że „publicznie mówi, jak to się trzyma tego PiS-u i jak nie chce wychodzić, ale z drugiej strony tak samo mocno trzyma się swojego stowarzyszenia i planów politycznych”. – To dłużej nie pojedzie, musi zdecydować, musi wybrać – nie ma wątpliwości nasz rozmówca.

Wątpliwości nie mają też jednak „harcerze”. Chociaż sytuacja jest na ostrzu noża, a od wykluczenia z partii dzielą ich godziny, nie zamierzają składać stowarzyszenia na ołtarzu wierności partii. – To nie wchodzi w grę – wyklucza bliski współpracownik Morawieckiego. – Nasza dolna linia negocjacyjna to utrzymanie istnienia stowarzyszenia i brak oświadczeń o rezygnacji – kontynuuje.

Na koniec wbija też szpilę kierownictwu PiS-u za jeden z pomysłów, które miały rozbroić obecną sytuację: – Była jeszcze koncepcja Nowogrodzkiej, że stowarzyszenie zostaje, ale wszyscy z niego rezygnują i zostaje stowarzyszenie bez ludzi. Genialny plan, prawda?

Od otoczenia Kaczyńskiego dowiadujemy się jednak, że to Morawiecki chce się pogodzić z prezesem PiS-u i dlatego tak zabiegał o spotkanie ostatniej szansy. Wyjściem do przodu ma być przekształcenie stowarzyszenia Morawieckiego w partyjny think tank i zmiana formuły lojalek tak, żeby nie upokarzała żadnej ze stron, a obu grupom pozwalała wyjść z konfliktu z twarzą.

Nie wykluczam, oczywiście, żadnego scenariusza, ale uważam, że będziemy mieć rozłam. I to jest takie przekonanie naprawdę silne, oceniam to 9:1 na rzecz rozłamu. Będzie ciekawie, to na pewno. Będzie ciekawie


Jednak wśród „maślarzy” taka koncepcja budzi poważny niepokój. – Tragedią będzie, jeśli prezes zgodzi się na utrzymanie Rozwoju Plus, a potem jeszcze zrobi się konferencję z Mateuszem, że Rozwój Plus zostaje np. jako think tank i może działać w ramach partii – zauważa jeden z przeciwników Morawieckiego. – W ten sposób Mateusz to wygra. A prezes sobie będzie tłumaczył, że opanował kolejną sytuację. Tylko nic nie opanuje – podkreśla.

Rozłam – jak nie teraz, to za chwilę. „To nieuniknione”


Tu dochodzimy do kolejnej istotnej kwestii. A mianowicie tego, że nawet sensacyjny zwrot akcji na ostatniej prostej i zażegnanie konfliktu… tak naprawdę wcale go nie zażegna i niczego nie rozwiąże. I otwarcie mówią o tym przedstawiciele obu zwaśnionych stronnictw.

Mówi dobrze orientujący się w partyjnych nastrojach polityk z Nowogrodzkiej: – PiS od długiego czasu to są de facto dwie partie: środowisko Mateusza i (liczniejsze) środowisko przeciwników Mateusza. Dlatego kompletnie nie dziwi mnie to, co się w tym momencie dzieje. Na to przesilenie zanosiło się od bardzo dawna. Ono musi nastąpić. Nawet jeśli teraz uda się to połatać, to za dwa, trzy czy cztery miesiące do tego rozłamu dojdzie. To nieuniknione.

„Harcerze” też nie wierzą już w rozejm na słowo honoru. Przypominają, że ustne porozumienie osiągnięto w grudniu, a później także w kwietniu, a mimo tego dzisiaj sytuacja znów się powtarza. Dlatego domagają się zmian strukturalnych – dokooptowania do prezydium komitetu politycznego PiS-u przedstawicieli środowiska Morawieckiego, a także rozszerzenia o komitetu politycznego o różne środowiska partyjne, w tym ich własne.

– Inaczej żadne porozumienie nie utrzyma się na dłuższą metę, bo „maślarze” będą wykorzystywać swoją przewagę we władzach – mówi nam jeden z byłych ministrów w rządzie Mateusza Morawieckiego. Przypomina też, że zgoda na taki krok była już po rozmowach Morawieckiego z Kaczyńskim w kwietniu, ale na słowach się skończyło. – Dlatego teraz ewentualne porozumienie musiałoby mieć charakter pisemny, żeby był dowód i żeby każdy wiedział, co i jak. Można by to przyjąć chociażby w ramach uchwały na Komitecie Politycznym – proponuje nasz rozmówca.

Partia nie ufa jednak Morawieckiemu. W powszechnej ocenie stowarzyszenie to z jednej strony krok do tworzenia własnego projektu politycznego, a z drugiej – wotum nieufności wobec decyzji partii i wskazaniu Przemysława Czarnka jako kandydata na przyszłego premiera. – Mateusz cały czas jedzie z tematem własnej partii. PiS jest żywym organizmem, więc wszystkie rozmowy w regionach są sobie przekazywane. Mateusz próbuje budować struktury w „terenie”, to słychać z Polski – mówi Interii jeden z przeciwników byłego premiera.

Dlatego „maślarze” liczą i naciskają na prezesa, żeby tym razem się nie cofnął i doprowadził sprawę do końca. Albo złamał Morawieckiego, albo pozbył się go z partii. Wśród osób, które mają obecnie największy wpływ na Jarosława Kaczyńskiego są wiceprezesi partii: Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin i Elżbieta Witek. Wszyscy to zdeklarowani przeciwnicy Morawieckiego. U prezesa często bywa też inny z jego zastępców – europoseł Patryk Jaki, również czołowa figura frakcji „maślarzy”. Z Kaczyńskim często w ostatnim czasie rozmawia też Jacek Kurski, były prezes TVP i były wieloletni polityk PiS-u.


Mężczyzna w garniturze i niebieskim krawacie przemawia do zgromadzonej publiczności z mikrofonem w dłoni, w tle widoczni słuchacze i polska flaga.

Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS-u i kandydat tej partii na premieraJan RutkowskiReporter


We frakcji „maślarzy” nastroje są obecnie bardzo dobre. – Jak był grill po tej środzie, kiedy padło ultimatum dla Mateusza, to pojawili się na nim i prezes, i Sasin, i Czarnek i triumfalizm był bardzo duży. Oni już myśleli, że jest po Mateuszu – słyszymy od jednego z uczestników spotkania.

Nowa partia. Na co może liczyć Morawiecki?


Jeśli spotkanie ostatnie szansy na Nowogrodzkiej nie przyniesie przełomu, nowa partia Mateusza Morawieckiego jest kwestią (niedługiego) czasu. W otoczeniu byłego premiera mówi się o tym wprost.

W ostatnich dniach pojawiły się zresztą w mediach pierwsze sondaże poparcia, które uwzględniały nowy polityczny byt. W badaniu pracowni Opinia24 dla „Faktów” TVN i TVN24 formacja Morawieckiego otrzymała 6,2 proc. głosów, co dawało jej szóste miejsce w stawce. Podobny wynik (6,9 proc.) nowe ugrupowanie otrzymało w sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Na Nowogrodzkiej takie notowania wciąż teoretycznego nowego bytu przyjmują jednak ze spokojem. – 6-7 proc. w pierwszych sondażach to nie jest jakiś zawrotny wynik. Spodziewaliśmy się lepszego wyniku, prawdę mówiąc, bliżej 10 proc. Bo zawsze ten efekt świeżości i zmiany robi swoje – kwituje powyższe notowania zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego.

To dłużej nie pojedzie, musi zdecydować, musi wybrać


Inne z naszych źródeł na Nowogrodzkiej: – Partia Morawieckiego nie zrobi dobrego wyniku w wyborach. Na nos czuję, że to byłoby 3-4 proc., bo nie za bardzo widzę przestrzeń dla tego modernizacyjnego, prorozwojowego elektoratu po prawej stronie. On wcale nie jest tak liczny, jak uważa Mateusz.

PiS mocno przygotowuje się zresztą na wariant, gdy partia Morawieckiego rzeczywiście powstanie. Z przeprowadzonych na jej zlecenie badań wynika, że nowa formacja mogłaby liczyć na 5 proc. poparcia. I to teraz, z efektem świeżości. Co ciekawe, to samo badanie pokazuje, że struktura elektoratu nowej partii daleka byłaby od tego, co mógłby sobie wyobrażać były premier.

– To nie byłby żaden mityczny centrowy elektorat – zaczyna poseł PiS-u, znający wyniki badania. – Struktura poparcia odzwierciedla jeden do jednego elektorat prawicy, czyli 90 proc. stanowią wyborcy prawicowi, a 10 proc. centroprawicowi. Głównie starsi ludzie, głównie ludzie z mniejszych miast, wiosek, z wykształceniem średnim, podstawowym – wylicza. Na koniec zaznacza: – Jeśli Morawiecki myślał, że naprawdę weźmie ze sobą konserwatywną elitę, to wcale tak nie wygląda. Tworzenie PJN-bis skończy się tak jak tworzenie pierwszego PJN-u.

Falstart i metoda odławiania


Nasi rozmówcy z partyjnej centrali przekonują też, że Morawiecki jest silny siłą PiS-u, a nie silny pomimo PiS-u. I że zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy, a po wyrzuceniu z partii zderzy się z tym jak ze ścianą. – Jakiekolwiek secesje czy działania wrogie wobec PiS-u będą burzyć jego bazę wyborczą – słyszymy od jednego z parlamentarzystów partii, który przewiduje dla Morawieckiego ten sam los, który spotkał przed laty Kazimierza Marcinkiewicza.

Poza tym, na niekorzyść stronnictwa Morawieckiego działa czas. Do wyborów parlamentarnych pozostało 15 miesięcy. W ocenie kierownictwa PiS-u to dostatecznie dużo czasu, żeby rozprawić się z nową formacją jeszcze zanim Polacy pójdą do urn w listopadzie 2027 roku. W tym czasie można obarczyć „harcerzy” winą za rozłam na prawicy (czyli de facto sprzyjanie rządowi Donalda Tuska), a także prowadzi podchody pod polityków, którzy z Morawieckim opuściliby PiS.

– Jeśli ich wyrzucimy, to wątpię, żeby przy Mateuszu zostało tych 40 posłów – analizuje doświadczony polityk z frakcji „maślarzy”. Jak mówi, wielu stronników Morawieckiego uważa, że prędzej czy później sprawa jednak znów rozejdzie się po kościach. – Kiedy okaże się, że nie, że zostali wywaleni z partii, to spora część z nich będzie chciała wrócić, więc uda się ich odłowić. I prezes się na to zgodzi, bo jeśli Mateusz wyjdzie z partii, to naszym celem będzie jego pacyfikacja i wyciągnięcie każdej jednej osoby, każdego posła czy posłanki – odgraża się nasze źródło.

Łukasz Rogojsz

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Izabela Bodnar i zdjęcie z tuńczykami. Posłanka przeprasza

Izabela Bodnar i zdjęcie z tuńczykami. Posłanka przeprasza

Kraków. Sprawa śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Jest wyrok sądu

Kraków. Sprawa śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Jest wyrok sądu

Mateusz Morawiecki utworzy partię? Oceniono wpływ na prawicę, nowy sondaż

Mateusz Morawiecki utworzy partię? Oceniono wpływ na prawicę, nowy sondaż

Warszawa. Ukrainiec zablokował metro. Zostanie wydalony z Polski

Warszawa. Ukrainiec zablokował metro. Zostanie wydalony z Polski

Nagranie ze wschodniej flanki NATO. Wspólne działania Polski i Niemiec

Nagranie ze wschodniej flanki NATO. Wspólne działania Polski i Niemiec

Zmarł prof. Stanisław Gomułka, ekonomista i były wiceminister finansów

Zmarł prof. Stanisław Gomułka, ekonomista i były wiceminister finansów

Sylwia Gregorczyk-Abram Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Senat zadecydował

Sylwia Gregorczyk-Abram Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Senat zadecydował

Mariusz Gosek o rozłamie w PiS i Morawieckim. „Sytuacja jest jednoznaczna”

Mariusz Gosek o rozłamie w PiS i Morawieckim. „Sytuacja jest jednoznaczna”

Sędzia TK pisał do prezydenta, chciał złożyć ślubowanie. Decyzja Nawrockiego

Sędzia TK pisał do prezydenta, chciał złożyć ślubowanie. Decyzja Nawrockiego

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

35 stopni w miejscu pracy. Kiedy pracodawca musi wstrzymać pracę? – Biznes Wprost

35 stopni w miejscu pracy. Kiedy pracodawca musi wstrzymać pracę? – Biznes Wprost

23 lipca, 2026
Lampart nagle wskoczył za ladę w sklepie. Nagranie wywołuje ciarki

Lampart nagle wskoczył za ladę w sklepie. Nagranie wywołuje ciarki

23 lipca, 2026
Częstochowa. Przełom w sprawie pijanego kierowcy z A1. Ruch prokuratury

Częstochowa. Przełom w sprawie pijanego kierowcy z A1. Ruch prokuratury

23 lipca, 2026
Bliski Wschód. USA użyły potężnego bombowca w Iranie. Armia milczy

Bliski Wschód. USA użyły potężnego bombowca w Iranie. Armia milczy

23 lipca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Rozpad PiS-u. Spotkanie ostatniej szansy. Ważą się losy PiS-u

Rozpad PiS-u. Spotkanie ostatniej szansy. Ważą się losy PiS-u

23 lipca, 2026
Czy USA właśnie zgodziły się na rozwój broni jądrowej w Arabii Saudyjskiej? „Izrael nie ma wyjścia”

Czy USA właśnie zgodziły się na rozwój broni jądrowej w Arabii Saudyjskiej? „Izrael nie ma wyjścia”

23 lipca, 2026
Koniec sezonu Igi Świątek. Scenariusz, którego nikt nie zakładał – Tenis – Sport Wprost

Koniec sezonu Igi Świątek. Scenariusz, którego nikt nie zakładał – Tenis – Sport Wprost

23 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.