Tomasz Sakiewicz na antenie Telewizji Republika poinformował o kłopotliwej dla niego kolizji terminów. W tym samym czasie, kiedy odbywać się będzie ważne międzynarodowe wydarzenie, dziennikarz został wezwany do polskiej prokuratury.

Sakiewicz pyta widzów: Teksas czy Rzeszów?


– Trwa akcja, którą sam wywołałem – a w zasadzie wywołała prokuratura. Zostałem zaproszony na CPAC w Teksasie, na spotkanie prezydentów Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa. Będzie tam cała czołówka światowej polityki i mamy to relacjonować, mamy się spotykać z ważnymi ludźmi, mamy państwu opowiedzieć, co tam się wydarzyło. Mamy mówić też o polskich sprawach, przekonując do bardzo ważnych rzeczy naszego głównego sojusznika – opowiadał Sakiewicz.


– A jednocześnie w piątek, w tym samym czasie, dostałem wezwanie do prokuratury w Rzeszowie w sprawie CPAC-u i mam teraz dylemat, co zrobić. Dostaję kolejne powiadomienia od państwa. „Pytałeś co masz zrobić. Oczywiście jechać do Teksasu. Towarzystwo olej sobie, jest nielegalne. A jeżeli trzeba, to ja mogę do nich pójść i powiedzieć im co o nich myślę. Już się o nich martwię, jakie by mieli miny. Na razie, pa” – pisała pani Hanna – odczytał wiadomość szef Republiki.


„Szczęść Boże o każdej porze. Panie Tomaszu, oglądam program i jeśli mogę panu doradzić, to proszę pojechać na zaproszenie, a do prokuratury napisać prawdę” – radziła pani Agnieszka. Podobnie radzić miał szefowi TV Republika pan Andrzej z USA, podkreślając rangę wydarzenia w Teksasie.

Sakiewicz prosi o podpowiedzi, a jednocześnie wpłaty


– Mają państwo też taką prostą możliwość, bo nie wszyscy mają mój numer, przepraszam, że nie podam na antenie. Ten QR kod – jakąkolwiek sumę wpłacić i napisać: Teksas / Rzeszów – podpowiadał Sakiewicz, reklamując jednocześnie zbiórkę na swoją telewizję. W ten sprytny sposób po raz kolejny zachęcał widzów do próby odczytania kodu QR i wsparcia jego prosperującego biznesu.


Przed tygodniem prezes TV Republika pochwalił się kolejnym rekordem. Jego kanał na YouTube przekroczył liczbę 1,6 mln subskrybentów. Jednocześnie jednak Tomasz Sakiewicz zauważał, że stacja wciąż nie poradzi sobie bez pomocy ze strony widzów. — Oprócz tego, że potrzebujemy pieniędzy, a naprawdę ich w tej chwili potrzebujemy, to jeszcze dostaję sygnał, że to, co do państwa mówię, dociera, państwo to popierają – podkreślał w apelu do widzów.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version