Aleksander Miszalski został odwołany w referendum z funkcji prezydenta Krakowa. Donald Tusk ma tydzień na wskazanie komisarza, a wybory muszą odbyć się w ciągu trzech miesięcy. Partie szykują natomiast kandydatów, pojawiają się także indywidualne deklaracje. Chęć startu w wyborach wyraził już Marian Banaś, a Konfederacja zapewniła, że wystawi Bartosza Bocheńczaka. Wystawienie swojego reprezentanta zadeklarowała również Lewica.
Według źródeł Polskiej Agencji Prasowej Polska 2050 najprawdopodobniej wystawi w wyborach Pawła Śliza. To szef klubu parlamentarnego partii i poseł z Krakowa. – Samodzielny start w tych wyborach to nasz główny cel. Paweł jest mocnym kandydatem, związanym z Krakowem od pokoleń. Jeżeli on się nie zdecyduje, to mamy jeszcze dwoje kandydatów, którzy mogą w nich wystartować – skomentował polityk.
Aleksander Miszalski odwołany w referendum w Krakowie. Polska 2050 wystawi Pawła Śliza?
Rozważani mają być jeszcze lokalni działacze partii: Dariusz Badurski oraz Małgorzata Szostak, ale jej start wydaje się mało prawdopodobny. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta do końca obecnego lub początku przyszłego tygodnia. Głos w sprawie musi zabrać szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która aktualnie przebywa z wizytą w Kijowie. Ugrupowanie nie wyklucza też poparcia któregoś z pozostałych kandydatów, za wyjątkiem osoby z Koalicji Obywatelskiej.
– To byłaby polityczna śmierć, zwłaszcza, że Miszalski, reprezentując ich największe grzechy takie jak „kolesiostwo” czy „elitaryzm”, otrzymał od wyborców czerwoną kartkę – tłumaczyło źródło. W poniedziałek na konferencji prasowej Śliz i Bandurski przekonywali, że Kraków potrzebuje samorządu bliżej ludzi: otwartego na dialog, słuchającego mieszkańców i reagującego na ich głos.


