Duże markety i galerie handlowe buduje się często na obrzeżach miast, gdzie dojazd samochodem jest najszybszy i najprostszy. Do dyskontów też musimy podjechać, bo zakupy na kilka dni wprost wylewają się z i tak dużych wózków sklepowych. Wtedy wpadamy w zastawione na parkingach pułapki.
Skarg w tej sprawie jest coraz więcej. Do UOKiK wpłynęło 456 zawiadomień o opłatach dodatkowych na prywatnych parkingach. W pierwszym półroczu 2025 roku było ich 400 – ustalił serwis dlahandlu.pl.
Parkingi prywatne. Miejskie regulacje ich nie dotyczą
Liczba zgłoszeń z roku na rok nadal rośnie. Najczęściej chodzi o brak pobrania biletu, przekroczenie czasu postoju lub niedopełnienie formalności, mimo że kierowca był klientem sklepu. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi postępowania dotyczące kilku operatorów parkingów, w tym APCOA Polska, Prawnych Rozwiązań Parkingowych, Trafipark i ANPOL.
Parkingi pod sklepami są własnością prywatną. Należą bezpośrednio do sieci handlowych, właścicieli budynków lub są zarządzane przez wyspecjalizowane firmy zewnętrzne, które podpisały umowę na obsługę i kontrolę tych miejsc.
Dlatego na tych terenach obowiązuje regulamin właściciela, a nie ogólne strefy płatnego parkowania miasta, jak to się wielu kierowcom wydaje.
Zakupy i rejestracja auta w systemie. Paragon ze sklepu to nie dowód
Kierowcy skarżą się na słabo widoczne oznakowanie, zbyt szybkie wystawianie wezwań do zapłaty oraz automatyczne odrzucanie reklamacji. Skargi dotyczą również zbyt szybkiego wystawiania wezwań do wniesienia opłaty dodatkowej, zanim kierowca zdąży pobrać bilet.
„Należy pamiętać, że sam paragon potwierdzający zakupy w sklepie nie oznacza automatycznie, że opłata dodatkowa powinna zostać anulowana, jeżeli konsument nie pobrał wymaganego biletu lub nie zarejestrował pojazdu, a obowiązek ten został jasno wskazany” – informuje UOKIK.
Niektóre postępowania prowadzone przez urzędników kończą się sukcesem. Właściciel spółki WEIP został zobowiązany do zwrotu pieniędzy kierowcom, którym niesłusznie wystawiono wezwania do wniesienia opłaty dodatkowej mimo posiadania ważnego biletu. Urząd zażądał też zmiany procedury reklamacyjnej oraz usunięcia treści wprowadzających konsumentów w błąd.
Regulamin musi być czytelny i widoczny przed wjazdem. Jeśli go nie było lub znaki zasłonięto, umowa jest nieważna.


