W skrócie
-
Rafał Adamczyk ogłosił, że nie przejmie mandatu poselskiego po śmierci Łukasza Litewki, argumentując decyzję dalszą pracą w zarządzie województwa śląskiego.
-
Adamczyk zaznaczył, że zamierza kontynuować działania na rzecz mieszkańców województwa i wspieranie inicjatyw rozwojowych.
-
Jeżeli Adamczyk oficjalnie zrezygnuje, mandat może objąć Bożena Borowiec, a w kolejnej kolejności Wiktoria Grelewicz lub Wojciech Nitwinko.
„W ostatnich wyborach do samorządu (…) obdarzyli mnie państwo dużym zaufaniem – otrzymałem kilkanaście tysięcy głosów. Traktuję to jako zobowiązanie do dalszej pracy na rzecz mieszkańców oraz rozwoju województwa śląskiego i naszych gmin” – napisał Rafał Adamczyk we wpisie na Facebooku.
„Moim priorytetem pozostaje działanie na rzecz lokalnej społeczności, wspieranie inicjatyw rozwojowych oraz tworzenie warunków sprzyjających powstawaniu miejsc pracy. Dziękuję za dotychczasowe zaufanie i wsparcie” – dodał polityk.
Rafał Adamczyk w przeszłości zasiadał już w Sejmie. Był posłem w latach 2019-2023. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku nie otrzymał jednak reelekcji uzyskując 5 tys. 900 głosów.
Śmierć posła Łukasza Litewki. Kto może objąć po nim mandat?
Po tym, jak w ubiegłym miesiącu tragicznie zmarł w wypadku poseł Łukasz Litewka, mandat po nim powinna zgodnie z przepisami objąć osoba, która otrzymała najwyższy wynik z kandydatów, którzy nie uzyskali mandatu.
Pierwszy na liście był właśnie Rafał Adamczyk. Kolejną osobą, która może może objąć mandat jest Bożena Borowiec, która zdobyła 4 tys. 937 głosów. Gdyby i ona odmówiła, to stanowisko w Sejmie mogliby objąć Wiktoria Grelewicz (1 tys. 507 głosów) lub Wojciech Nitwinko (1 tys. 427 głosów).
Łukasz Litewka osiągnął najlepszy wynik na liście Nowej Lewicy w swoim okręgu wyborczym, mimo zajmowania ostatniego miejsca. Zdobył on 40 tys. 579 głosów, czyli niemal dwa razy więcej niż lider partii Włodzimierz Czarzasty, który zajmował pierwsze miejsce na liście (22 tys. 332 głosy).














