Ankietowanych zapytano, czy afera w Szpitalu Południowym wpłynęła na ich stosunek do rządu.
Sondaż SW Research. Rząd oberwał po aferze w Szpitalu Południowym?
Okazuje się, że 4,8 proc. Polaków stwierdziło, że obecnie postrzega rząd „bardziej pozytywnie” niż wcześniej. Z kolei 36,2 proc. uznało, że mają gorszy stosunek do Rady Ministrów.
Największą grupę – 46,5 proc. – stanowią osoby, których stosunek do rządu w żaden sposób nie uległ zmianie w związku z aferą. Z kolei 12,5 proc. w ogóle o niej nie słyszało.
Jednocześnie grupą, która okazała się najbardziej zawiedziona działaniami premier Tuska i jego gabinetu. były osoby w wieku od 25 do 34 lat. Wśród niej 42 proc. respondentów wskazało, że ich stosunek do rządu pogorszył się od momentu wybuchu afery.
Afera w Szpitalu Południowym. Na jaw wychodzą kolejne informacje
Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie wybuchła po tym, jak ujawniono, że pracujący w nim jako koordynator SOR-u młody lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln złotych. Jak się okazało, Kacprzyk był również działaczem Koalicji Obywatelskiej i radnym dzielnicy Ursus.
W toku medialnego śledztwa na jaw wyszło, że Kacprzyk pełnił funkcję, której nie powinien ze względu na brak doświadczenia, a w czasie, gdy powinien być w szpitalu, udzielał się politycznie występując w telewizji, czy biorąc udział w spotkaniach z politykami.
W szpitalu miał również funkcjonować salonik VIP, w którym politycy KO mogli liczyć na specjalne traktowanie.
Niedługo później były pracownik Szpitala Południowego lekarz Emil Jędrzejewski ujawnił, że w placówce miało dochodzić do licznych nieprawidłowości, a część działań Kacprzyka miała kończyć się śmiercią pacjentów z powodu jego zaniedbań. Jędrzejewski miał o tym informować prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, jednak on na zgłoszenia nie reagował.
Dodatkowo ostatnio ujawniono, że do nieprawidłowości miało dochodzić również w prosektorium tego samego szpitala. Jego koordynator miał m.in. bezcześcić zwłoki, publikować ich zdjęcia w internecie czy nakłaniać rodziny zmarłych do skorzystania z powiązanego z nim zakładu pogrzebowego. W prosektorium miało mieć miejsce również fałszowanie dokumentów.
W związku z tymi wszystkimi doniesieniami prace stracili Kacprzyk, koordynator prosektorium, zarząd szpitala oraz dwie wiceprezydentki Warszawy: Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra. Rafał Trzaskowski zdecydował się również na wymianę Rady Nadzorczej. Doniesienia w sprawie licznych nieprawidłowości bada również prokuratura.
-
Nowe informacje w sprawie Kacprzyka. Media o pracy w czerwonej strefie
-
„Donald nie ma skrupułów”. Minister zdrowia walczy o swoje być albo nie być














