Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Przyroda naprawdę się budzi. Pracownicy parku narodowego pokazali dowód

Przyroda naprawdę się budzi. Pracownicy parku narodowego pokazali dowód

26 kwietnia, 2026
Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy

Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy

26 kwietnia, 2026
Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce

Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce

26 kwietnia, 2026
TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost

TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost

26 kwietnia, 2026
Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg

Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg

26 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Przyroda naprawdę się budzi. Pracownicy parku narodowego pokazali dowód
  • Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy
  • Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce
  • TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost
  • Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg
  • Wojna w Ukrainie. Ataki w Rosji. Trafione rafineria w Jarosławiu, samolot i okręty
  • Stałe oprocentowanie kredytu mieszkaniowego. Czy nadal się opłaca? – Biznes Wprost
  • Nawet 10 tys. zł za kilka centymetrów. Urzędnicy ruszyli na kontrole
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » „Spójrz, jak wyglądasz! To są piersi? Okropieństwo!”. Jak eskaluje przemoc domowa
„Spójrz, jak wyglądasz! To są piersi? Okropieństwo!”. Jak eskaluje przemoc domowa
Aktualności

„Spójrz, jak wyglądasz! To są piersi? Okropieństwo!”. Jak eskaluje przemoc domowa

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości25 sierpnia, 2025

Z domów pełnych przemocy agresja rozlewa się dalej: dorosłe dzieci dręczą niedołężnych rodziców, silniejsi terroryzują słabszych, zdrowi niepełnosprawnych, ci, którzy mają władzę, ranią swoich podopiecznych.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Ciął tak, jakby chciał odciąć jej głowę. Poderżnął gardło, przeciął struny głosowe. Marika ma też blizny na rękach, bo próbowała się osłonić. – Gdy nóż się złamał, wziął drugi. Później wcisnął ciało między tuje przy domu – mówi Marzena Suska, mama Mariki.

Był przekonany, że żona nie żyje. Zadzwonił do brata: „Zabiłem Marikę, zabierz dzieci”. Pojechał na tory, rzucił się pod pociąg. To była ostatnia niedziela maja, wieczór.

Niedziela wrześniowa, rano, Gdańsk: policja przyjeżdża na zgłoszenie awantury domowej. Przed domem stoi mężczyzna w zakrwawionej bieliźnie. W domu zwłoki jego partnerki. Biegli naliczą kilkadziesiąt ran kłutych i ciętych. Kobieta ginie na oczach dzieci – jedno ma rok, drugie trzy lata.

Sprawa wcześniejsza: w Sierakowie Słupskim mąż zadaje żonie pięć ciosów siekierą, trafia w głowę i plecy, jednym uderzeniem łamie kręgosłup. Robi to na działce, przy grillu i znajomych. Na oczach sześcioletniej córki oraz czteroletniego syna.

I co jakiś czas to samo lub bardzo podobnie. Na ogół przy dzieciach. Centrum Praw Kobiet szacuje, że co roku ginie tak 400-500 Polek. Brakuje rzetelnych statystyk, które wzięłyby pod uwagę także pobicia ze skutkiem śmiertelnym i samobójstwa popełniane przez kobiety, które już nie są w stanie dłużej żyć pod dyktando przemocowca. A przecież giną nie tylko żony i partnerki, zdarza się, że także ich matki, babki, jeśli są pod ręką. I oczywiście dzieci.

Czytaj także: Rząd zamówił raport o przemocy domowej. A potem go ukrył. Dlaczego?

Na początku jest dobrze

Jacek Hołub, autor wydanej właśnie książki „Beze mnie jesteś nikim”, mówi, że nigdy nie zaczyna się od mocnego uderzenia. Przemoc jest jak powolne gotowanie żaby. Wrzątku by nie wytrzymała, więc temperaturę podnosi się stopniowo, żeby się oswoiła. – Na początku jest dobrze, on jest czarujący, wyznaje miłość, robi prezenty. Może tylko się obraża, nie odzywa dzień, dwa albo i siedem. Czasami rzuci kąśliwą uwagę. Później zaczyna sprawdzać, kto do niej dzwonił, zniechęcać do kontaktów z rodziną, znajomymi, codziennie przychodzi po nią do pracy. Ona myśli, że to wyłącznie troska, tymczasem to już kontrola. Później pierwsze popchnięcie, szarpnięcie, po którym przeprosi, będzie tłumaczyć, że nie był sobą, poprosi o kolejną szansę – opowiada Hołub.

Dopóki nie zaczął zbierać materiału do książki, wydawało mu się, że przemoc dotyczy wąskiej grupy i można rozpoznać osobę, która jej doświadcza, bo wygląda jak z plakatu: nieudolnie zatuszowane ślady po uderzeniach, ciemne okulary, żeby zasłonić sińce pod oczami. – Byłem ignorantem – mówi Hołub. – Przemoc jest już w każdym środowisku, nie tylko – jak się niektórym może wydawać – w zapuszczonych domach, ale też w drogich willach i apartamentowcach. Doświadczają jej lub sięgają po nią ludzie elegancko ubrani, których nikt by o to nie podejrzewał. Lekarze, dziennikarze, aktorzy…

Teraz już wie, że w niektórych domach organizuje się „sesje”: – Mąż każe usiąść żonie w fotelu i przez wiele godzin chodzi dookoła, staje nad nią, krzyczy, jaka jest beznadziejna, obrzydliwa, odrażająca. Nie pozwala jej wstać nawet do toalety, ma potulnie go słuchać. Albo ciągnie ją przed lustro: Spójrz, jak ty wyglądasz!!! To są piersi? To są zęby? Okropieństwo! – opowiada Hołub

A później taki mąż mówi udręczonej kobiecie: kocham cię, wiesz, że żyć bez ciebie nie mogę. Choć są też związki, w których jedno do drugiego nie odzywa się nawet przez rok. Albo mąż każe żonie położyć się na stole tak, żeby stopy wystawały i uderza w nie kijem. Zimą wyrzuca z domu bez ubrania, polewa wodą. Są i takie związki, w których – jeśli jedno zarabia, a drugie nie – strona zarabiająca mówi: „nie jedz tego, co ja kupuję, bo to moje”. Albo zakazuje włączania światła, każe myć się w zimnej wodzie.

Skala przemocy jest przerażająca

Z raportu Kantar Polska dla Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że przemocy domowej doświadczyła co druga osoba w kraju. Dla co piątej nie było to jednorazowe doświadczenie. Najpowszechniejsza jest przemoc psychiczna, ale co czwarta osoba na własnej skórze poczuła przemoc fizyczną. 13 proc. doznało skutków przemocy ekonomicznej, 5 proc. seksualnej.

– Skala jest przerażająca – mówi Hołub. – Zbierając relacje pokrzywdzonych, ale też sprawców przemocy, myślałem: nie udźwignę tego, nie dam rady. Do niektórych materiałów, jakie zgromadziłem, bałem się zajrzeć. Nagrywałem rozmowy, których później nie miałem siły spisywać – tłumaczy.

Historie ofiar i sprawców najczęściej początek mają w dzieciństwie. Jedna z ofiar opowiada, że gdy miała kilka lat, ojciec zaczął ją gwałcić, później – za flaszkę wódki – odstępował kolegom. Była torturowana, polewana wrzątkiem. Ma teraz 50 lat i za sobą wiele prób samobójczych, wciąż wymaga leczenia psychiatrycznego.

Zobacz: Jego ofiary cierpią, bo nikt nie widzi ich krzywdy. Jak rozpoznać psychopatę?

A sprawcy? Spośród tych, z którymi rozmawiał Hołub, czterech na pięciu jest po traumatycznym dzieciństwie. – Ich codziennością było patrzenie, jak ojciec maltretuje matkę. Kuchnia często była we krwi, bali się o życie. Jeden był przyduszany przez ojca poduszką aż do utraty przytomności. Inny – ze strachu, że ojciec go zakatuje – wolał sam się zabić i podjął próbę samobójczą w wieku 11 lat.

– Mówili mi, że nie znają innego modelu funkcjonowania niż przemoc. Usłyszałem: jestem agresywny, bo takie mam ustawienie fabryczne. Syn antyterrorysty był od małego musztrowany. Syn gołębiarza już jako dziesięciolatek przyuczany był do tego, żeby skręcać kotom karki – opowiada Hołub.

– Przemoc, której nikt nie hamuje, eskaluje. Jest jej pod każdym względem więcej. Nieraz myślę, że jeśli jeszcze trochę posiedzę w tym temacie, to nie wytrzymam, zwariuję – mówi Robert Lubrant, były policjant, który prowadzi stowarzyszenie „Bezpieczeństwo dziecka”. Trafiają tam straumatyzowane dzieci, małżeństwa w trakcie lub po rozwodzie, ofiary przemocy i sprawcy. – Dawniej nawet najgorszy przemocowiec bał się, że ktoś zobaczy i będzie wstyd, krępowała go obecność świadków. A teraz wcale. Przychodzi do mnie skonfliktowana para i on tylko czeka, żeby do niej doskoczyć, uderzyć, popchnąć, szarpnąć. Nie udaje się, więc mnie próbuje. Kilku chciało mnie zrzucić ze schodów – opowiada Lubrant.

Ostatnio kobieta wyszła ze stowarzyszenia z dzieckiem, gdy nagle pojawił się mąż, z którym próbuje się rozstać. Skacze na bagażnik, później kładzie się pod koła. Ona chce odjechać, liczy na to, że on się usunie, ale nie odpuszcza. Dziecko płacze, że mama przejedzie tatę. – To się strasznie odbije na jego psychice. Jednak czy ktoś zwraca uwagę na to, co się dzieje z dzieckiem? Partnerzy, którzy nie potrafią się spokojnie rozejść, toczą już swoje wojny nawet pod szkołami, gdy dziecko jest odprowadzane na zajęcia. Lecą wyzwiska. Później on ją złapie, szarpnie, popchnie – mówi Lubrant.

Dziecko ma siedzieć cicho

– Wciąż popularne jest powiedzenie „dzieci i ryby głosu nie mają”, więc dorastają w poczuciu nicnieznaczenia. I albo o to znaczenie w końcu zaczną walczyć, sięgając po przemoc, czyli ten podpatrzony u rodziców sposób. Albo będą tkwić w poczuciu nicnieznaczenia, a później staną się ofiarą w przemocowym związku – mówi Celina Niwald, mediator sądowy, specjalizująca się w prawie rodzinnym.

Ona też widzi przyrost przemocowych zachowań. Gdy rodziny do niej trafiają, problemy są już potężnie nawarstwione. – Mąż do żony mówi: „szmato”, „dziwko”, „pierdolona suko”. Wystarczy, że pięć minut spóźni się do domu, słyszy, że pewnie nie przyszła na czas, bo „robiła dobrze” jakiemuś facetowi. Dużo jest oskarżeń o zdrady, odniesień do seksualności.

– I poniżania – mówi Celina Niwald. – Oczywiście nie tylko kobiety są ofiarami, ale przynajmniej trzy czwarte spraw, jakie do mnie trafiają, to te, w których przemoc dotyka kobiet. Są traktowane bezwzględnie. Jeden z ostatnich przypadków: mąż oczekiwał, że w domu zawsze będzie idealny porządek, więc ona wpadła w manię sprzątania, bardzo pilnowała, żeby nie było się do czego doczepić. Kiedyś, gdy córeczka niosła szklankę z wodą i kilka kropel spadło na podłogę, ona tego nie zauważyła, a mąż tak. Za karę rozlał litr mleka.

– Posprzątała?

– Tak. Zdecydowała się odejść dopiero wtedy, gdy o mało jej nie udusił. Przewrócił, przycisnął gardło kolanem. Dziecko wystraszone, że mama zginie, rzuciło się między rodziców. Bardzo często tak jest, że kobiety decydują się zerwać związek, dopiero gdy woda w tym garnku, w którym były podgrzewane, już wrze – mówi Celina Niwald.

Niektóre próbują uciec szybciej, ale zostają. – Nie mają wsparcia – mówi Hołub. Opisuje historię kobiety, która jako dziecko doświadczyła przemocy ze strony ojca, a później wpadła w ręce męża krzywdziciela. – Gwałcił ją na przeróżne sposoby, zrobił to też, gdy była jeszcze w połogu. Schroniła się z maleńkim dzieckiem w domu samotnej matki, ale rodzina przekonywała ją, że jej obowiązkiem jest wrócić do męża. I niech nawet nie myśli o rozwodzie, bo to byłby grzech. W tej rodzinie rozwodów nie ma – mówi Jacek Hołub.

Twierdzi, że przez polskie domy płynie rzeka agresji, bólu, cierpienia. I ta rzeka wzbiera. Mężczyźni katują żony i dzieci, bici synowie dorastają i znęcają się nad swoimi partnerkami i dziećmi, krzywdzone dziewczynki padają ofiarą toksycznych partnerów. Później ta rzeka rozlewa się dalej. – Dorosłe dzieci dręczą zniedołężniałych rodziców. Silniejsi terroryzują słabszych, zdrowi niepełnosprawnych, ci, którzy mają władzę, kontrolują i ranią swoich podopiecznych – tłumaczy.

Jakby w zamrożeniu

Marika ma 32 lata, włosy długie, blond. Dawniej szczupła, o rysach twarzy tak ładnych, że do pozazdroszczenia. Teraz ciało w obrzękach, na szyi gruba blizna, jak wrzynający się w szyję sznur. Po tym, jak mąż podciął jej gardło, straciła tyle krwi, że połowa mózgu obumarła z powodu niedotlenienia. Leży w toruńskim ośrodku „Światło”, do którego trafiają pacjenci w stanie apalicznym – można przypuszczać, że świadomi, ale bez kontaktu.

– Z pewnością czuje dotyk. I chyba słyszy, bo płacze, gdy jej opowiadam o dzieciach – mówi mama Mariki. Opiekuje się jej dziećmi. Synek ma 6 lat, gdy zobaczył mamę w tym stanie, przestraszył się. 13-letnia córka jest nadzwyczajnie zdystansowana, jakby w zamrożeniu. Oboje wymagają terapii.

– Ile trzeba było starań, żeby do wnuczki w ogóle jakoś dotrzeć, ile nocy nieprzespanych. Z tego wszystkiego nie mogłam ani jeść, ani pić, po prostu nie byłam w stanie przełknąć. Schudłam 13 kilogramów. Ale gdy jadę do Mariki, udaję, że u nas dobrze. Wracam od Mariki i muszę udawać, że u niej dobrze – mówi Marzena Suska i płacze. – Ilekroć jestem u niej, zastanawiam się, czy pamięta, co się stało? Lekarz mi powiedział, że zrobić takie cięcie, jakie zrobił jej mąż, wcale nie jest łatwo. Musiał użyć dużej siły. Był cały w jej krwi, kiedy wsiadł do samochodu. Krew była na drzwiach, siedzeniu, dźwigni zmiany biegów, kierownicy – opowiada mama Mariki.

– Tak bardzo chciałam, żeby ona miała lepsze życie… Ja lekkiego nie miałam, mąż pił, zbyt długo znosiłam to, co robił, męczyłam się. Tak bardzo chciałam, żeby ona miała lepiej.

Po tym, jak mąż o mało nie zabił Mariki, jedni w odruchu współczucia zaczęli wpłacać pieniądze na rehabilitację. Ale inni zaczęli te pieniądze wypominać. – Zaczęło się wyliczanie i sugestie, że się Marika na tym, co się stało, wzbogaci, że może ona sobie sama winna, może zasłużyła – mama Mariki płacze. – Skąd ta bezwzględność? Dlaczego nie potrafią współczuć?

Przemoc. Tak będzie w kółko

– Mam wrażenie, że idziemy w kierunku jakiejś samozagłady przemocowej – mówi socjolog i pedagog prof. Mariusz Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej. – Przemoc wypływa z domów i do domów wpływa, w zasadzie gdziekolwiek spojrzeć, to przemoc, której państwo nie stara się powstrzymywać, a wręcz podsyca. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że przemoc to nie tylko bicie, ale wykluczanie, poniżanie. Skoro władza, która jest autorytetem – może w tej chwili nie dla wszystkich, ale przynajmniej dla części – głosi poglądy skrajnie nienawistne, dzieli, obraża, ludzie to chłoną, myślą: tak się postępuje. Stosowanie przemocy staje się naturalne. To się nazywa: teoria społecznego uczenia się. Jeżeli władza pokazuje, jak bardzo nie szanuje sędziów, nauczycieli, medyków, daje sygnał: można mieć ich za nic. I lekarze są atakowani, dostają groźby śmierci. Nauczyciele są straszeni przez rodziców, że pójdzie na nich donos do kuratorium. To wszystko jest przemoc. A metody, jakie Polska stosuje wobec migrantów, to przemoc w najczystszej postaci, usankcjonowana, tłumaczona przez państwo stanem wyższej konieczności. A później zdziwienie, że przemoc staje się powszechna – mówi prof. Jędrzejko.

– Jeżeli będziemy mieć coraz więcej przemocy, to też coraz więcej ofiar i coraz mniejsze szanse, że przemoc ograniczymy, bo przecież sprawcy nie będą tym zainteresowani – mówi Celina Niwald. – A ofiary? Jeżeli nie trafią na terapię, utoną w poczuciu krzywdy. To będzie rodzić frustrację, frustracja złość, nienawiść. I tak będzie w kółko.

Czytaj też: „Pozwalasz, żeby baba cię biła?”. To usłyszy mężczyzna, który pójdzie zgłosić przemoc domową

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
43

24.10.2021

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Dziennikarze „Newsweeka” byli na kolacji u Trumpa. „System zadziałał w ostatniej chwili”

Dziennikarze „Newsweeka” byli na kolacji u Trumpa. „System zadziałał w ostatniej chwili”

„Przeszły do historii, nim się rozpoczęły”. Igrzyska, o których nigdy nie słyszeliście

„Przeszły do historii, nim się rozpoczęły”. Igrzyska, o których nigdy nie słyszeliście

„Czekam na to cały rok”. Klasy średniej wakacje z pieprzykiem

„Czekam na to cały rok”. Klasy średniej wakacje z pieprzykiem

W co wierzą ludzie Donalda Trumpa? Ks. prof. Kobyliński: to są rzeczy straszne

W co wierzą ludzie Donalda Trumpa? Ks. prof. Kobyliński: to są rzeczy straszne

Trzeba było stać godzinę w kolejce. Tą polską wystawą zachwyca się włoska i światowa prasa

Trzeba było stać godzinę w kolejce. Tą polską wystawą zachwyca się włoska i światowa prasa

Pierwsze kolonie nie są zwykłym wyjazdem. „Najczęstszym wyzwaniem jest tęsknota”

Pierwsze kolonie nie są zwykłym wyjazdem. „Najczęstszym wyzwaniem jest tęsknota”

Odkrycie, które zmieniło losy kobiet. Warto zaszczepić się na HPV

Odkrycie, które zmieniło losy kobiet. Warto zaszczepić się na HPV

Celebrytka stanie się nemezis Putina? W Rosji mówią o „babim buncie”

Celebrytka stanie się nemezis Putina? W Rosji mówią o „babim buncie”

„Brakujące bombowce”. Oto prawdziwe szkody drugiej kadencji Trumpa

„Brakujące bombowce”. Oto prawdziwe szkody drugiej kadencji Trumpa

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy

Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy

26 kwietnia, 2026
Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce

Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce

26 kwietnia, 2026
TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost

TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost

26 kwietnia, 2026
Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg

Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg

26 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wojna w Ukrainie. Ataki w Rosji. Trafione rafineria w Jarosławiu, samolot i okręty

Wojna w Ukrainie. Ataki w Rosji. Trafione rafineria w Jarosławiu, samolot i okręty

26 kwietnia, 2026
Stałe oprocentowanie kredytu mieszkaniowego. Czy nadal się opłaca? – Biznes Wprost

Stałe oprocentowanie kredytu mieszkaniowego. Czy nadal się opłaca? – Biznes Wprost

26 kwietnia, 2026
Nawet 10 tys. zł za kilka centymetrów. Urzędnicy ruszyli na kontrole

Nawet 10 tys. zł za kilka centymetrów. Urzędnicy ruszyli na kontrole

26 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.