-
Minister Waldemar Żurek polecił wszczęcie postępowania karnego wobec osób z Kancelarii Prezydenta RP w związku z ich doradzaniem prezydentowi w sprawie ślubowań sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
-
Marcin Przydacz skrytykował decyzję ministra Żurka i zasugerował, że budzi ona wątpliwości co do standardów państwa prawa.
-
Część sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyła ślubowanie w Sejmie bez obecności prezydenta, co wywołało spór co do uznania ich statusu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do sytuacji czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy – wobec braku odebrania od nich ślubowania przez prezydenta – złożyli je w ubiegły czwartek w Sejmie w obecności notariusza.
Szef MS poinformował, że polecił wszczęcie postępowania karnego wobec osób z otoczenia prezydenta RP, które miały doradzać głowie państwa w sprawie nieodbierania ślubowań od części sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Ocenił przy tym, że prezydent, ale również urzędnicy, pracownicy i inni doradcy pracujący w jego kancelarii mogli dopuścić się niedopełnienia swoich obowiązków.
– Dzisiaj podjąłem decyzję, poleciłem prokuraturze wszcząć postępowanie wobec osób, które ujawniły się publicznie – mam tu na myśli przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, ale być może także innych osób, które doradzały prezydentowi, żeby tego ślubowania nie odbierał – poinformował prokurator generalny.
Spór wokół TK. Zarzuty o niekonstytucyjne działania prezydenta
Szef resortu sprawiedliwości ocenił jednocześnie, że działania prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie zaprzysiężenia sędziów TK były niezgodne z konstytucją. Jak stwierdził, ograniczenie się do odebrania ślubowania jedynie od części z wybranych przez Sejm osób stanowiło – jego zdaniem – przekroczenie uprawnień.
– To, że prezydent palcem sobie wybierał, którego bardziej lubi, jest złamaniem prawa – mówił Żurek, podkreślając, że sędziowie TK powinni być powoływani na podstawie decyzji Sejmu, a nie arbitralnej oceny głowy państwa.
Minister odniósł się również do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, wskazując na wątpliwości dotyczące działań jego prezesa Bogdana Święczkowskiego. Jak ocenił, uzależnianie uznania statusu sędziów od stanowiska prezydenta jest „kuriozalne” i nie ma podstawy prawnej.
Przydacz odpowiada Żurkowi. Ostra reakcja po decyzji szefa MS
Na decyzję ministra sprawiedliwości ostro zareagował szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz.
We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych stwierdził, że „najgorszym momentem dla każdego polityka jest ten, kiedy staje się śmiesznym”, dodając, że Waldemar Żurek „przekroczył tę granicę już dawno temu”.
Przydacz ocenił również, że wszczęcie postępowania wobec osób doradzających prezydentowi może budzić wątpliwości co do standardów państwa prawa. W swoim wpisie skierował pytanie do premiera Donalda Tuska, sugerując, że działania ministra mogą naruszać zasady liberalnej demokracji.
„Czy to są standardy liberalnej demokracji, panie premierze?” – zapytał Przydacz.
Ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystości bez prezydenta
W czwartek sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło uroczyste ślubowanie w Sejmie. Na uroczystości zabrakło jednak prezydenta Karola Nawrockiego, do którego sędziowie wysyłali zaproszenie.
Ślubowanie złożyli: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska, a także Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek, którzy wcześniej już złożyli ślubowanie w obecności głowy państwa.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego przekazał, że wszystkim sędziom złożył gratulacje wyboru przez Sejm. Dodał jednak, że w przypadku czterech osób „nie może uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, albowiem nie został poinformowany przez prezydenta”, że złożyli wobec niego ślubowanie.
Z kolei sędziowie podkreślili, że ich ślubowanie było skierowane do prezydenta Nawrockiego. Oświadczyli też, że są „prawidłowo i skutecznie wybranymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego”.


