-
Anita Czerwińska oraz Daniel Obajtek podpisali oświadczenia o pozostaniu w Prawie i Sprawiedliwości, a Obajtek nie będzie członkiem stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
-
Rzecznik PiS Rafał Bochenek podkreślił, że „sytuacja jest dynamiczna”, a osoby powiązane ze stowarzyszeniem mają czas do czwartku na podjęcie decyzji dotyczącej przynależności politycznej.
-
Władze PiS ogłosiły, że członkowie partii mają tydzień na wystąpienie ze stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną w ramach ugrupowania, a Jarosław Kaczyński zaapelował o zachowanie jedności i powstrzymanie się od publicznych sporów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzecznik PiS Rafał Bochenek podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie odniósł się do napięć związanych z funkcjonowanie stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego. Polityk potwierdził nazwiska dwóch osób, które postanowiły złożyć oświadczenia o lojalności wobec PiS.
Wśród nich znalazła się Anita Czerwińska, która nie była członkiem stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Podpisała się jednak pod listem do Jarosława Kaczyńskiego, w którym podkreślono, że jedność pozostaje warunkiem zwycięstwa prawicy i zaapelowano o wspólne działania na rzecz przyszłości ugrupowania.
O swojej lojalności wobec partii zapewnił ponadto były prezes Orlenu Daniel Obajtek. – Powiedział również, że uporządkuje swoją sytuację i nie będzie członkiem tego stowarzyszenia – ujawnił rzecznik PiS.
Dworczyk zabrał głos. „Nie zamierzam podpisywać”
Oświadczenia w sprawie pozostania w PiS nie zamierza podpisywać natomiast europoseł Michał Dworczyk.
„24 lata temu podpisałem deklarację członkowską wstępując do PiS. To jedyna partia w jakiej byłem przez całe życie. Nie zamierzam podpisywać żadnych innych dokumentów” – napisał na platformie X.
Wcześniej w rozmowie z Polskim Radiem 24 europoseł PiS zapytany o to, czy otrzymał „lojalkę” do podpisania, przyznał, że tak. „Tak jak każdy parlamentarzysta otrzymałem mailem wzór jakiegoś dokumentu do podpisania. Pan to nazwał 'lojalką’, ja przyznam się, że nie wiem, jak to nazwać, ale to jakaś deklaracja. Nie, nie zamierzam podpisywać tej deklaracji” – stwierdził w odpowiedzi na pytanie dziennikarza.
Bochenek o napięciach w PiS. Wspomniał o spotkaniu Kaczyńskiego z Morawieckim
Bochenek podkreślił, że „sytuacja jest dynamiczna”, a politycy związani ze stowarzyszeniem mają czas do czwartku na podjęcie ostatecznej decyzji.
– Ja wierzę w rozsądek moich kolegów i koleżanek, których bardzo szanuję, bo jest wiele tam naprawdę przyzwoitych osób, które absolutnie nie chciały się angażować w jakąkolwiek działalność polityczną w kontrze do Prawa i Sprawiedliwości – mówił rzecznik PiS.
Wcześniej Bochenek potwierdził nazwiska polityków, którzy złożyli oświadczenia o przynależności do partii w trakcie porannej wtorkowej rozmowy na antenie radia RMF FM. Podczas wywiadu podkreślił też, że na ten moment nie ma w planach spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim.
– Takiego spotkania nie ma, takie spotkanie nie jest zaplanowane. Nie ma go w kalendarzu Jarosława Kaczyńskiego. Nikt o takie spotkanie nie zabiegał – powiedział, po czym dodał, że „może się ono odbyć, bo nasz lider przynajmniej do czwartku jest bardzo otwarty na te rozmowy”.
Spór w PiS. Poszło o funkcjonowanie stowarzyszeń
Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu władze Prawa i Sprawiedliwości poinformowały, że politycy partii mają siedem dni na wystąpienie ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania. Chodziło o stowarzyszenie „Rozwój Plus” byłego premiera Mateusza Morawieckiego i tzw. Harcerzy oraz „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina – członka tzw. Maślarzy.
W reakcji na ruch kierownictwa PiS Sasin od razu zadeklarował zakończenie działalności swojego stowarzyszenia. Przy swoim obstawał wciąż jednak wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki, podkreślając, że jego działania mają prowadzić do rozszerzenia grupy wyborców, a nie rozłamów w formacji.
Z kolei w niedzielę Jarosław Kaczyński zaapelował o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”. „Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?” – pisał.
„W naszej partii są niestety tacy, którzy tę partię rozbijają, i są tacy, którzy dążą do tego, by nasze środowisko trwało i umacniało się. Trzeba jednak wciąż wierzyć, że istnieje możliwość porozumienia. Tylko zjednoczeni wygramy, a Polska potrzebuje dzisiaj realnego planu naprawy i strategii rozwoju na przyszłość. Polacy nam nie wybaczą, jeśli zaprzepaścimy tę szansę” – kontynuował.
Kaczyński podkreślił, że dotychczasowe uchwalone przez Prezydium Komitetu Politycznego reguły i decyzje obowiązują, ale „nie oznacza to, że aktywność obecnych członków stowarzyszenia nie może przybrać innego, wewnątrzpartyjnego charakteru”. „Potrzebna jest tylko dobra wola i brak publicznych kłótni” – zakończył.
Morawiecki opublikował oświadczenie. „PiS nie jest własnością żadnej grupy”
Swoje oświadczenie opublikował też Mateusz Morawiecki, które we wtorek odniósł się do obecnej sytuacji w PiS. Jak podkreślił, nadal jest w partii, ponieważ tutaj jest jego miejsce. Były premier ocenił jednak, że ugrupowanie „stoi dziś przed wyborem”.
Morawiecki podkreślił, że PiS „może zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości”. – Albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy. Nie musimy wszyscy mówić tym samym językiem. Możemy docierać do różnych grup wyborców – przekonywał.
– Nasi konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami. My również nie powinniśmy się bać różnorodności (…). Różnica zdań nie jest zdradą. Praca programowa nie jest rozłamem – powiedział.
– Każdego dnia przygotowujemy nasz obóz do ponownego przejęcia odpowiedzialności za Polskę. I tej pracy nie zatrzyma żadna intryga. Nie zatrzymają jej ludzie, którzy zamiast wielkiej partii zdolnej wygrywać wybory, chcieliby mieć partię ciasną, ale własną – wskazał.
Były premier zaznaczył ponadto, że „dojrzały obóz polityczny potrafi odróżnić rywalizację od wojny domowej„. W tej kwestii powołał się na przykład amerykańskiej Partii Republikańskiej. – Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy ani żadnej frakcji – zaznaczył.













