Donald Trump był pytany przez dziennikarzy, czy rozważa wysłanie amerykańskich żołnierzy na Ukrainę.
– Być może powiemy wam o tym później, jeszcze dzisiaj, spotykamy się z siedmioma świetnymi ludźmi, wielkimi krajami i będziemy o tym mówić (liderami europejskimi oraz szefami NATO i KE – red.). Oni wszyscy będą w to zaangażowani, ale będą mieli dużo pomocy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo – zadeklarował w trakcie otwartego dla mediów fragmencie spotkania z Wołodymyrem Zełenskim.
Trump o gwarancjach dla Ukrainy. „Zapewnię im dobrą ochronę”
Prezydent USA pytany następnie, czy zamierza zaoferować Ukrainie ochronę podobną do natowskiej, odpowiedział, że nie wie, czy określiłby to w ten sposób, lecz europejscy liderzy chcą zaoferować Ukrainie bezpieczeństwo, a Ameryka im pomoże. Obiecał też, że „zapewni Ukrainie dobrą ochronę”.
Trump zapowiedział ponadto, iż tuż po piątkowych spotkaniach ma odbyć rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem i że był już z nim w kontakcie „pośrednio” przed spotkaniem. Wcześniej zapowiedział, że USA w jakiś sposób obejmą Ukrainę gwarancjami pokojowymi.
Trump wycofał się z żądania zawieszenia broni
Dopytany o rezygnację ze swojego poprzedniego żądania zawieszenia broni Trump powiedział, że nie potrzebuje takiego działania, choć przyznał, że być może byłaby to dobra rzecz, to wyraził pewność, że da się zakończyć wojnę od razu poprzez końcowe porozumienie pokojowe.
– Możemy wypracować porozumienie, w którym będziemy pracować nad porozumieniem pokojowym, podczas gdy oni będą toczyć tę walkę. Wolałbym, żeby przestali. Chciałbym, żeby przestali, ale strategicznie rzecz biorąc, mogłoby to być niekorzystne dla jednej lub drugiej strony – powiedział Trump.
Jednocześnie unikał odpowiedzi na pytanie, czy chce, by Ukraina – jak oczekuje Rosja – wycofała się z kontrolowanej przez nią części Donbasu w zamian za koniec walk. Odpowiedział wyłącznie, że chce zakończenia wojny.













