-
Decyzja o rozszerzeniu systemu kaucyjnego o tzw. małpki została podjęta przez zespół ministry Pauliny Hennig-Kloski.
-
„Kwestią jest nie czy, ale kiedy” nowelizacja trafi pod obrady Sejmu i kiedy wejdzie w życie.
-
Kartony po mleku raczej nie zostaną objęte systemem kaucyjnym. Jako powód ministra podaje „problemy sanitarne”.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jak poinformowała ministra Hennig-Kloska, w ciągu czterech miesięcy Polki i Polacy zwrócili już 1 mld puszek i butelek PET w systemie kaucyjnym. Aż 80 proc. zwrotów dokonywanych jest w recyklomatach. W całym kraju jest już 50 tys. punktów zbiórki odpadów z kaucją.
Planowane są też zmiany, które mają objąć system kaucyjny. Jak potwierdziła Paulina Hennig-Kloska, po wakacjach nastąpi analiza tego rozwiązania i mają się zacząć prace legislacyjne nad nowelizacją przepisów. Dotyczyć będzie ona m.in. rozszerzenia systemu o tzw. małpki. – Kwestią nie jest czy, ale kiedy – podkreśliła ministra klimatu.
– Osobiście jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu kaucyjnego o szkło jednorazowe, zwłaszcza te małe opakowania, które zaśmiecają nam przestrzeń publiczną – powiedziała Paulina Hennig-Kloska.
– Po wakacjach będziemy wiedzieć, gdzie jesteśmy z organizacją logistyki (…) Decyzja w tej sprawie, że ten system zostanie rozszerzony w moim zespole zapadła – dodała przedstawicielka rządu.
Paulina Hennig-Kloska odniosła się także do propozycji rozszerzenia systemu kaucyjnego o kartony po mleku. – One mogłyby powodować problemy sanitarne – zauważyła ministra klimatu. – Zostały takie problemy zidentyfikowane np. w Rumunii i innych krajach, które tego typu opakowania wprowadzały do systemu.
Pierwszy duży raport na temat funkcjonowania systemu kaucyjnego spodziewany jest dopiero po pierwszym roku jego funkcjonowania. Wówczas mają zostać zaprezentowane zyski ekologiczne, ekonomiczne oraz efektywność działania systemu.


