Niewielka japońska wysepka Minami Tori-shima może odebrać Chinom prymat w dostępie do metali ziem rzadkich. I mieć kapitalne znaczenie dla globalnej polityki.
- Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”
Dziękujemy, że jesteś z nami!
Foto: Newsweek
Japonia przygotowuje się do testów wydobycia mułu zawierającego pierwiastki ziem rzadkich z dna morskiego w pobliżu wyspy Minami Tori-shima. Wszystko po to, by zmniejszyć swoją zależność od Chin.
Do metali ziem rzadkich zaliczanych jest 17 pierwiastków chemicznych, które ze względu na swoje unikalne właściwości magnetyczne, luminescencyjne i elektrochemiczne są fundamentem nowoczesnych technologii. Dzięki nim powstają akumulatory do samochodów elektrycznych, mikroprocesory, myśliwce czy zaawansowane systemy radarowe. Chiny odpowiadają za około dwie trzecie światowej produkcji tych pierwiastków. Na początku tego roku wykorzystały swoją dominację jako narzędzie nacisku, ograniczając eksport w odpowiedzi na podwyższenie ceł nałożonych przez prezydenta Donalda Trumpa.
Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z regionu Pacyfiku — w tym Japonia i Australia — zobowiązali się do zwiększenia wydobycia pierwiastków metali ziem rzadkich. Trump podpisał w tym roku kilka nowych porozumień w tej sprawie. Jednak postęp ma być stopniowy i minie jeszcze kilka lat, zanim te działania znacząco wpłyną na globalne łańcuchy dostaw.





