Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Ile można wpłacić na konto bez kontroli skarbówki? Aktualne zasady – Biznes Wprost

Ile można wpłacić na konto bez kontroli skarbówki? Aktualne zasady – Biznes Wprost

26 kwietnia, 2026
Demolują drzwi, zjadają kury i kozy. „Mają rozpracowaną już każdą wieś”

Demolują drzwi, zjadają kury i kozy. „Mają rozpracowaną już każdą wieś”

26 kwietnia, 2026
Wojna w Iranie. UE pod ścianą ws. cen energii. „Krytyczny punkt zwrotny”

Wojna w Iranie. UE pod ścianą ws. cen energii. „Krytyczny punkt zwrotny”

26 kwietnia, 2026
Kontrola kominiarska 2026. Obowiązki, koszt i kary

Kontrola kominiarska 2026. Obowiązki, koszt i kary

26 kwietnia, 2026
Jarosław Kaczyński mocno o swoim bracie. Prezydent Lech Kaczyński został zamordowany – Wprost

Jarosław Kaczyński mocno o swoim bracie. Prezydent Lech Kaczyński został zamordowany – Wprost

26 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Ile można wpłacić na konto bez kontroli skarbówki? Aktualne zasady – Biznes Wprost
  • Demolują drzwi, zjadają kury i kozy. „Mają rozpracowaną już każdą wieś”
  • Wojna w Iranie. UE pod ścianą ws. cen energii. „Krytyczny punkt zwrotny”
  • Kontrola kominiarska 2026. Obowiązki, koszt i kary
  • Jarosław Kaczyński mocno o swoim bracie. Prezydent Lech Kaczyński został zamordowany – Wprost
  • Gdzie wyrzucać zużyte żarówki? Niemal każdy robi błąd
  • USA. Donald Tusk reaguje na atak w hotelu Hilton w Waszyngtonie
  • Polski podróżnik Mariusz Majewski uwolniony z więzienia w DR Konga. Ujawnia kulisy
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Tak żyją studenci w luksusowych akademikach. Jacuzzi, designerskie meble, ścianka wspinaczkowa
Tak żyją studenci w luksusowych akademikach. Jacuzzi, designerskie meble, ścianka wspinaczkowa
Aktualności

Tak żyją studenci w luksusowych akademikach. Jacuzzi, designerskie meble, ścianka wspinaczkowa

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości27 sierpnia, 2025

– Wracasz z zajęć i wskakujesz do jacuzzi na dachu – opowiada Marek. – Potem zjeżdżasz do sauny. Przez tydzień podróżowałam po prywatnych luksusowych akademikach. W jednym zatrzymałam się na dłużej.

Siedzimy na dachu akademika i pijemy dziesięcioletnią Single Malt Scotch Whisky. Z plastikowych kubeczków, bo w prywatnym krakowskim domu studenckim LivinnX tylko z takich można.

Materiał archiwalny

Foto: Newsweek

– Luksus kosztuje – mówi Marek, student drugiego roku, mieszkaniec tzw. jednostki z dwoma sypialniami, wspólnym salonem, kuchnią i łazienką (1817 zł za miesiąc w 2029 r.).

– Nie chodzi o kasę. Wolność to najwyższa cena – mówi. – Wcześniej mieszkałem w kawalerce, robiłem, co chciałem. Tu sprawdzają cię na każdym kroku. Jak nie kamery (ponad sto w obiekcie), to ochroniarze. Wszędzie wchodzisz, używając karty magnetycznej, więc system notuje, czy i gdzie odbijałeś kartę. Nie zapłacisz czynszu na czas, karta zostanie zablokowana i nie wejdziesz do pokoju. Zgubisz – zapłacisz kilkadziesiąt euro.

Ale Marek się nie skarży. Plusów życia w prywatnym akademiku jest więcej. Po pierwsze towarzystwo: ludzie z ponad 30 krajów. Można poćwiczyć język, poznać inną kulturę, złapać kontakty na przyszłość. Po drugie: ponad 2 tys. metrów tzw. części wspólnych. A tam rozrywki. W cenie czynszu.

– Wracasz z zajęć i wskakujesz do jacuzzi na dachu – mówi Marek. – Potem zjeżdżasz do sauny. A na koniec zaliczasz chill na dole akademika, przed kilkudziesięciocalowym telewizorem do gier. Tłuczesz na konsoli z Hiszpanem, Niemcem i Anglikiem, a tuż obok w przeszklonej kuchni Włosi gotują zupę minestrone. Tak smakuje luksus!

Dziś we wspólnej kuchni mają gotować Hiszpanie. Marek podejrzał, że w delikatesach koło akademika kupowali ryż, szafran i mrożone krewetki. Może uda się wkręcić na paellę. Wrzucamy więc butelkę po whisky do pojemnika na szkło, kubeczki do pojemnika na plastik. Ostatni rzut oka na panoramę Krakowa i wchodzimy do windy. Na wyświetlaczu obok numerów pięter pojawiają się zdjęcia roześmianych mieszkańców LivinnX. Widać ich również na FB i Instagramie akademika. Zapraszają na event w stylu fluo party, wycinanki z dyni, wspólne pieczenie ciast.

– Jeden z nich to Ukrainiec. Szczęściarz. Wziął udział w konkursie, wymyślił hasło dla akademika i ma cały rok mieszkania za free – mówi Marek. – Ukraińców i Polaków jest w LivinnX najwięcej.

Mimo to w części wspólnej słychać tylko angielski. Po angielsku są też hasła rozwieszone w różnych miejscach sali: Game on, Expect more, We can be heroes just for one night. Na ich tle para Niemców właśnie gra na konsoli, grupa Włochów tańczy, a rudowłosy Rosjanin wskakuje do zjeżdżalni i wyskakuje na poziomie zero, obok ścianki wspinaczkowej.

– LivinnX to globalna miniwioska uśmiechniętych studentów – zachwyca się Marek. Słowo „raj” pewnie pasowałoby lepiej, ale już po pierwszych godzinach w LivinnX wiem, że w prywatnym, międzynarodowym akademiku mówienie o religii jest politycznie niepoprawne. Tak jak o orientacji seksualnej, wegetarianizmie czy polityce zagranicznej swoich krajów.

Stacjonarni kontra erasmusowcy

– Don’t worry! Na początku roku akademickiego wszyscy plotą o globalnej wiosce, a potem okazuje się, że i w niej są kasty – mówi mi Zbyszek, student trzeciego roku medycyny z BaseCamp, jednego z pierwszych prywatnych akademików w Łodzi (za 22-metrowe studio base płaci 1200 zł plus media).

Początkowo on również dał się uwieść magii części wspólnych. Czytał wpisy na Instagramie o egalitarnej „base community”, która tworzy się we wspólnych kuchniach i przeszklonych częściach do nauki (z dodatkowo wyciszonymi mikrosalkami). Podziwiał filmiki z pralni, gdzie w oczekiwaniu na koniec suszenia przedstawiciele różnych narodów grają w piłkarzyki.

– Ale równość, wolność i braterstwo ładnie wyglądają tylko na zdjęciu – mówi. – Szybko się okazuje, kto jest kim i z kim trzyma.

W BaseCamp z kilkuset najemców (tak mówią o sobie mieszkańcy akademika) wyłoniła się kilkuosobowa grupka base buddies, czyli łączników między administracją a studentami. Base buddy pomoże, kiedy zgubisz kartę magnetyczną, albo wyjaśni, jak zalogować się do systemu internetowego, w którym opłacisz pranie.

– Ale lepiej z nim nie gadać o tym, co się dzieje po ciszy nocnej – mówi Zbyszek. – Nigdy nie wiadomo, jak blisko jest z administratorem i o czym rozmawiają podczas comiesięcznych obiadów base buddies.

Z globalnej wioski szybko wyłączyli się też tzw. erasmusowcy, czyli uczestnicy programu wymiany studenckiej Erasmus. Zbyszek mówi o nich: rozpuszczeni i mało samodzielni. Przyjeżdżają do Łodzi na pół roku, mają dwa, trzy dni zajęć. Resztę tygodnia spędzają na imprezach w El Cubano, Little Havana albo Futuryście.

– To ich pierwszy samodzielny wyjazd, więc korzystają, ile wlezie – mówi. – Uprawiają seks, piją. Ale nie w częściach wspólnych, bo te są zamykane tuż po godz. 23.

Stacjonarni, jak mówi Zbyszek, mają kosę z erasmusowcami. Nie mogą się przez nich wyspać, bo erasmusowiec wyganiany z części wspólnej snuje się po korytarzach albo puszcza głośno muzykę w swoim apartamencie z podwójnym łóżkiem (1820 zł za miesiąc).

– Ale jedni i drudzy nie przepadają za Nigeryjczykami – mówi Zbyszek. – Nie chodzi o kolor skóry, ale o zapach, bo gotują specyficzne potrawy i specyficznie pachną.

Dlatego kiedy Nigeryjczycy wchodzą do części wspólnej, Europejczycy z niej wychodzą.

Połączeni Netfliksem

W LivinnX życie w częściach wspólnych – zgodnie z regulaminem – toczy się do 22.00.

– O tej godzinie z akademika muszą też wyjść goście z zewnątrz. Według regulaminu jednorazowo możesz przyjąć maksymalnie trzy osoby. Jedna może zostać na noc, ale tylko trzy razy w miesiącu i za zgodą współspaczy – wyjaśnia Marek. Żegnamy się, bo jutro ma kolokwium. Część wspólna szybko pustoszeje. Włosi – bo to oni jednak gotowali spaghetti w przeszklonej kuchni – zmywają naczynia. Rosjanin przewija coś w smartfonie.

– Chodź do nas. Pokażemy ci, na czym polega życie studenckie w jednostce czteroosobowej – zapraszają mnie Dżejk i Wil, czyli Kuba ze Starachowic i Al Walid z Arabii Saudyjskiej.

Przechodzimy przez dwie bramki, naciskamy guzik windy. Na kolejnych piętrach dołączają mieszkańcy powracający z innych części wspólnych: siłowni, bieżni czy sauny.

Tomasz Gotfryd/Newsweek

Foto: Tomasz Gotfryd/Newsweek / Newsweek

– Hi, how are you – uśmiechamy się z każdym otwarciem i zamknięciem drzwi.

Jeszcze tylko dwa przyłożenia karty do czytnika i wchodzimy do jednostki z czterema sypialniami, dwiema łazienkami i wspólnym salonem (1298 zł od osoby za miesiąc).

Szumi zmywarka. Dżejk i Wil opowiadają, co ich łączy.

Po pierwsze: takie samo hasło do wi-fi i kilkudziesięciocalowy monitor we wspólnym salonie. Jest na czym oglądać łączące wszystkich seriale na Netfliksie.

– Ostatnio oglądaliśmy „Black Mirror” – mówi Dżejk, czyli Kuba.

– I słuchaliśmy Eminema – dodaje Wil, czyli Al Walid.

Po drugie: łączy ich lodówka, otwierana side by side.

Po trzecie: zamiłowanie do dobrej jakości. Zaspokojone, bo w ich jednostce są designerskie biurka, lampy i baterie podtynkowe.

Po czwarte: skonkretyzowane plany na życie.

– Będę słynnym i bogatym artystą. Ze sprzedażą obrazów różnie bywa, więc zamierzam tworzyć postacie do gier komputerowych – mówi Dżejk, student malarstwa. Wil, student medycyny, zamierza zostać słynnym onkologiem, jak jego ojciec.

– W jakim kraju będziecie pracować? – pytam.

– Gdzieś na świecie – mówią. – Geografia, polityka i religia to tylko puste hasła. Z szybkim internetem wszędzie jesteś u siebie.

Żegnamy się. Idę do swojej jednostki na szóstym piętrze. Lubianej przez wynajmujących z powodu widoku na Wawel i tego, że nie dociera tu smog. Zasypiam, jak większość mieszkańców LivinnX, w pościeli z Ikei. Na tle pustej ściany, bo regulamin zabrania wieszania własnych zdjęć czy obrazków.

Nad ranem dobiega mnie płacz zza ściany. A potem słychać tylko serwis sprzątający i remontowy. W części wspólnej sprzątaczka z Ukrainy czyści z resztek spaghetti płytę indukcyjną. Szczękają bramki, przez które wychodzą do miasta studenci. W tłumie przy drzwiach wyjściowych wyłapuję Ukraińca, który wymyślił hasło reklamowe dla akademika i wygrał rok mieszkania za darmo.

– Wymyśliłem hasło, ale nie pamiętam jakie – mówi. – Zalatany jestem. Studiuję, pracuję. Nie mam czasu na części wspólne. No, chyba że chodzi o miejsce do nauki.

Ale akurat w tej części wspólnej na razie pusto. Okna otwarte. Śmierdzi chemikaliami.

– Na prośbę studentów część przestrzeni pomalowaliśmy farbą suchościeralną. Dzięki niej będą mogli robić notatki nawet na ścianach – tłumaczy Jakub Bartos (szef działu mieszkaniowego w Golub GetHouse, przedstawiciel jednego z inwestorów akademika). I dodaje: – Młode pokolenie naprawdę przykłada się do nauki, a my stwarzamy im idealne do tego warunki. Młodzi chętnie angażują się również w pracę w akademiku.

Będą nowe możliwości zarabiania bez wychodzenia do miasta – na dole LivinnX niedługo ruszą lodziarnia, dwie restauracje i sklep.

Z obcymi, ale u siebie

– Nie ma co udawać – robią na nas biznes – mówi Zbyszek, student medycyny z łódzkiego BaseCamp. – Lada moment na naszym terenie powstanie płatna siłownia dla ludzi z miasta. Jest już kawiarnia Base Hub i knajpka z makaronem.

Zbyszek przyznaje, że w związku z rozwojem akademika czasem ma problem ze skupieniem się na nauce. Od rana niczym na placu budowy w akademiku walą młoty pneumatyczne i wyją wiertarki. Nie pomagają nawet dodatkowe wyciszenia we wspólnych przestrzeniach do nauki.

– Mimo to nie wróciłbym do tułania się po stancjach i mieszkania w państwowym akademiku – mówi.

Najbardziej cieszy go w BaseCamp silna polska mniejszość. Wyrazista na tle studentów z innych państw.

Przykłady? Studenci z Włoch czy Hiszpanii dają się naciągać na płatną pralnię, wypożyczalnię żelazek i desek do prasowania. Polak nie da zarobić najemcy, więc pierze u znajomych. Albo zabiera pościel do domu. Zagraniczny komentuje wpisy najemcy na oficjalnych mediach społecznościowych, Polak zakłada zamknięte grupy na FB. Zagraniczny łyka wszystkie podwyżki, a Polak wykłóca się o każdą złotówkę. Jeśli nie osobiście, w recepcji z napisem „I love you basecamp”, to e-mailowo.

– Polskie mniejszości powstają też w innych prywatnych akademikach w kraju – przekonuje mnie Zbyszek. – Mam znajomych w kilku akademikach sieci Student Depot i wiem, że prowadzą na FB wirtualne wojenki z administratorami. Wykłócają się o wydłużanie imprez w częściach wspólnych, wychodzą z własnymi propozycjami eventów.

Bo w sumie – jak przekonuje Zbyszek – może i wynajmujemy miejsce w prywatnym akademiku nastawionym na zagranicznych, ale jesteśmy przecież u siebie.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
49

01.12.2019

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Dziennikarze „Newsweeka” byli na kolacji u Trumpa. „System zadziałał w ostatniej chwili”

Dziennikarze „Newsweeka” byli na kolacji u Trumpa. „System zadziałał w ostatniej chwili”

„Przeszły do historii, nim się rozpoczęły”. Igrzyska, o których nigdy nie słyszeliście

„Przeszły do historii, nim się rozpoczęły”. Igrzyska, o których nigdy nie słyszeliście

„Czekam na to cały rok”. Klasy średniej wakacje z pieprzykiem

„Czekam na to cały rok”. Klasy średniej wakacje z pieprzykiem

W co wierzą ludzie Donalda Trumpa? Ks. prof. Kobyliński: to są rzeczy straszne

W co wierzą ludzie Donalda Trumpa? Ks. prof. Kobyliński: to są rzeczy straszne

Trzeba było stać godzinę w kolejce. Tą polską wystawą zachwyca się włoska i światowa prasa

Trzeba było stać godzinę w kolejce. Tą polską wystawą zachwyca się włoska i światowa prasa

Pierwsze kolonie nie są zwykłym wyjazdem. „Najczęstszym wyzwaniem jest tęsknota”

Pierwsze kolonie nie są zwykłym wyjazdem. „Najczęstszym wyzwaniem jest tęsknota”

Odkrycie, które zmieniło losy kobiet. Warto zaszczepić się na HPV

Odkrycie, które zmieniło losy kobiet. Warto zaszczepić się na HPV

Celebrytka stanie się nemezis Putina? W Rosji mówią o „babim buncie”

Celebrytka stanie się nemezis Putina? W Rosji mówią o „babim buncie”

„Brakujące bombowce”. Oto prawdziwe szkody drugiej kadencji Trumpa

„Brakujące bombowce”. Oto prawdziwe szkody drugiej kadencji Trumpa

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Demolują drzwi, zjadają kury i kozy. „Mają rozpracowaną już każdą wieś”

Demolują drzwi, zjadają kury i kozy. „Mają rozpracowaną już każdą wieś”

26 kwietnia, 2026
Wojna w Iranie. UE pod ścianą ws. cen energii. „Krytyczny punkt zwrotny”

Wojna w Iranie. UE pod ścianą ws. cen energii. „Krytyczny punkt zwrotny”

26 kwietnia, 2026
Kontrola kominiarska 2026. Obowiązki, koszt i kary

Kontrola kominiarska 2026. Obowiązki, koszt i kary

26 kwietnia, 2026
Jarosław Kaczyński mocno o swoim bracie. Prezydent Lech Kaczyński został zamordowany – Wprost

Jarosław Kaczyński mocno o swoim bracie. Prezydent Lech Kaczyński został zamordowany – Wprost

26 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Gdzie wyrzucać zużyte żarówki? Niemal każdy robi błąd

Gdzie wyrzucać zużyte żarówki? Niemal każdy robi błąd

26 kwietnia, 2026
USA. Donald Tusk reaguje na atak w hotelu Hilton w Waszyngtonie

USA. Donald Tusk reaguje na atak w hotelu Hilton w Waszyngtonie

26 kwietnia, 2026
Polski podróżnik Mariusz Majewski uwolniony z więzienia w DR Konga. Ujawnia kulisy

Polski podróżnik Mariusz Majewski uwolniony z więzienia w DR Konga. Ujawnia kulisy

26 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.