W skrócie
-
Król Norwegii Harald V trafił do szpitala na Teneryfie z powodu zakażenia skóry nogi i odwodnienia.
-
Lekarz monarchy przekazał, że jego stan jest stabilny, ale pozostaje na obserwacji w szpitalu, a niebezpieczeństwo dla życia nie występuje.
-
Poparcie dla norweskiej monarchii spadło ostatnio z 70 do 60 proc. na tle problemów zdrowotnych Haralda V oraz kontrowersji wokół rodziny królewskiej.
„Ogólny stan zdrowia króla jest dobry i dobrze reaguje na leczenie. Zakażenie jest spowodowane infekcją skóry jednej z nóg” – przekazał w oświadczeniu osobisty lekarz króla Norwegii Bjorn Bendz.
Choć stan Haralda V jest stabilny, medyk podkreślił, że infekcja u osoby w tak podeszłym wieku zawsze jest „poważną sprawą„.
Król Norwegii trafił do szpitala. Jego zdrowie się pogarsza
Najstarszy przywódca europejskiego państwa trafił do Szpitala Uniwersyteckiego Sur na Teneryfie we wtorek wieczorem, podczas swojego urlopu na hiszpańskiej wyspie. Monarcha wybrał się na wakacje ze swoją żoną królową Sonją, gdzie w zeszłą sobotę obchodził 89. urodziny.
„Król pozostanie w szpitalu jeszcze przez kilka dni na obserwacji” – przekazał królewski lekarz, który dotarł na Teneryfę w środę.
Jak dodał Bendz, w tej chwili priorytetem medyków jest kontrola stanu Haralda V przed jego wypisaniem z placówki i powrotem do kraju. Na czas hospitalizacji monarchy wejścia do szpitala pilnują hiszpańscy mundurowi.
Czarne chmury nad monarchią. Norweska księżniczka w aktach Epsteina
Zdrowie króla Haralda V od pewnego czasu się pogarsza. Władca, który zasiada na tronie Norwegii od 1991 roku, był zmuszony zmniejszyć swoją aktywność w przestrzeni publicznej z uwagi na powracające dolegliwości.
W 2024 roku podczas wakacji w Malezji monarcha złapał infekcję i został przewieziony do szpitala, gdzie wszczepiono mu rozrusznik serca. Po tym incydencie ograniczył swój oficjalny harmonogram, choć wielokrotnie wykluczał abdykację, twierdząc, że jego przysięga królewska jest dożywotnia.
Choroba króla zbiegła się w czasie z trudnym dla norweskiej monarchii okresem. Księżniczka Mette-Marit, synowa Haralda, spotkała się z krytyką po ujawnieniu jej przyjaźni z amerykańskim przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Kobieta publicznie wyraziła skruchę z powodu swojej relacji z miliarderem.
Z kolei syn księżniczki, Marius Hoiby, jest obecnie sądzony za wykorzystywanie seksualne i przemoc domową. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Jak wynika z sondażu Norstat opublikowanego 21 lutego, poparcie dla norweskiej monarchii spadło z 70 do 60 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem.













