Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Mistrz świata zastrzelony przed własnym domem. Szokujące doniesienia o egzekucji – Sporty walki – Sport Wprost

Mistrz świata zastrzelony przed własnym domem. Szokujące doniesienia o egzekucji – Sporty walki – Sport Wprost

22 sierpnia, 2026
Waży nawet 900 kg i biegnie 60 km/h. Można go spotkać w Bieszczadach

Waży nawet 900 kg i biegnie 60 km/h. Można go spotkać w Bieszczadach

22 sierpnia, 2026
Ukraina. Atak na żołnierza we Lwowie. Mężczyzna nie przeżył

Ukraina. Atak na żołnierza we Lwowie. Mężczyzna nie przeżył

22 sierpnia, 2026
Prezes UODO nałożył karę. Chodzi o nieprzepisowy monitoring

Prezes UODO nałożył karę. Chodzi o nieprzepisowy monitoring

22 sierpnia, 2026
Znajomość języka podwyższa zarobki? Te dane mówią wszystko – Biznes Wprost

Znajomość języka podwyższa zarobki? Te dane mówią wszystko – Biznes Wprost

22 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Mistrz świata zastrzelony przed własnym domem. Szokujące doniesienia o egzekucji – Sporty walki – Sport Wprost
  • Waży nawet 900 kg i biegnie 60 km/h. Można go spotkać w Bieszczadach
  • Ukraina. Atak na żołnierza we Lwowie. Mężczyzna nie przeżył
  • Prezes UODO nałożył karę. Chodzi o nieprzepisowy monitoring
  • Znajomość języka podwyższa zarobki? Te dane mówią wszystko – Biznes Wprost
  • Rumunia chce pogłębić koryto Dunaju. Chodzi o nieczynną elektrownię
  • Hiszpania. Pożary w regionie Walencja. Władze zarządziły ewakuację
  • Pogoda. Fala burz przeszła nad Polską. Wiemy, co dalej, nowa prognoza
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » To problem wielu rodzin. „Nawet bajki czytam dziecku w stresie”
To problem wielu rodzin. „Nawet bajki czytam dziecku w stresie”
Aktualności

To problem wielu rodzin. „Nawet bajki czytam dziecku w stresie”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości17 kwietnia, 2024

Nie oszukujmy się – nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co nas czeka w roli rodziców i jak będą wyglądały w przyszłości nasze relacje z dzieckiem. Rodzicielstwo to czas zaskoczeń i rozczarowań. Pewne jest tylko to, że nie będziemy mieć kontroli nad życiem swojego dziecka – mówi psycholożka Joanna Flis.

„Newsweek”: Czy można przygotować się na bycie rodzicem?

Joanna Flis: Na pewne rzeczy można się przygotować, ale mnóstwo będzie takich, które nas zaskoczą. Przyszli rodzice sporo czasu poświęcają wyobrażaniu sobie, jak to będzie, kiedy już pojawi się dziecko, jacy będą w nowej roli, czy się sprawdzą. Tymczasem ważniejsze od przygotowywania się na rodzicielskie wyzwania jest to, by poznać siebie i swoje zasoby. Popatrzeć na swoje oczekiwania, ale też – a może przede wszystkim – zadać sobie kilka pytań: kim jestem, czego potrzebuję, jakie są moje mocne strony, czego się boję?

Kiedy miałam zostać mamą po raz pierwszy, wyobrażałam sobie siebie w nowej roli. Sporo było w tym różnych projekcji, nadziei, ostatecznie wiele z tego oczywiście się nie spełniło. Po co sobie to robimy? Jesteśmy dorośli, dlaczego więc dajemy sobie wmówić, że jest jakiś określony wzorzec rodzicielstwa?

– Próbujemy się przygotować do nowej roli. Wyobrażając sobie siebie jako rodziców, korzystamy z kodów kulturowych, skryptów, ale są nam też podsuwane różne wzory. Samo to, że zadajemy sobie pytanie, jak chcemy realizować się w tej roli, jest w porządku. To całkiem naturalne, że przyglądamy się, próbujemy ten nieznany grunt oswoić, często wracając wspomnieniami do swojego dzieciństwa. Wiele osób już na starcie deklaruje, jakimi rodzicami nie chcą być, jakimi na pewno się nie staną. I to wszystko jest OK, bo ludzie taką mają naturę, że starają się oswoić z czymś, nawet jeśli jest to wielka niewiadoma. Takie podejście zmniejsza lęk. Problem zaczyna się, kiedy wzorem staje się jakiś całkiem nierealny obraz rodzicielstwa, zaczerpnięty z internetu czy gazet. Żyjemy w czasach, kiedy tych mocno podkolorowanych, wymyślonych wzorców jest znacznie więcej, więc łatwiej się dać nabrać. Wtedy myśląc o przyszłym rodzicielstwie, zbyt mocno koncentrujemy się na budowaniu swojego ego, na potrzebie bycia kimś perfekcyjnym, zgodnie z tym, co sugerują nieprawdziwe opowieści o idealnych matkach i ojcach. Brakuje natomiast pytań o to, kim chcę być, co mam do dania, na czym – w sobie – mogę polegać.

Jakie jeszcze pułapki czyhają na przyszłych rodziców?

– Wielką pułapką są motywy rodzicielstwa. Na przykład mogę chcieć być rodzicem, bo moi znajomi już mają dzieci. Albo dlatego, że moi rodzice chcą mieć wnuki. Albo próbuję uratować związek, wydaje mi się, że jak pojawią się dzieci, to wzmocni moją relację. To są motywy, które sprawiają, że rosną oczekiwania względem rodzicielstwa. I nijak się nie mają do tego, czym rodzicielstwo w istocie jest. Bo na przykład chciałam zostać mamą, ale teraz borykam się z brakiem czasu dla siebie, co rodzi ogromną frustrację. Albo myślałam, że dziecko skonsoliduje mój wyczerpujący się związek, ale okazało się, że nic z tego i zostałam sama z dzieckiem. Może być też tak, że chcę zostać matką, bo mam już 35 lat i „zegar tyka”… Powody bywają różne, wiem to z rozmów z kobietami, z którymi pracuję.

Kobiety z młodszego pokolenia chyba są bardziej świadome, często zadają sobie pytanie, czy chcą być matkami. I wiele z nich nie decyduje się na dziecko.

– Takich pytań nie zadawały sobie moje koleżanki ze szkoły, ja też nie. W zasadzie każda z nas chciała być mamą, nie wyobrażałyśmy sobie innego scenariusza. To był naturalny etap w życiu i naturalne były wyobrażenia o rodzicielstwie. Ale pewnie różne były motywy, które sprawiały, że myślałyśmy o dziecku. Mogło chodzić o chęć zmiany w życiu albo o pragnienie posiadania kogoś, kto będzie bezgranicznie kochał. A może chodziło o wypełnienie jakiejś pustki w życiu… Powód, dla którego chcemy być rodzicem, wpływa i na nasze rodzicielstwo, i na dziecko, bo już na starcie mamy wobec niego – i wobec siebie – jakieś oczekiwania.

A czym jest rodzicielstwo? Czy można je w prosty sposób zdefiniować?

– Nie umiałabym zrobić tego w bardzo krótkiej definicji. Rodzicami zostajemy w różnych okolicznościach. To jest albo świadome rodzicielstwo, albo z przypadku. Można mieć dzieci w młodym wieku, kiedy bardziej spontanicznie podejmujemy decyzję o byciu rodzicem, ale też w wieku dojrzałym, kiedy wydaje nam się, że mamy wszystko przemyślane. Z perspektywy psychologicznej można powiedzieć, że rodzic to taka osoba, która pojawia się w życiu dziecka. Czyli nie jest tak, że to dziecko pojawia się w naszym. To my pojawiamy się w życiu dziecka po to, by odegrać pewną rolę. Myślę, że warto to podkreślać, odwracać wektor. Kiedy zastanowimy się, po co właściwie pojawiamy się w życiu młodych ludzi, to może spojrzymy na nasze rodzicielstwo inaczej. Może zastanowimy się, jaką funkcję chcemy pełnić w życiu dziecka. Czy przygotujemy tego człowieka, jak najlepiej potrafimy, do samodzielności?

Newsweek Psychologia

Foto: Newsweek

Rodzicielstwo to rola, która się przecież zmienia, bo zmiany zachodzą w dziecku.

– Oczywiście, inne będzie rodzicielstwo wobec dziecka trzyletniego, a innymi regułami będzie rządziło się wobec osoby dorosłej. To chyba takie pojęcie, które należałoby regularnie na nowo rewitalizować dla siebie. Bo jeśli tego nie robimy, nie nadążamy za tym, czego nasze dziecko w nas potrzebuje. I znów wracamy do potrzeby zastanowienia się nad tym, kim ja jestem. Tak w ogóle, w różnych rolach. Kim jestem dla dziecka? Jaką rolę pełnię w rodzinie, w związku?

Z rolą rodzica wiąże się chęć posiadania kontroli, przede wszystkim nad dzieckiem. Kontrola daje poczucie bezpieczeństwa, oczekujemy, że będziemy panować nad sytuacją. Potem okazuje się, że często ją tracimy.

– Nasze przygotowania do bycia rodzicem służą też do tego, aby tę kontrolę zwiększyć. Próbujemy przewidzieć różne wydarzenia, różne sytuacje. Wyobrażamy sobie, że oprócz kontroli będziemy mieć też wpływ. Ale czy możemy wpłynąć na to, jakie będzie nasze dziecko? Na pewno nie. Zwykle przeceniamy swój wpływ wychowawczy, a nie doceniamy wpływu środowiska, innych osób, a nawet pojedynczych wydarzeń, który może być kolosalny. To mogą być wakacje u ciotki, jakieś przelotne spotkanie, rozmowa. Najczęściej to nie rodzice stają się wzorem osobowym dla dziecka, ale właśnie ktoś z zewnątrz, członkowie rodziny, może nauczyciele, czasami jakieś postacie literackie, idole. W życiu naszych dzieci przewijają się różni ludzie, co oczywiście jest jakąś trudną okolicznością dla rodziców. Ale najgorsze, co mogą zrobić, to odciągać dziecko od świata zewnętrznego, próbować kontrolować je w pełni. To nigdy się nie udaje.

Co zatem może zrobić rodzic, by nie przeżywać tego rodzaju frustracji?

– Pogodzić się z tym, że dziecko nie będzie jego kopią i że niekoniecznie będzie podzielało jego zainteresowania. Dzieci muszą znaleźć własną drogę, dlatego najczęściej odrzucają to, co podsuwają im rodzice.

Skoro rodzicielstwo jest czasem zaskoczeń i rozczarowań, to w co powinien uzbroić się dorosły, by przetrwać ten czas?

– Moja rada to ciekawość zamiast oczekiwań. Ciekawość dziecka, ale też ciekawość nas samych, tego, jak się będziemy zmieniać, ale też co dziecko zmienia w naszym życiu, jakie stawia przed nami zadania. Ciekawość otwiera nas na różne możliwości, różne scenariusze. Kiedy zmniejszamy swoje zasoby odporności psychicznej, ciekawość pozwala na różne sposoby reagować na to, co się dzieje. Oczekiwania, przeciwnie, sprawiają, że wszystko, co odbiega od naszych oczekiwań, traktujemy jak zagrożenie. Oczekiwania zawężają obraz, ciekawość sprawia, że możemy widzieć trochę szerzej.

Dość często słyszę od znajomych rodziców, że czują się potwornie zmęczeni i nigdy nie spodziewali się, że dojdą do takiego stanu. Totalny brak sił i lęk, że nie uda się już naładować akumulatorów, towarzyszy im niemal codziennie. I nie są to wyłącznie rodzice małych dzieci.

– To rodzicielskie wypalenie, niezwykle częste u rodziców w Polsce. Składają się na nie: nieumiejętność dbania o siebie, perfekcjonizm, surowość wobec siebie. To skutkuje przemęczeniem, napięciem. I ciągłym stresem, bo „zaraz weekend, trzeba coś z dzieckiem zrobić, coś zorganizować”. Nawet zwykłe czytanie bajek na dobranoc może być źródłem stresu i przemęczenia, rodzice przyłapują się na tym, że wykonują tę, wydawałoby się przyjemną, czynność ze spiętym ciałem, z zaciśniętą szczęką i dopiero kiedy dziecko zasypia, oddychają z ulgą, napięcie spada.

W jaki sposób uniknąć rodzicielskiego wypalenia?

– Przede wszystkim rodzic powinien zrozumieć, że nie musi być we wszystkim doskonały, że dbałość o własne odprężenie jest równie ważna jak dbałość o spokój i bezpieczeństwo dziecka. Jeśli dorosły jest napięty, dziecko też nie będzie czuło się dobrze. To po prostu męczy. Przeciwieństwem jest coś, co ja nazywam „rodzicielstwem zrelaksowanym”. Chodzi o szukanie sposobów, by tego spinania się było jak najmniej. Można zacząć od przyjrzenia się sobie w sytuacji, gdy jesteśmy z dzieckiem, gdy się wspólnie bawimy. Pewne aktywności intuicyjnie odbierzemy jako

niewygodne dla nas, dorosłych, będą nas nudziły, pojawi się napięcie. Poszukajmy wtedy innego sposobu bycia z dzieckiem. Nie zawsze musimy robić to, co przeczytaliśmy w poradnikach. Najważniejsze, aby relacja i wspólne bycie były dla obu stron przyjemne, dawały spokój i relaks.

Nie jest łatwo znaleźć spokój. Ciągłe napięcie, mnóstwo bodźców, nieustanna gonitwa za czymś. Staramy się mieć dokładnie zaplanowany czas, także ten wolny. To pułapka, w którą wpada wielu rodziców.

– Ta gonitwa jest w pracy, jest także w naszych domach, to rzeczywiście problem wielu rodzin. Kiedyś było więcej umiejętności takiego zwykłego bycia razem, nieinwazyjnego. Rodzice i dzieci częściej – i łatwiej – obok siebie odpoczywali. Sama nieraz widziałam swoich rodziców zrelaksowanych, wypoczętych. Jako dziecko umiałam dać im tę przestrzeń do odpoczynku, nie miałam potrzeby ciągłego zajmowania ich sobą. Dziś nasze dzieci potrzebują uwagi, a my staramy się nie zostawiać ich samych, próbujemy czymś je zająć, nie pozwalając im się nudzić.

Czy wypalenie rodzicielskie ma związek z odpornością psychiczną? Zwykle mówimy o tym, jak ważna jest odporność psychiczna dziecka, walczymy o nią, zapominając o własnej.

– Odporność psychiczna to nie jest cecha, tylko umiejętność, którą można zdobywać i ćwiczyć. Dzięki niej udaje nam się, mimo różnych przeciwności, adaptować się, patrzeć na jakieś niedociągnięcia i porażki jak na lekcje, z których się czegoś uczymy. Odporność psychiczna pozwala nie załamywać się w sytuacji trudnej, być trochę jak gałąź, która potrafi się ugiąć, a nie musi złamać się od razu, kiedy jest ciężko. To jest umiejętność ciągłego działania w zgodzie z własnymi wartościami, z zasadami, z umiejętnością korzystania z zasobów innych osób i ich obecności, co też jest bardzo ważne. We wszystkich tych sferach ta odporność może być naruszona, uszkodzona.

Często nie wiemy, jakimi wartościami w rodzicielstwie się kierować, co jest dla nas najważniejsze – czy to, żeby dziecko czuło się kochane, czy żeby miało dobre wyniki za osiągnięcia w nauce? A może najważniejsze jest to, żeby dziecko posiadało jakąś żelazną dyscyplinę i samokontrolę albo żeby było wolne? Wszystkiego nie da się uczynić motywem przewodnim rodzicielstwa. Zwiększając odporność psychiczną, mogę wybierać reakcję w zgodzie z wartością wiodącą. Czy dla mnie jest ważniejsze to, żeby moje dziecko się wyspało, czy ważniejsze jest, żeby powtórzyć jeszcze cztery razy materiał z historii, żeby dostało najlepszą ocenę? Oczywiście przerysowuję, ale we wszystkich innych tematach życiowych my też wybieramy jakiś klucz. Na szczęście coraz więcej rodziców rozumie coś, co nazywamy rodzicielstwem bliskości. Ci rodzice często mają większą odporność. Albo rodzicielstwo przez porozumienie, przez współpracę z dzieckiem. I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz: wsparcie społeczne. Wspaniale by było wiedzieć, że są osoby, na które można liczyć. Rodzic powinien rozumieć, że inni ludzie też będą mieli wpływ na dziecko. I to będzie wpływ, którego nie potrafimy sobie wyobrazić, a wielu rodziców boi się tego, że ktoś inny może stać się wzorem dla ich dzieci.

Stajemy się rodzicami i często czujemy lęk, bo przed nami nieznane. I chyba nie mamy wyjścia, trzeba się z tym pogodzić.

– Pomoże tu na pewno poznanie siebie. Zadajmy sobie pytania o własne ograniczenia i o moce, które posiadamy. I tak jak mówiłam – lepiej nie przywiązywać się do wizji idealnego rodzicielstwa, bo takie nie istnieje.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Nowicki: nowa doktryna USA. Tylko tak Trump może ukryć swoją słabość

Nowicki: nowa doktryna USA. Tylko tak Trump może ukryć swoją słabość

Katarzyna Kasia: zawsze, kiedy piszę o Rosji, dzieje się to samo

Katarzyna Kasia: zawsze, kiedy piszę o Rosji, dzieje się to samo

Konflikt między Turcją a Izraelem narasta. To zła wiadomość dla Donalda Trumpa

Konflikt między Turcją a Izraelem narasta. To zła wiadomość dla Donalda Trumpa

Majmurek: Kaczyński nie ma mocnych kart. Błędnie odczytał zwycięstwo Nawrockiego

Majmurek: Kaczyński nie ma mocnych kart. Błędnie odczytał zwycięstwo Nawrockiego

Bez dzieci, samotna i po rozwodzie. Gdy skończyłam 40 lat, wszystko się zmieniło

Bez dzieci, samotna i po rozwodzie. Gdy skończyłam 40 lat, wszystko się zmieniło

Były ukraiński minister domaga się przeprowadzenia wyborów. „Choć wie, że to niemożliwe”

Były ukraiński minister domaga się przeprowadzenia wyborów. „Choć wie, że to niemożliwe”

Kto zastąpi Tuska, a kto Kaczyńskiego? Sierakowski: Zatrzymajmy się w tym szale

Kto zastąpi Tuska, a kto Kaczyńskiego? Sierakowski: Zatrzymajmy się w tym szale

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Waży nawet 900 kg i biegnie 60 km/h. Można go spotkać w Bieszczadach

Waży nawet 900 kg i biegnie 60 km/h. Można go spotkać w Bieszczadach

22 sierpnia, 2026
Ukraina. Atak na żołnierza we Lwowie. Mężczyzna nie przeżył

Ukraina. Atak na żołnierza we Lwowie. Mężczyzna nie przeżył

22 sierpnia, 2026
Prezes UODO nałożył karę. Chodzi o nieprzepisowy monitoring

Prezes UODO nałożył karę. Chodzi o nieprzepisowy monitoring

22 sierpnia, 2026
Znajomość języka podwyższa zarobki? Te dane mówią wszystko – Biznes Wprost

Znajomość języka podwyższa zarobki? Te dane mówią wszystko – Biznes Wprost

22 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Rumunia chce pogłębić koryto Dunaju. Chodzi o nieczynną elektrownię

Rumunia chce pogłębić koryto Dunaju. Chodzi o nieczynną elektrownię

22 sierpnia, 2026
Hiszpania. Pożary w regionie Walencja. Władze zarządziły ewakuację

Hiszpania. Pożary w regionie Walencja. Władze zarządziły ewakuację

22 sierpnia, 2026
Pogoda. Fala burz przeszła nad Polską. Wiemy, co dalej, nowa prognoza

Pogoda. Fala burz przeszła nad Polską. Wiemy, co dalej, nowa prognoza

22 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.