-
Papież Leon XIV wprowadził zmiany w obchodach Triduum Paschalnego, powracając do tradycyjnych form liturgii i zamieszkał w Pałacu Apostolskim.
-
Do obrzędu obmycia nóg podczas Wielkiego Czwartku wybrał księży diecezji rzymskiej, a nie osoby z marginesu społecznego, jak robił to papież Franciszek.
-
Rozważania Drogi Krzyżowej w Koloseum przygotuje włoski franciszkanin Francesco Patton, aby podkreślić sytuację chrześcijan w Ziemi Świętej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Tegoroczna liturgia Wielkiego Tygodnia więcej będzie miała wspólnego z tym, co działo się w Stolicy Apostolskiej za czasów Benedykta XVI czy Jana Pawła II.
Wielki Tydzień. Papież Leon XIV wprowadza zmiany
Jakie główne zmiany liturgii Wielkiego Tygodnia wprowadził papież Leon XIV? O to pytamy ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
– Najważniejsza zmiana ma charakter nie tyle liturgiczny, ile mieszkaniowy. Otóż po 13 latach przerwy ponownie głowa Kościoła katolickiego mieszka w watykańskim Pałacu Apostolskim – mówi w rozmowie z Interią.
Duchowny przypomina, że papież Franciszek mieszkał jak pielgrzym w Domu Świętej Marty. – W konsekwencji przez cały jego pontyfikat oficjalna siedziba papieży była pustostanem. 14 marca, po zakończonym remoncie Pałacu Apostolskiego, papież Leon powrócił do swojej urzędowej siedziby. To największa zmiana symboliczna – ponownie mamy następcę św. Piotra w Pałacu Apostolskim – uważa ks. Kobyliński.
Jednocześnie przyznaje, że zmiany, dotyczące obchodów Triduum Paschalnego, są kosmetyczne, ale mają duży wymiar symboliczny. Pierwsza dotyczyła Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. – Papież celebrował ją w Bazylice św. Jana na Lateranie – drugiej, po Bazylice św. Piotra, najważniejszej świątyni katolickiej. Ten powrót jest dużym, symbolicznym znakiem – podkreśla nasz rozmówca.
Franciszek celebrował tę mszę w innych miejscach, na przykład w więzieniach, w ośrodkach dla uchodźców czy imigrantów. Zdaniem ks. Kobyliśkiego, to była głęboka desakralizacja liturgii katolickiej, obniżenie jej znaczenia, ale z drugiej strony chęć pokazania, że religia w ujęciu lewicowo-liberalnym powinna koncentrować się na sprawach praktycznych.
Triduum Paschalne. Papież Leon XIV wraca do tradycji?
Dodatkowo papież Franciszek do obrzędu obmycia nóg wybierał osoby z marginesu społecznego: imigrantów, uchodźców, osoby transpłciowe itd. – To był przejaw jego rewolucyjnego podejścia do tego, czym jest chrześcijaństwo, co budziło sprzeciw wielu środowisk konserwatywnych. Papież Leon powraca do bardziej klasycznego ujęcia religii – sam przewodniczył tej liturgii w Bazylice św. Jana na Lateranie, a do obrzędu obmycia nóg wybrał księży diecezji rzymskiej, podkreślając w ten sposób własną troskę o duchowieństwo – tłumaczy duchowny.
Dopytujemy, czy w takim razie możemy wprost powiedzieć, że papież Leona XIV wraca do tradycji? – Papież Leon XIV jest w Kościele katolickim przede wszystkim mediatorem między skrzydłem konserwatywnym i liberalnym. Liturgicznie zadowala bardziej konserwatystów, gdy chodzi o Wielki Tydzień wyrzuca do kosza nowinki, wprowadzone przez Franciszka i wraca do tego, co było w czasie pontyfikatu Benedykta XVI czy Jana Pawła II – zauważa ks. Kobyliński.
Podkreśla, że jednocześnie widzimy też cichą akceptację ze strony papieża Leona XIV, gdy chodzi o skrajnie liberalne reformy doktrynalne, podejmowane w Kościele katolickim m.in. w Niemczech i Belgii. – Spełniają się więc diagnozy z okresu ostatniego konklawe, że Robert Prevost został wybrany jako kandydat kompromisu – ktoś, kto spróbuje połączyć różne nurty w Kościele – mówi nasz rozmówca.
Watykan a Bliski Wschód. „Najmocniejszy sygnał” Triduum
Istotna zmiana dotyczy także obchodów Wielkiego Piątku. Droga Krzyżowa odbędzie się w Koloseum, a papież osobiście będzie niósł krzyż przy wszystkich stacjach.
– O wiele ważniejsze jest jednak to, komu powierzył przygotowanie rozważań, które będą odczytywane przy wszystkich stacjach Drogi Krzyżowej – zwraca uwagę ks. prof. Andrzej Kobyliński.Zadanie to otrzymał włoski franciszkanin Francesco Patton, były kustosz Ziemi Świętej.
– To najmocniejszy sygnał, jaki papież Leon wysyła w czasie całego Triduum i tegorocznych świąt wielkanocnych – mówi duchowny. W jego ocenie, poprzez tę decyzję papież chce przypomnieć o problemie obecnej wojny na Bliskim Wschodzie i pokazać, jak tragiczny jest los chrześcijan, którzy zostali w Ziemi Świętej i są okrutnie prześladowani szczególnie przez władze Izraela.
– Szczególnie brutalne jest wypędzanie przez żydowskich osadników arabskich chrześcijan z Zachodniego Brzegu. Na początku XX wieku w Palestynie 12 proc. mieszkańców to byli chrześcijanie. Dzisiaj z tej dużej grupy zostało niecałe 2 proc. Wielu chrześcijan zamordowano lub zamknięto w więzieniach. Papież Leon XIV bije na alarm, chce upominać się o tę garstkę chrześcijan ciągle mieszkających w Ziemi Świętej – podkreśla ks. Kobyliński.
Duchowny przypomina, że papież, jako przywódca religijny i głowa Państwa Watykańskiego, nie zawsze może wypowiadać się wprost. Więcej swobody mają np. autorzy rozważań Drogi Krzyżowej, dlatego mogą w nich pojawić się także mocniejsze akcenty. – To decyzja strategiczna papieża Roberta Prevosta, która może nadać tegorocznym obchodom świąt wielkanocnych w Wiecznym Mieście szczególny wymiar – mówi nasz rozmówca.
Papież Leon XVI. „Koniec z eksperymentami w Watykanie”
Na razie nie ma informacji o innych większych zmianach w liturgii Triduum Paschalnego i Wielkanocy, jednak zdaniem ks. Kobylińskiego mogą pojawić się nowe, drobne akcenty. – Od początku pontyfikatu papież Leon XIV ponownie wykorzystuje niektóre tradycyjne szaty liturgiczne, z których nie korzystał jego poprzednik. Możliwe więc, że zobaczymy nowe drobne elementy liturgiczne, umieszczone wokół ołtarza w Bazylice św. Piotra, które wcześniej nie były używane – bierze pod uwagę duchowny.
Ks. Kobyliński dodaje, że „to mogą być niewielkie zmiany, ale niezwykle symboliczne w sensie zakończenia wielu eksperymentów wprowadzonych przez papieża z Argentyny, podkreślając jednocześnie ciągłość dziejów Kościoła katolickiego na przestrzeni dwóch tysiącleci”.













