W skrócie
-
Czterech z pięciu sędziów TK, którzy będą orzekać w sprawie jawności oświadczeń majątkowych sędziów, utajniło własne deklaracje.
-
Sędzia Bartłomiej Sochański próbował wyłączyć się ze składu, lecz TK odrzucił wniosek, a decyzję podjęli również zainteresowani.
-
Obecność Stanisława Piotrowicza w składzie budzi kontrowersje, ze względu na jego wcześniejszy udział w pracach nad spornymi przepisami.
„DGP” wskazał, że na planowanej na 27 listopada rozprawie orzekać ma pięcioro sędziów: Krystyna Pawłowicz, Rafał Wojciechowski, Jarosław Wyrembak, Bartłomiej Sochański i Stanisław Piotrowicz.
Dziennik zauważył, że jeśli chodzi o pierwszych czterech z sędziów w tym składzie „ze strony TK nie dowiemy się o tym, jaki jest ich stan posiadania. Ich oświadczenia zostały bowiem utajnione”.
W rozmowie z dziennikiem dr hab. Mariusz Bidziński, prof. Uniwersytetu SWPS stwierdził, iż „nie ma cienia wątpliwości, że osoby te powinny zostać wyłączone z postępowania mającego na celu ocenę konstytucyjności przepisów wprowadzających jasność oświadczeń majątkowych sędziów”.
– W przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia ze złamaniem zasady, zgodnie z którą nikt nie może być sędzią we własnej sprawie – ocenił Bidziński.
Trybunał Konstytucyjny orzeknie we własnej sprawie? Eksperci wskazują na konflikt interesów
Dziennik przypomniał przy tym, że niedawno decyzja ówczesnej prezes TK Julii Przyłębskiej o nieudostępnieniu oświadczeń majątkowych pięciu sędziów trybunału została uznana za nieuzasadnioną. „Tak orzekł w czerwcu br. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok WSA z 12 czerwca 2025 r., sygn. akt II SA/Wa 1806/24; patrz: grafika). Chodziło o dokumenty złożone w 2022 r. przez Krystynę Pawłowicz, Michała Warcińskiego, Jarosława Wyrembaka, Bartłomieja Sochańskiego i Justyna Piskorskiego” – zauważono w dzienniku.
Od orzekania w tej sprawie miał próbować wyłączyć się sędzia Sochański. Bowiem „doszedł bowiem do wniosku, że fakt, iż on sam wnioskował o 'utajnienie’ swojego oświadczenia, mógłby wywołać wątpliwości co do jego bezstronności w tym postępowaniu”.
TK nie zgodził się na wyłączenie Sochańskiego. Decyzję tę podjął skład trzyosobowy złożony w całości z osób, które również korzystały z prawa do złożenia wniosku o wyłączenie jawności ich oświadczeń majątkowych” – napisano.
Zdaniem „DGP” „osobnym problemem jest udział w składzie Stanisława Piotrowicza, byłego posła PiS”. „To właśnie w tej roli Piotrowicz brał czynny udział w pracach nad przepisami, których konstytucyjność ma teraz oceniać jako sędzia TK” – dodano w dzienniku.


