Do zdarzenia doszło 15 października. Prezydent Turkmenistanu Serdar Berdimuhamedow uczestniczył w ceremonii wmurowania kamienia węgielnego pod budowę linii produkcyjnej nawozów mineralnych w zakładach chemicznych im. Nijazowa w Turkmenabadzie. W mieście zamknięto ulice, a ruch pojazdów i pieszych został ograniczony.
Policyjne źródło przekazało Radiu Swoboda/Azatlyk, że mąż ciężarnej kobiety błagał na kolanach funkcjonariuszy, którzy blokowali drogę, aby ci przepuścili pojazd. To jednak się nie udało.
– Nie przepuścili go. Powiedzieli mu: „Idźcie do szpitala rejonowego bocznymi uliczkami”. W drodze do szpitala jego żona zmarła mu na rękach. Kiedy dotarli do szpitala, lekarze powiedzieli: „Przyjechaliście za późno” i natychmiast wezwali policję – relacjonował jeden z rozmówców lokalnego radia.
Turkmenistan. Dramatyczna śmierć ciężarnej kobiety
Rozmówca dodał ponadto, że od momentu incydentu służby bezpieczeństwa pilnują domu tej rodziny. – Mąż zmarłej oświadczył, że złoży skargę do prezydenta, będzie domagał się sprawiedliwości oraz poinformuje o tym media i ONZ. Od tego czasu funkcjonariusze służb przychodzą do jego domu i grożą mu – przekazał.
Źródło z miejscowego Centrum Perinatologii i Ginekologii potwierdziło, że w dniu wizyty głowy państwa „praktycznie wszystkie drogi w Turkmenabadzie były zablokowane”.
– Funkcjonariusze nie wypuszczali nawet karetek z parkingu naszego szpitala. Żaden z mieszkańców, którzy tego dnia wezwali pogotowie, nie otrzymał pomocy lekarskiej – przekazano.
Serdar Berdimuhamedow objął urząd prezydenta w marcu 2022 roku, przejmując schedę do swoim ojcu, Gurbangule Berdimuhamedowie. Syn kontynuuje autorytarny model rządzenia, oparty na kulcie jednostki i ścisłej kontroli społeczeństwa.













