W czwartek sąd okręgowy w Kioto skazał 28-letniego byłego rolnika na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy. Wcześniej mężczyzna przyznał się do popełnienia czynu. Sędzia nie dał wiary jego tłumaczeniom.

Nie miał własnych, sięgnął po cudze

Jak wynikało z aktu oskarżenia były rolnik miał ukraść około 216 kg cebuli dymki z pola innych rolników w mieście Kumiyama w japońskiej prefekturze Kioto. Wartość skradzionych warzyw oszacowano na około 190 tys. jenów, czyli w przybliżeniu 1300 dolarów.

Oskarżony  pracował jako niezależny rolnik od stycznia, jednak nie był w stanie wywiązywać się z obowiązku dostaw towaru dla klientów 800 kg cebuli tygodniowo. Aby nie stracić kontraktów mężczyzna zdecydował się od sierpnia wykradać warzywa.

Podczas procesu były rolnik tłumaczył, że do jego trudnej sytuacji przyczyniły się rekordowe upały w tym kraju. Istotnie, lato 2024 roku okazało się najgorętsze w historii zapisów prowadzonych w Japonii.

Najbardziej widocznym tego przejawem było rekordowo późne pojawienie się śnieżnej czapy na słynnej górze Fudżi. Zwykle zbocza tego wulkanu stawały się białe na początku października. W tym roku jednak doszło do tego 5 listopada – najpóźniej w historii.

Chociaż lato w Japonii, ale też na całym świecie w tym roku było rekordowo upalne, to podczas procesu wyszło na jaw, że nie był to jedyny problem oskarżonego.

Tym razem nie klimat zawinił

Podczas przesłuchania przed sądem rolnik powiedział, że oprócz słabych zbiorów sam miał na skutek kradzieży w lipcu stracić około 200-300 kg cebuli. Oprócz tego przyznał, że wydawał też pieniądze na „hazard i inne działania”.

Ostatecznie sąd nie nie znalazł w tym przypadku okoliczności łagodzących i skazał podsądnego na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Mężczyzna od odkrycia dokonanej przez niego kradzieży wycofał się już z działalności rolniczej.

Źródło: AFP, Kyoto-np.co.jp

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version