-
Wołodymyr Zełenski zaapelował do parlamentarzystów o szybkie poparcie odwołania prokuratora generalnego Rusłana Krawczenki, argumentując, że Ukraina zna powody tej decyzji.
-
Wcześniej Rusłan Krawczenko podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy Semena Krywonosa, co NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna uznały za atak na niezależne organy antykorupcyjne.
-
Afera wokół prokuratury generalnej Ukrainy dotyczyła m.in. podejrzeń o przyjmowanie łapówek od firm typu call center i pranie pieniędzy. W trakcie śledztwa przeszukano m.in. domy Rusłana Krawczenki i jego zastępczyni Marii Wdowiczenko.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wołodymyr Zełenski odniósł się do sprawy Rusłana Krawczenki za pośrednictwem wpisu, który pojawił się w mediach społecznościowych. Prezydent podkreślił w nim, że „jest tylko jedna droga dla obecnego prokuratora generalnego: usunięcie z urzędu„.
„Tak mu właśnie powiedziałem. Ukraina zna wszystkie powody, dla których tak się stało. Jeśli uważa to za presję polityczną, może to tak nazwać. Zwracam się do parlamentarzystów o niezwłoczne poparcie jego odwołania” – napisał Zełenski.
Zełenski z apelem do parlamentarzystów. W tle odwołanie prokuratora generalnego
Wcześniej Rusłan Krawczenko poinformował, że podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semena Krywonosa. Zarzuty dotyczą fałszowania dokumentów dla korzyści majątkowej oraz fikcyjnej adopcji.
„Podpisałem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec dyrektora NABU Semena Krywonosa. Podejrzewam go o fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjną adopcję w celu sztucznego stworzenia podstaw do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem” – napisał na Telegramie.
Ukraińska Prawda, powołując się na źródła w organach ścigania, poinformowała, że Rusłan Krawczenko w nocy z niedzieli na poniedziałek wyjechał za granicę służbowym samochodem. Sam prokurator generalny oświadczył w poniedziałek, że przebywa w delegacji zagranicznej na Litwie.
NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazały w komunikacie, że działania Krawczenki traktują jako „kontynuację systematycznego ataku na niezależne organy antykorupcyjne” w Ukrainie.
Ukraina. Kolejna afera korupcyjna, w tle wątek prokuratury generalnej
Przypomnijmy, że 7 września Rusłan Krawczenko sam poinformował, że złożył wniosek o rezygnację ze stanowiska prokuratora generalnego. Jak wówczas podkreślał, była to „decyzja polityczna”. „Nie chcę, aby stanowisko (…) było wykorzystywane jako narzędzie politycznej konfrontacji” – napisał na Telegramie.
Powodem decyzji Krawczenki była afera wokół prokuratury Ukrainy, w której – jak wynikało z dotychczasowych ustaleń – miała istnieć siatka wspierająca nielegalną działalność call center. Krawczenko zaprzeczał udziałowi w procederze.
4 września agenci NABU oraz Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAPO) weszli do biur i domów Rusłana Krawczenki, jego zastępczyni Marii Wdowiczenko oraz szefa Odeskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Ołeha Kipera.
Następnego dnia Prokuratura Generalna Ukrainy potwierdziła, że przeszukano pomieszczenia wykorzystywane przez szefa tego urzędu. NABU i SAPO ujawniły wówczas istnienie organizacji przestępczej, którą miał kierować jeden z przełożonych w strukturze prokuratury.
Skandal korupcyjny w Ukrainie. Działalność miała polegać na przyjmowaniu łapówek
Działalność organizacji miała polegać na przyjmowaniu łapówek od przedsiębiorstw typu call center, umożliwiając im funkcjonowanie mimo łamania prawa, oraz na praniu pieniędzy. Jak wynika ze śledztwa, pieniądze te zostały następnie wykorzystane na zakup nieruchomości, biżuterii i innych kosztowności.
Według ustaleń portalu Ukraińska Prawda w domu Wdowiczenko znaleziono materiały wskazujące na inwigilację szefów organów antykorupcyjnych, ich rodzin i współpracowników.
„Niewykluczone, że pomimo ostatnich wydarzeń prokurator generalny zamierzał dokonać odwetu na agencjach antykorupcyjnych” – pisała wówczas Ukraińska Prawda.


