Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Przyroda naprawdę się budzi. Pracownicy parku narodowego pokazali dowód

Przyroda naprawdę się budzi. Pracownicy parku narodowego pokazali dowód

26 kwietnia, 2026
Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy

Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy

26 kwietnia, 2026
Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce

Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce

26 kwietnia, 2026
TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost

TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost

26 kwietnia, 2026
Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg

Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg

26 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Przyroda naprawdę się budzi. Pracownicy parku narodowego pokazali dowód
  • Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy
  • Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce
  • TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost
  • Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg
  • Wojna w Ukrainie. Ataki w Rosji. Trafione rafineria w Jarosławiu, samolot i okręty
  • Stałe oprocentowanie kredytu mieszkaniowego. Czy nadal się opłaca? – Biznes Wprost
  • Nawet 10 tys. zł za kilka centymetrów. Urzędnicy ruszyli na kontrole
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Ulga termomodernizacyjna okazała się porażką. „System się załamał”
Ulga termomodernizacyjna okazała się porażką. „System się załamał”
Aktualności

Ulga termomodernizacyjna okazała się porażką. „System się załamał”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości26 sierpnia, 2025

A miało być tak pięknie. Ekologia miała święcić triumfy w polskiej mieszkaniówce. Rząd uruchomił z wielką pompą program „Czyste powietrze” we wrześniu 2018 r. Rok później zaczęła działać ulga podatkowa, żeby do inwestowania w termomodernizację motywować właścicieli domów z ponadprzeciętnymi zarobkami… Wygląda jednak na to, że program zaczął się sypać.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Początki były bardzo dobre. W pierwszym roku obowiązywania ulgi termomodernizacyjnej skorzystało z niej przeszło 207,4 tys. podatników, właścicieli i współwłaścicieli domów. W drugim – 459 tys., a w trzecim – aż 595 tys. Przez trzy lata wartość odliczeń od podstawy podatku wzrosła z 3,1 mld zł do 10,4 mld zł. Przy czym trzeba uwzględnić, że ustawa podatkowa dopuszcza trzyletni okres realizacji inwestycji. A jeśli kwota odliczenia nie ma pokrycia w rocznym dochodzie podatnika, odliczeń można dokonywać nawet przez sześć lat.

Bez wątpienia największą zaletą ulgi podatkowej są proste zasady i formalności. Trzeba mieć udokumentowane wydatki fakturą VAT. Dopuszczalny odpis wydatków na materiały, urządzenia i usługi związane z realizacją przedsięwzięcia termomodernizacyjnego jest niemały, bo wynosi 53 tys. zł. W przypadku małżeństw limit można mnożyć przez dwa. W zależności od stawki płaconego podatku daje to oszczędność od ok. 6,4 tys. do blisko 17 tys. zł. Ponadto dzięki termomodernizacji można nie tylko zredukować wydatki na ogrzewanie, ale też podnieść wartość rynkową domu.

Mimo to w kolejnych latach chętnych było coraz mniej.

Ministerstwo Finansów właśnie podało, że w 2024 r. z ulgi termomodernizacyjnej skorzystało tylko 312 tys. podatników, czyli o blisko połowę mniej niż w rekordowym 2011 r. Do 5,5 mld zł skurczyła się też łączna kwota odliczeń.

Sęk w tym, że chcąc skorzystać z ulgi podatkowej, właściciel lub współwłaściciel domu musi sfinansować z własnej kieszeni termomodernizację lub wymianę źródła ogrzewania na ekologiczne. Ci, którzy mają na to pieniądze lub odpowiednią zdolność kredytową, najwyraźniej już to zrobili.

W nieocieplonych domach z kopciuchami zostali głównie ci, którzy są zdani na dopłatę w ramach programu „Czyste powietrze”. Jednak często nie radzą sobie z biurokratyczną machiną. Co gorsza, jak się okazało, są oni łatwym łupem dla nierzetelnych firm, a nierzadko oszustów. Poprzedni rząd stworzył bowiem szczodry mechanizm dotacyjny, niby dla ludzi, ale tak naprawdę jego największymi beneficjentami były właśnie firmy, dla których liczył się wyłącznie zysk, a nie troska o ekologię oraz kieszeń klienta.

Prawdopodobnie to właśnie głównie z tego powodu program „Czyste powietrze” szybko nabierał rozpędu. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) podaje, że od września 2018 r. po dopłatę do termomodernizacji domu i wymiany źródła ogrzewania wystąpiło ponad milion właściciel lub współwłaścicieli domów. Złożone przez nich wnioski zakładają wypłatę przeszło 38,8 mld zł bezzwrotnej dotacji. Przy czym wypłacono już ponad 16,7 mld zł.

Afera wybuchła w 2024 r., kiedy na jaw zaczęły wychodzić różnego rodzaju nieprawidłowości, a nawet oszustwa. Jak grzyby po deszczu wyrastały firmy, które „wciskały” właścicielom nieocieplonych domów kiepskiej jakości pompy ciepła. Często źle im je dobierały i instalowały. W efekcie zamiast oszczędności pojawiły się „rachunki grozy”, czyli absurdalnie wysokie koszty zużycia energii elektrycznej. Z kolei nieuczciwi wykonawcy zawyżali rachunki za usługi i materiały. Pośrednicy i wykonawcy wymuszali też udzielanie pełnomocnictw, na mocy których otrzymywali zaliczki na swój rachunek. Gdy firma znikała z rynku, konieczność zwrotu dotacji spadała na nieświadomego klienta.

W listopadzie ubiegłego roku rząd zawiesił ten program. W zmodyfikowanej formule zaczął on działać od 31 marca 2025 r. Jednak zainteresowanie dopłatami dramatycznie spadło. Pewnie z tego powodu z oficjalnej strony internetowej programu „Czyste powietrze” zniknęły szczegółowe dane dotyczące wniosków o dofinansowanie. Portal Ochrony Środowiska ustalił, że od momentu wznowienia naboru do końca czerwca wpłynęło jedynie ok. 11,2 tys. wniosków, czyli aż o 85 proc. mniej niż w analogicznym okresie przed rokiem, kiedy złożono ich ponad 78 tys. Polski Alarm Smogowy mówi wprost o załamaniu systemu i zatrzymaniu postępów w walce ze smogiem.

Samorządowcy zwracają uwagę, że „reformatorzy” z NFOŚiGW oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska praktycznie zamknęli drogę do dofinansowania wielu starszym i mniej zamożnym osobom. Dlaczego? Pierwszy z brzegu przykład – już na etapie składania wniosku wymagany jest audyt energetyczny, który nie tylko określa zakres i parametry termomodernizacji, ale też wskazuje jej optymalny pod względem finansowym wariant. Pomysł może i dobry, ale za taką analizę trzeba zapłacić specjaliście z własnej kieszeni nawet 2 tys. zł bez gwarancji uzyskania dofinansowania. Według gminnych ekspertów audyt nie w każdym przypadku ma uzasadnienie ekonomiczne. Np. taki wydatek wydaje się zbędny przy niewielkich inwestycjach typu wymiana kotła czy okien za kilkanaście tysięcy złotych.Wiele gmin zgłasza też problem bardzo długiego czasu oczekiwania na rozpatrzenie wniosków i wypłatę dotacji. W efekcie ludzie często rezygnują z udziału w programie. Rezygnują też firmy monterskie, bo mało która może sobie pozwolić na wielomiesięczne oczekiwanie na zapłatę.

Program, który miał wspierać transformację energetyczną wśród najuboższych, staje się więc źródłem lęku i niepewności. Portal termomodernizacja.pl donosi, że ponad 1,4 tys. umów zostało anulowanych, a beneficjenci musieli zwrócić dziesiątki milionów złotych. Najwięcej takich przypadków było w Białymstoku, Lublinie i Poznaniu. Przyczyną było niedotrzymywanie terminów realizacji, niespełnienie wymagań technicznych, brak efektu ekologicznego, niespełnienie norm czy prowadzenie działalności gospodarczej w dotowanym budynku.

Niepokoić może też fakt, że przy wyborze nowego źródła ogrzewania wielu właścicieli domów kieruje się wyłącznie względami finansowymi, takimi jak koszt zakupu urządzenia i jego instalacji, a także dostępnością i ceną nośników energii. Niestety, ekologia schodzi na dalszy plan. To tłumaczy, dlaczego na początku funkcjonowania „Czystego powietrza” największą popularnością cieszyły się kotły gazowe kondensacyjne. Dopiero po skokowym wzroście cen gazu wielu właścicieli zaczęło interesować się pompami ciepła, które były promowane jako najlepsze rozwiązanie. Jednak i one niezbyt długo miały wzięcie. Z danych NFOŚiGW wynika, że w 2023 r. ponad 53 proc. beneficjentów programu korzystających z dotacji na wymianę źródła ogrzewania wybierało pompy ciepła (głównie powietrzne). Jednak zaledwie rok później trend się odwrócił i ich popularność zmalała do 27 proc. Właściciele domów zaczęli inwestować w kotły na pellet. W 2024 r. przypadła na nie blisko połowa złożonych wniosków (rok wcześniej – 17,8 proc.), a w tym roku – aż siedem na 10. Tylko co czwarty właściciel domu zdecydował się zaś na pompę ciepła.

Dlaczego tak się dzieje? Właściciele domów najwyraźniej zdali sobie sprawę, że pompy ciepła, choć ekologiczne i efektywne, nie wszędzie się nadają. Jeśli dom nie jest ocieplony, pompa musi go ciągle dogrzewać, co podnosi rachunki za prąd. Pompa zużywa go więcej także wtedy, gdy współpracuje ze starą instalacją grzewczą, czyli np. kaloryferami zamiast ogrzewaniem podłogowym. Pompa ciepła największy sens ma wówczas, gdy działa w połączeniu z fotowoltaiką i magazynem energii. Jeśli ktoś ma pompę, ale nie ma paneli, w pełni polega na drogim prądzie z sieci. A ponieważ jego ceny poszły mocno w górę, wielu użytkowników pomp ciepła zaczęło sobie pluć w brodę, kiedy ich sąsiedzi ogrzewający swoje domy gazem ziemnym czy innymi paliwami kopalnymi płacili znacznie niższe rachunki. Niestety, niewielu może sobie pozwolić na gruntowną, a więc siłą rzeczy kosztowną termomodernizację wraz z pompą ciepła zasilaną fotowoltaiką. Na nic zdają się więc argumenty, że jeśli budynek jest dobrze ocieplony i przygotowany (ogrzewanie podłogowe), to rachunki za ogrzewanie mogą być naprawdę niskie, a inwestycja zwraca się nawet po pięciu czy sześciu latach. Do tego dochodzą komfort i wygoda użytkowania. Na razie częściej wybierane są więc kotły na pellet. Bo procedura aplikacyjna jest prostsza niż przy pompach – co skraca czas i obniża ryzyko odrzucenia wniosku. Pellet – chociaż jego cena ostatnio rośnie – wciąż postrzegany jest jako tańsze i łatwiej dostępne paliwo niż np. energia elektryczna czy instalacja gruntowych pomp ciepła. Co prawda na pelletowe inwestycje można dostać nawet dwukrotnie mniejsze dofinansowanie, ale wymagają one mniejszych nakładów i są prostsze technicznie, co rekompensuje niższe limity wsparcia. Po uwzględnieniu dotacji realny koszt może wynieść 5-15 tys. zł. Na ogół wyższe są za to koszty eksploatacji, więc inwestycja może zwrócić się nawet po ponad 10 latach.

Producenci pomp ciepła nie zamierzają oddać rynku bez walki. Organizacje, wśród których są PORT PC i Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych, skierowały do ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski oraz wiceprezesa NFOŚiGW Adama Gajdy pismo, w którym wzywają do wycofania z programu „Czyste powietrze” kotłów na biomasę. Argumentują, że możliwa jest w nich instalacja tzw. rusztu awaryjnego, który pozwala de facto spalać węgiel lub odpady. Niestety, palenie śmieci, w tym różnego rodzaju tworzyw sztucznych, jest w naszym kraju popularnym sposobem „domowej utylizacji”.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyjęło Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK), który zakłada całkowite wyeliminowanie węgla jako źródła indywidualnego ogrzewania do 2035 r. Z kolei Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla przekonuje, że ten plan jest skrajnie nierealistyczny, bo Polacy nie udźwigną finansowo takiej transformacji w tak krótkim czasie.

Jak wynika z danych Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), w Polsce wciąż mamy ponad 3,3 mln domów jednorodzinnych, które są ogrzewane paliwami stałymi, czyli głównie węglem. Zaś w ponad 1,3 mln domów stosowane są pozaklasowe źródła c.o. na paliwa stałe, czyli tzw. kopciuchy.

Tymczasem zbliża się jesień i najpewniej wiele rodzin zaczyna przerażać perspektywa płacenia wysokich rachunków za ogrzewanie swoich domów. GUS podał właśnie, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy najbardziej dotkliwe dla kieszeni właścicieli domów były podwyżki cen gazu (+24,8 proc.), prądu (+19,6 proc.) i innych nośników energii (+12,8 proc.). Co ciekawe, ulgę w portfelach poczuli jedynie właściciele domów ogrzewanych m.in. węglem, bo ceny opału spadły średnio o 2,7 proc.

Warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że w 2022 r. opał podrożał o ponad 100 proc.! W tym czasie gaz zdrożał o 39 proc. Wprawdzie rok później podwyżki wyhamowały, ale i tak koszty ogrzewania były jedną z najszybciej rosnących pozycji w budżetach domowych wielu polskich rodzin.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
35

24.08.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Dziennikarze „Newsweeka” byli na kolacji u Trumpa. „System zadziałał w ostatniej chwili”

Dziennikarze „Newsweeka” byli na kolacji u Trumpa. „System zadziałał w ostatniej chwili”

„Przeszły do historii, nim się rozpoczęły”. Igrzyska, o których nigdy nie słyszeliście

„Przeszły do historii, nim się rozpoczęły”. Igrzyska, o których nigdy nie słyszeliście

„Czekam na to cały rok”. Klasy średniej wakacje z pieprzykiem

„Czekam na to cały rok”. Klasy średniej wakacje z pieprzykiem

W co wierzą ludzie Donalda Trumpa? Ks. prof. Kobyliński: to są rzeczy straszne

W co wierzą ludzie Donalda Trumpa? Ks. prof. Kobyliński: to są rzeczy straszne

Trzeba było stać godzinę w kolejce. Tą polską wystawą zachwyca się włoska i światowa prasa

Trzeba było stać godzinę w kolejce. Tą polską wystawą zachwyca się włoska i światowa prasa

Pierwsze kolonie nie są zwykłym wyjazdem. „Najczęstszym wyzwaniem jest tęsknota”

Pierwsze kolonie nie są zwykłym wyjazdem. „Najczęstszym wyzwaniem jest tęsknota”

Odkrycie, które zmieniło losy kobiet. Warto zaszczepić się na HPV

Odkrycie, które zmieniło losy kobiet. Warto zaszczepić się na HPV

Celebrytka stanie się nemezis Putina? W Rosji mówią o „babim buncie”

Celebrytka stanie się nemezis Putina? W Rosji mówią o „babim buncie”

„Brakujące bombowce”. Oto prawdziwe szkody drugiej kadencji Trumpa

„Brakujące bombowce”. Oto prawdziwe szkody drugiej kadencji Trumpa

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy

Donald Trump zabrał głos po ataku w USA. Zdradził motyw zamachowcy

26 kwietnia, 2026
Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce

Wichury i silny wiatr. Tysiące interwencji strażaków w całej Polsce

26 kwietnia, 2026
TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost

TSUE wyda wyrok w sprawie kredytobiorców. „Kolosalne znaczenie” – Biznes Wprost

26 kwietnia, 2026
Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg

Ma aż 70 metrów długości i kwitnie tylko chwilę. Ten tunel zwala z nóg

26 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wojna w Ukrainie. Ataki w Rosji. Trafione rafineria w Jarosławiu, samolot i okręty

Wojna w Ukrainie. Ataki w Rosji. Trafione rafineria w Jarosławiu, samolot i okręty

26 kwietnia, 2026
Stałe oprocentowanie kredytu mieszkaniowego. Czy nadal się opłaca? – Biznes Wprost

Stałe oprocentowanie kredytu mieszkaniowego. Czy nadal się opłaca? – Biznes Wprost

26 kwietnia, 2026
Nawet 10 tys. zł za kilka centymetrów. Urzędnicy ruszyli na kontrole

Nawet 10 tys. zł za kilka centymetrów. Urzędnicy ruszyli na kontrole

26 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.