-
Tulsi Gabbard przedstawiła przed senacką komisją ds. wywiadu ocenę, że po zbombardowaniu irańskich obiektów atomowych w czerwcu 2025 roku irański program wzbogacania uranu został unieszkodliwiony i nie podjęto prób jego wznowienia.
-
Joe Kent zrezygnował z funkcji dyrektora Narodowego Centrum Antyterrorystycznego, protestując przeciwko wojnie z Iranem, twierdząc, że kraj nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla USA.
-
Dyrektor Wywiadu Narodowego oceniła, że reżim w Iranie jest osłabiony, ale nadal zdolny do prowadzenia ataków na siły USA i sojuszników oraz może próbować odbudować swoje siły rakietowe i dronowe.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Tulsi Gabbard występowała w środę przed senacką komisją ds. wywiadu na temat corocznego raportu społeczności wywiadowczej, poświęconego światowym zagrożeniom.
Odnosząc się do zagrożenia ze strony Iranu, w pisemnej wersji oświadczenia wstępnego, polityczka zeznała, że w wyniku zbombardowania irańskich obiektów atomowych w czerwcu 2025 roku irański program wzbogacania uranu został całkowicie unieszkodliwiony i że od tej pory kraj nie podjął próby jego wznowienia. Fragmentu tego nie odczytała jednak występując przed komisją.
Pytana przez senatorów o pominięcie tego fragmentu, Gabbard utrzymywała, że próbowała zaoszczędzić czas i potwierdziła, że taka jest ocena społeczności wywiadowczej USA. Zaprzeczyła jednocześnie, by powodem była chęć uniknięcia zaprzeczenia narracji Białego Domu.
Tulsi Gabbard stanęła przed senacką komisją. W tle głośna dymisja Joe Kenta
Kiedy senator demokratów Jon Ossoff wypomniał, że Biały Dom tłumaczył, że przyczyną rozpoczęcia wojny przeciwko Teheranowi było „wyeliminowanie bezpośredniego (ang. imminent) zagrożenia nuklearnego, stwarzanego przez irański reżim”, Gabbard odparła, że „jedyną osobą, która może ustalić, co jest, a co nie jest bezpośrednim zagrożeniem, jest prezydent Stanów Zjednoczonych„.
Gabbard, była kongresmenka demokratów, która poparła Donalda Trumpa w ostatnich wyborach, była przed objęciem obecnej funkcji znana z ostrego sprzeciwu wobec wojny z Iranem. Podzielała wiele poglądów z podległym jej Joe Kentem, byłym już dyrektorem Narodowego Centrum Antyterrorystycznego, który we wtorek odszedł z funkcji w proteście przeciwko wojnie.
„Jako weteran, który 11 razy był wysyłany do walki, i mąż, który stracił swoją ukochaną żonę Shannon w wojnie wywołanej przez Izrael, nie mogę popierać wysyłania kolejnego pokolenia do walki i na śmierć w wojnie, która nie zapewni obywatelom USA żadnej korzyści, i która nie usprawiedliwia poświęcania życia Amerykanów” – napisał w liście do prezydenta Donalda Trumpa.
Kent stwierdził, że Teheran nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla USA, a Biały Dom uległ presji Izraela. Podczas wystąpienia w Senacie, Gabbard podkreślała jednak, że jej zeznania wyrażają nie jej własne poglądy, lecz ocenę amerykańskiego wywiadu.
USA – Iran. Tulsi Gabbard: Reżim wydaje się być nienaruszony
Dyrektor Wywiadu Narodowego powiedziała, że w ocenie służb reżim w Iranie „wydaje się być nienaruszony, ale w dużej mierze zdegradowany z powodu ataków na jego przywódców i potencjał militarny”.
Zaznaczyła jednak, że mimo osłabienia, Teheran i związane z nim bojówki nadal są zdolne do kontynuowania ataków na siły USA i sojuszników na Bliskim Wschodzie.
– Społeczność wywiadowcza ocenia, że jeśli wrogi reżim przetrwa, będzie dążył do podjęcia wieloletnich wysiłków, by odbudować swoje siły rakietowe i dronowe – powiedziała.
-
Rosja z apelem w sprawie wojny w Iranie. „Wzywamy do opamiętania się”
-
Alternatywa dla cieśniny Ormuz? Zaproponowali nową trasę













