W skrócie
-
Donald Trump stawia warunki dotyczące irańskiego wysoko wzbogaconego uranu, proponując jego przekazanie USA bądź zniszczenie – na miejscu lub w innej zaakceptowanej lokalizacji.
-
Teheran podkreśla, że nie ma porozumienia w kwestii wywozu wzbogaconego uranu z Iranu, a temat ten ma być częścią przyszłych negocjacji.
-
Dowództwo Centralne USA poinformowało o przeprowadzeniu ataków samoobronnych na południu Iranu, zaznaczając, że działania nie oznaczają zerwania zawieszenia broni.
Donald Trump ponownie odniósł się do kwestii związanych z Bliskim Wschodem w swoich mediach społecznościowych. Amerykański przywódca stwierdził, że irański wzbogacony uran musi zostać zniszczony.
We wpisie przywódca USA postawił Iranowi nowe żądanie dotyczące sposobu rozwiązania tej spornej kwestii.
Bliski Wschód. Trump żąda wysoko wzbogaconego irańskiego uranu
„Wzbogacony uran (pył nuklearny!) albo zostanie natychmiast przekazany USA, które przetransportują go do kraju i zniszczą, albo – tak byłoby najlepiej – w porozumieniu i w koordynacji z Islamską Republiką Iranu (uran – red.) zostanie zniszczony na miejscu albo w innej akceptowalnej lokacji, a proces i to wydarzenie będzie obserwować Komisja Energii Atomowej albo jej odpowiednik” – napisał Trump w Truth Social.
Wcześniej prezydent Stanów Zjednoczonych wielokrotnie podkreślał, iż jego głównym celem jest uniemożliwienie Iranowi zbudowania broni przy użyciu wysoko wzbogaconego uranu.
Z kolei w niedzielę Teheran przekazał, że nie zgadza się na przekazanie zapasów tego przetworzonego surowca. Wysoko postawione źródło po stronie irańskiej powiadomiło w rozmowie z agencją Reutera, że „kwestia nuklearna zostanie poruszona w negocjacjach w sprawie ostatecznego porozumienia i dlatego nie jest częścią obecnej umowy”.
„Nie osiągnięto porozumienia w sprawie wywozu z Iranu wysoko wzbogaconego uranu” – dodało źródło agencji.
USA zaatakowały w Iranie. Mimo panującego rozejmu
Tymczasem w poniedziałek Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) przekazało, że przeprowadzono ataki „samoobronne” na południe Iranu. Jak mówił rzecznik dowództwa, kpt Tim Hawkins, uderzenia miały na celu ochronę wojsk amerykańskich „przed zagrożeniami ze strony sił irańskich”.
Ponadto kapitan stwierdził też, że CENTCOM „nadal broni swoich sił, zachowując przy tym powściągliwość w trakcie trwającego zawieszenia broni”. Ataki USA wymierzone były w wyrzutnie rakiet i irańskie łodzie rozmieszczające miny.
Dwa źródła zaznajomione ze sprawą przekazały stacji Fox News, że poniedziałkowe działania armii USA „nie oznaczają zerwania zawieszenia broni” z Teheranem.


