-
Sąd w Los Angeles zobowiązał Meta i Google do zapłaty sześciu milionów dolarów odszkodowania Amerykance, która twierdzi, że uzależniła się w dzieciństwie od ich serwisów społecznościowych.
-
Meta i Google planują odwołać się od wyroku, argumentując między innymi, że zdrowie psychiczne nastolatków jest złożone i nie można go powiązać z jedną aplikacją.
-
BBC sugeruje, że wyrok może skutkować kolejnymi pozwami dotyczącymi mediów społecznościowych, a w czerwcu ruszyć ma następny proces w tej sprawie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
20-letnia Amerykanka określana w mediach jako „Kaley” wygrała sprawę sądową wytoczoną technologicznym gigantom Meta i Google. Kobieta twierdzi, że uzależniła się od platform społecznościowych i serwisów internetowych, których właścicielami są wymienione firmy.
Jak wskazywała, już w wieku sześciu lat zaczęła korzystać z YouTube, a trzy lata później została użytkowniczką Instagrama. Stwierdziła, że zakładając konta na obu portalach, nie natrafiła na żadne ograniczenia mogące zablokować jej możliwość korzystania z nich w tak młodym wieku.
Uzależniła się od mediów społecznościowych. Pozwała Metę i Google
Powódka wskazywała podczas zeznań, że rok po założeniu Instagrama zaczęła odczuwać lęki, które jakiś czas później zostały zdiagnozowane przez specjalistów jako dysmorfia ciała. Chodzi o zaburzenie psychiczne objawiające się urojeniami związanymi z poczuciem nieestetycznego wyglądu.
– Przestałam angażować się w kontakty z rodziną, ponieważ cały czas spędzałam w mediach społecznościowych – wspominała Kaley.
By podnieść swoją samoocenę, zaczęła stosować dostępne w mediach społecznościowych filtry wyglądu – już jako dziecko powiększała na publikowanych zdjęciach swoje oczy i zmniejszała nos.
Prawnicy powódki wskazywali, że serwisy oferowane przez Metę i Google zostały zaprojektowane tak, by uzależnić użytkownika. Powołując się na ekspertów, przekonywali, że celem mediów społecznościowych są przede wszystkim młodzi ludzie, bardziej podatni na przywiązywanie się do platform na długi czas.
Sposobem na uzależnienie się ma być – według przedstawicieli Kaley – niekończące się przewijanie kolejnych postów i nagrań.
Giganci technologiczni zapowiadają odwołanie się od wyroku
Ławnicy sądu w Los Angeles uznali racje 20-latki. Przyznali, że Meta i Google zaprojektowały uzależniające serwisy, które doprowadziły do pogorszenia się stanu zdrowotnego powódki.
Sąd zobowiązał przedsiębiorstwa technologiczne do wypłaty odszkodowania w wysokości sześciu milionów dolarów. Meta będzie musiała pokryć 70 proc. tej kwoty, a Google pozostałe 30 proc.
Obie instytucje zapowiedziały już, że zamierzają odwołać się od wyroku. „Zdrowie psychiczne nastolatków jest głęboko złożone i nie można go powiązać z jedną aplikacją” – czytamy w oświadczeniu Mety.
Rzecznik Google’a stwierdził natomiast, że sprawa ta świadczy o niezrozumieniu serwisu YouTube, który – według jego słów – jest „odpowiedzialnie zbudowaną platformą streamingową, a nie serwisem społecznościowym”.
Należy zaznaczyć, że początkowo wśród pozwanych znalazły się także Snap (odpowiedzialna za Snapchat) i TikTok, jednak oba przedsiębiorstwa zawarły z Kaley ugodę jeszcze przed rozpoczęciem właściwego procesu.
Wyrok dla mediów społecznościowych uruchomi lawinę? Kolejny proces już wkrótce
Podczas trwających przez pięć tygodni rozpraw przed sądem w Los Angeles gromadzili się rodzice dzieci, którzy utrzymywali, że ich pociechy również padły ofiarą technologicznych gigantów.
Jak sugeruje BBC, wyrok dla Mety i Google’a będzie miał swoje konsekwencje i może doprowadzić do wielu podobnych rozstrzygnięć w toczących się obecnie sprawach dotyczących mediów społecznościowych oraz zaowocować lawiną kolejnych pozwów.
Już w czerwcu w kalifornijskim sądzie federalnym ruszyć ma następny proces dotyczący nieletnich, którzy mieli być pokrzywdzeni przez social media.
-
Niewidzialni ludzie. Tu za życie offline płaci się sporą cenę
-
Elektroniczne porftele do gromadzenia kryptowalut – jak to działa w praktyce?art. sponsorowany













