
W skrócie
-
Pięcioletni Liam, zatrzymany wraz z ojcem przez amerykańskie służby migracyjne, wrócił do domu.
-
Sędzia Fred Biery nakazał natychmiastowe uwolnienie rodziny, ostro krytykując działania funkcjonariuszy.
-
Według szkoły i lokalnego pastora funkcjonariusze ICE mogli wykorzystać dziecko jako przynętę do zatrzymania rodziców.
W sobotę sędzia okręgowy Fred Biery zarządził natychmiastowe wypuszczenie ojca i dziecka z ośrodka, wyznaczając termin graniczny na wtorek.
„Obserwacja zachowań ludzkich potwierdza, że dla niektórych z nas perfidna żądza nieokiełznanej władzy i stosowanie okrucieństwa w dążeniu do niej nie znają granic i są pozbawione ludzkiej przyzwoitości” – uzasadnił orzeczenie sędzia.
W sprawę zaangażował się teksański kongresmen Joaquin Castro, który w niedzielę powiadomił, że rodzina jest wolna.
„Liam i jego tata wyszli wczoraj wieczorem z aresztu w Dilley. Nigdy nie powinni się tam znaleźć. Dzięki waszym głosom i protestom są teraz wolni” – poinformował Castro za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Pięcioletni chłopiec zatrzymany przez służby migracyjne. Rodzina wyszła na wolność
20 stycznia pięcioletni Liam Conejo Ramos i jego ojciec Adrian zostali zatrzymani przez służby migracyjne w drodze powrotnej z przedszkola. Media społecznościowe obiegło zdjęcie, na którym funkcjonariusz trzyma pięciolatka za plecak ze Spidermanem.
Według CNN Liam miał być czwartym dzieckiem z okręgu szkolnego zatrzymanym przez służby migracyjne i przeniesionym do ośrodka dla rodzin nielegalnych migrantów.
Ciężarna matka obawiała się agentów ICE. Rodzina: dziecko miało być przynętą
Funkcjonariusze twierdzą, że rodzina przybyła do Stanów Zjednoczonych nielegalnie, a według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego ojciec chłopca podjął próbę ucieczki podczas zatrzymania, zostawiając dziecko bez opieki. Matce zarzucono, że odmówiła wzięcia Liama pod opiekę.
Prawnik rodziny zaprzecza wersji ICE i twierdzi, że ta przybyła z USA do Ekwadoru legalnie w 2024 r. i złożyła wniosek o azyl.
Według lokalnego pastora matka Liama jest w ciąży i bała się otworzyć drzwi uzbrojonym funkcjonariuszom ICE. Pracownicy szkoły, do której uczęszcza pięciolatek, uważają, że ICE zastosowało taktykę, w której dziecko miało „służyć za przynętę” prowadzącą do zatrzymania rodziców.

