
Prezydent USA Donald Trump podczas piątkowej konferencji prasowej został zapytany o kwestie związane z Wenezuelą. Jak przekazał, prezydent Wenezueli Nicolas Maduro „zaproponował mu wszystko”, w tym „wszystkie zasoby naturalne” za doprowadzenie do mediacji. – Zaoferował nam wszystko, ponieważ nie chce lecieć w ch…a z USA – powiedział.
W środę Donald Trump potwierdził doniesienia amerykańskiego dziennika „New York Times”, przekazując, że zezwolił Centralnej Amerykańskiej Agencji Wywiadowczej na prowadzenie w Wenezueli tajnych operacji w związku z handlem narkotykami. Nie potwierdził przy tym, że celem ma być także obalenie reżimu Maduro, ale zaznaczył, że rozważa przeprowadzenie ataków militarnych na cele lądowe w Wenezueli.
Oskarżenia wobec USA. Wenezuelski rząd wskazuje na ropę i sojusz z Rosją
Napięcie między USA a Wenezuelą nasiliło się po wyborach prezydenckich w lipcu ubiegłego roku, gdy władze ogłosiły zwycięstwo Nicolasa Maduro. Zarówno USA, jak i UE nie uznały legalności Maduro.
Obecnie amerykańskie władze prowadzą działania wymierzone w walkę z „grupami narkotykowo-terrorystycznym z Wenezueli”. Z oficjalnych informacji wynika, że marynarka wojenna ostrzelała co najmniej sześć łodzi podejrzanych o udział w przemycie narkotyków. W trakcie akcji u wenezuelskich wybrzeży zginęło co najmniej 27 osób.
Rząd Wenezueli w środę wydanym oświadczeniu oskarżył USA o chęć przejęcia wenezuelskiej ropy. – Atak wojskowy na nasz kraj, zgarnięcie naszej ropy naftowej miałoby niewątpliwie olbrzymie następstwa dla światowej gospodarki energetycznej i jej przyszłości – przekazała szefowa resortu paliw płynnych Delcy Rodriguez, wskazując na znaczenie „sojuszu wenezulesko-rosyjskiego”.
Rzeczniczka Białego Domu zapytana o Węgry. Padła obraźliwa odpowiedź
W czwartek podczas konferencji w Białym Domu rzeczniczka Karoline Leavitt została zapytana przez dziennikarza portalu HuffPost, kto zaproponował, by spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina odbyło się w Budapeszcie. – Twoja matka – odpowiedziała. Po kilku chwilach takiej samej odpowiedzi udzielił również dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung.
Dziennikarz w kolejnym pytaniu chciał się dowiedzieć, czy Leavitt uważa swoją odpowiedź za zabawną. – To dla mnie zabawne, że faktycznie uważasz się za dziennikarza. Jesteś skrajnie lewicowym pismakiem, którego nikt nie traktuje poważnie, w tym twoi koledzy z branży, ale po prostu nie mówią ci tego prosto w twarz. Przestań wysyłać do mnie swoje nieszczere, stronnicze i gówniane pytania – odpowiedziała.
Jak zwraca uwagę PAP, obraźliwa odpowiedź rzeczniczki Białego Domu wpisuje się w szereg podobnie lekceważących gestów wobec dziennikarzy mediów głównego nurtu, w tym nazywania ich m.in. „idiotami”. Vanity Fair ocenia, że to Steven Cheung jest odpowiedzialny za nową, „nieograniczoną tradycyjnymi i przestarzałymi obyczajami politycznym” strategię komunikacyjną.
Źródło: Reuters, „The Independent”, HuffPost, PAP












