W skrócie
-
Według przedstawiciela administracji USA, siły Stanów Zjednoczonych przeprowadziły ataki na irańskie porty Keszm i Bandar Abbas, zaznaczając, że nie oznacza to wznowienia wojny.
-
Irańskie media poinformowały o ataku wojsk USA na tankowiec oraz o odpowiedzi Iranu polegającej na ostrzelaniu trzech amerykańskich niszczycieli w cieśninie Ormuz.
-
Stany Zjednoczone uznały wcześniejsze ataki Iranu na Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie za mało znaczące, co spowodowało czasowe ograniczenia dostępu do baz i przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu dla sił USA.
Telewizja Fox News, powołując się na przedstawiciela administracji USA, poinformowała, że wojska USA zaatakowały porty używane do eksportu ropy naftowej na wyspie Keszm oraz w Bandar Abbas. Oba obiekty leżą nad cieśniną Ormuz.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran oskarżył USA o zerwanie rozejmu
Irańskie media państwowe podały, że siły USA zaatakowały również irański tankowiec, a wojsko Iranu w odpowiedzi uderzyło w trzy amerykańskie niszczyciele w cieśninie Ormuz. Amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) stwierdziło, że ataki na jednostki były „niesprowokowane” i doszło do nich, gdy przepływały one przez cieśninę.
Cytowany przez Fox News urzędnik zaznaczył, że uderzenia nie mają oznaczać wznowienia wojny z Iranem. Telewizja sugeruje jednak, że jest to odwet za poniedziałkowe ataki Iranu na porty w Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Z kolei irańskie wojsko, cytowane przez agencję Reutera, stwierdziło, że działania USA naruszyły trwające zawieszenie broni. Ponadto zapowiedziało, że Teheran odpowie „silnie i bez najmniejszego wahania na każdy atak”.
Iran zaatakował ZEA i Oman. Reakcja USA miała rozgniewać sojuszników
Reakcja ta miała rozgniewać sojuszników Ameryki w regionie, którzy obawiali się, że USA nie będą ich chronić przed kolejnymi atakami Iranu.
Według „Wall Street Journal” i innych mediów, w reakcji Arabia Saudyjska i Kuwejt wycofały pozwolenie USA na używanie ich baz i przestrzeni powietrznej, co wymusiło wstrzymanie operacji „Projekt Wolność”, mającej pomóc statkom handlowym w tranzycie przez Ormuz. W czwartek kraje te ponownie miały zezwolić na korzystanie z baz przez siły USA.













