W skrócie
-
Wielka Brytania i dziewięć innych państw Europy powołały nową inicjatywę zjednoczonych sił morskich, określaną jako „uzupełnienie NATO”.
-
Nowa organizacja nie obejmuje Stanów Zjednoczonych, a jej działania mają obejmować wspólne ćwiczenia i gotowość do natychmiastowego reagowania na zagrożenia ze strony Rosji.
-
W ostatnich dwóch latach liczba rosyjskich naruszeń na brytyjskich wodach przybrzeżnych wzrosła prawie o jedną trzecią.
O decyzji Wielkiej Brytanii poinformował w środę szef Królewskiej Marynarki Wojennej, generał Gwyn Jenkins. Jak stwierdził, celem nowo powołanej inicjatywy ma być przeciwdziałanie zagrożeniom ze strony Rosji.
Jenkins podkreślił, że mimo wojny na Bliskim Wschodzie i zamknięcia cieśniny Ormuz, to działania Moskwy pozostają „największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa„.
„Uzupełnienie NATO”. Nowa inicjatywa, chcą odstraszyć Rosję
W nowej inicjatywnie ma wziąć udział łącznie 10 państw – Wielka Brytania, Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Holandia, Norwegia i Szwecja, współpracujących już wcześniej w ramach Połączonych Sił Ekspedycyjnych (dołączenie do tej organizacji rozważa także Kanada). Kooperacja ma stanowić „uzupełnienie NATO„.
W składzie nowych „wielonarodowych sił morskich” zabrakło Stanów Zjednoczonych, utrzymujących napięte relacje zarówno z Wielką Brytanią, jak i resztą europejskich sojuszników. Amerykańska administracja zarzuca Europie m.in. brak wsparcia w ataku na Iran i pomocy w odblokowaniu cieśniny Ormuz.
Celem nowej organizacji, zarządzanej „w razie potrzeby” z brytyjskiej kwatery wojskowej w Northwood, będą wspólne ćwiczenia i przygotowywanie się na wypadek sytuacji kryzysowej.
– Ma to być system gotowy do natychmiastowego działania w razie potrzeby, wyposażony w rzeczywiste zdolności, rzeczywiste plany wojenne i rzeczywistą integrację – zadeklarował Jenkins.
Rosyjska flota cieni na brytyjskich wodach. „Wzrost o jedną trzecią”
Londyn od miesięcy zmaga się z nasiloną aktywnością statków należących do floty cieni Rosji na swoich wodach przybrzeżnych. O podobnych problemach mówią także kraje nordyckie, m.in. Finlandia.
– W ciągu ostatnich dwóch lat liczba rosyjskich naruszeń na naszych wodach wzrosła prawie o jedną trzecią – poinformował dowódca brytyjskiej marynarki wojennej, dodając, że w jego ocenie Wielka Brytania do czynienia z „otwartą granicą morską z Rosją na północy”.
Londyn, mimo hucznych zapowiedzi z ostatnich tygodni dotyczących walki z rosyjską flotą cieni, nie odnosi na tym polu sukcesów. W ciągu 30 dni od ogłoszenia decyzji przez brytyjskie wody przeszło, jak donosi Reuters, 98 rosyjskich jednostek objętych sankcjami – to wynik niemal identyczny ze średnią z poprzednich trzech miesięcy.














