-
Niewielka, osiadła populacja humbaków z Morza Arabskiego, licząca około 80 osobników, przez dziesiątki tysięcy lat nie migrowała, w przeciwieństwie do innych waleni tego gatunku.
-
Naukowcy śledzili ruchy 14 humbaków przy pomocy satelitów, odkrywając, że większość z nich pozostaje na określonym obszarze, jednak jedna samica, Luban, przebyła trasę przez całe Morze Arabskie do Indii i z powrotem.
-
Populacja humbaków Morza Arabskiego jest zagrożona przez sieci rybackie, kolizje ze statkami, hałas podwodny, rozwój infrastruktury i zmiany klimatu, a dalsze badania mają pomóc w ich ochronie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Humbaki należą do rekordzistów świata zwierząt pod względem długości migracji. Populacje żyjące na Atlantyku i Pacyfiku regularnie przemieszczają się między chłodnymi żerowiskami a tropikalnymi wodami, gdzie odbywają gody i wychowują młode. Niektóre osobniki pokonują w ten sposób wiele tysięcy kilometrów rocznie.
Od tej reguły od dawna istniał jednak wyjątek. U wybrzeży Omanu żyje niewielka populacja humbaków Morza Arabskiego, licząca zaledwie około 80 osobników. Badania wskazują, że zwierzęta te od dziesiątek tysięcy lat nie odbywają typowych sezonowych migracji, pozostając przez cały rok w obrębie Morza Arabskiego.
To zachowanie jest wyjątkowe nawet jak na wieloryby. Analizy genetyczne wskazują, że humbaki Morza Arabskiego oddzieliły się od innych populacji około 70 tys. lat temu i od tego czasu wykształciły własny sposób życia. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Frontiers in Marine Science pokazuje jednak, że nawet te wyjątkowo osiadłe zwierzęta potrafią czasem zaskoczyć.
Satelity śledziły wieloryby przez tygodnie
Naukowcy założyli 14 wielorybom nadajniki satelitarne w dwóch głównych obszarach ich występowania: Zatoce Hallaniyat oraz Zatoce Masirah. Urządzenia działały średnio przez 53 dni i przekazały ponad 1800 lokalizacji. Dzięki temu badacze mogli po raz pierwszy obserwować codzienne przemieszczanie się zwierząt na dużą skalę.
„Przed rozpoczęciem badań mieliśmy mnóstwo pytań dotyczących codziennego życia tajemniczych humbaków Morza Arabskiego, które podczas wielogodzinnych obserwacji z łodzi pokazywały nam jedynie krótkie fragmenty swojej aktywności” – mówi dr Andrew Willson, biolog morski i główny autor pracy. „Znakowanie wielorybów pozwoliło nam zajrzeć pod powierzchnię morza i codziennie sprawdzać, gdzie przebywają„.
Wyniki potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia. Większość zwierząt pozostawała wierna swoim ulubionym obszarom. Humbaki regularnie przemieszczały się między kilkoma rejonami u wybrzeży Omanu i Jemenu, ale rzadko oddalały się bardziej. Najważniejszym siedliskiem okazała się Zatoka Masirah. Stamtąd pochodziło 57 proc. wszystkich sygnałów przesłanych przez nadajniki. Kolejne 18 proc. lokalizacji zarejestrowano w Zatoce Hallaniyat.
Morze Arabskie daje im wszystko, czego potrzebują
Naukowcy sądzą, że powodem takiego trybu życia są wyjątkowe warunki panujące w zachodniej części Morza Arabskiego. Monsuny powodują tam zjawisko upwellingu, czyli wynoszenia na powierzchnię chłodnych, bogatych w składniki odżywcze wód z głębin. Dzięki temu region należy do najbardziej produktywnych biologicznie obszarów oceanicznych na świecie. W praktyce oznacza to, że wieloryby mogą znajdować pożywienie przez cały rok bez konieczności odbywania dalekich migracji.
„Uważamy, że obserwowane przez nas ruchy wielorybów wynikają z podążania za zdobyczą żerującą nad szelfem kontynentalnym, prawdopodobnie sardynkami” – wyjaśnia Willson. „Głębsze nurkowania poza szelfem mogą oznaczać poszukiwanie innego pokarmu, na przykład kryla”.
Właśnie dlatego humbaki Morza Arabskiego od lat stanowią dla biologów zagadkę. Gatunek znany z wielkich oceanicznych wędrówek przystosował się tutaj do życia na stosunkowo niewielkim obszarze.
„To fundamentalnie zmienia nasze rozumienie ekologii humbaków” – mówi Willson. „W pewnym momencie swojej historii te wieloryby przystosowały się do radykalnej zmiany środowiska i sposobu zdobywania pokarmu”.
Luban popłynęła tam, gdzie nikt się jej nie spodziewał
Wśród czternastu śledzonych zwierząt znalazła się jednak jedna samica, która wyłamała się z tego schematu. Badacze nadali jej imię Luban. W języku arabskim oznacza ono kadzidło, a nazwa nawiązuje do charakterystycznego wzoru na płetwie ogonowej wieloryba.
Podczas gdy pozostałe zwierzęta pozostawały w pobliżu Omanu, Luban skierowała się na wschód. Przepłynęła przez Morze Arabskie i została zarejestrowana u wybrzeży indyjskiego stanu Goa. Następnie zawróciła i wróciła do Omanu. Łącznie pokonała około 7 tys. kilometrów.
To pierwsza bezpośrednio udokumentowana podróż humbaka Morza Arabskiego przez cały akwen. Wcześniej naukowcy dysponowali jedynie pośrednimi przesłankami sugerującymi takie rejsy. Rejestrowano podobne śpiewy wielorybów u wybrzeży Omanu i Indii, co wskazywało, że zwierzęta mogą się kontaktować lub przemieszczać między tymi regionami. Luban dostarczyła brakującego dowodu.
Przez blisko miesiąc pozostawała w wodach u południowych wybrzeży Indii, które również należą do bardzo produktywnych biologicznie obszarów oceanu. Zdaniem autorów badania do podróży mogły ją skłonić dwa główne czynniki napędzające wędrówki humbaków: poszukiwanie pokarmu oraz rozmnażanie.
Niedawno samicę ponownie zaobserwowano w Zatoce Masirah. „Zawsze odczuwamy ulgę, kiedy ponownie spotykamy te niezwykłe wieloryby, biorąc pod uwagę niewielką liczebność całej populacji” – przyznaje Willson.
Mała populacja, duże zagrożenia
Nowe dane mogą pomóc w ochronie jednych z najrzadszych humbaków na świecie.
Populacja Morza Arabskiego pozostaje zagrożona wyginięciem. W latach 60. XX wieku nielegalne radzieckie połowy doprowadziły do zabicia co najmniej 242 humbaków u wybrzeży Omanu, Pakistanu i Indii.
Dziś największe zagrożenia stanowią zaplątanie w sieci rybackie, kolizje ze statkami, hałas podwodny związany z intensywną żeglugą oraz rozwój infrastruktury portowej i sektora naftowo-gazowego.
Badacze podkreślają również znaczenie zmian klimatu. Ocieplanie się oceanów może wpływać na rozmieszczenie pokarmu, od którego zależą wieloryby.
„Przybrzeżne społeczności rybackie Omanu od wielu pokoleń darzą te wieloryby szacunkiem” – mówi Aida Al Jabri z Omańskiej Agencji Ochrony Środowiska. „W szybko modernizującym się regionie takie badania pomagają zwrócić uwagę na ich ochronę”.
Autorzy pracy zaznaczają, że śledzenie satelitarne nie odpowiada jeszcze na wszystkie pytania. Potrzebne są dalsze obserwacje, które pozwolą lepiej zrozumieć, jak te zwierzęta wykorzystują różne części Morza Arabskiego i jak reagują na zmiany zachodzące w ich środowisku.
Jedno jest jednak pewne. Populacja przez lata uważana za niemal całkowicie osiadłą okazała się bardziej ruchliwa, niż przypuszczano. A samica Luban pokazała, że nawet wśród najbardziej przywiązanych do miejsca wielorybów zdarzają się podróżnicy.


