-
W miejscowości Léglise burmistrz wprowadził zakaz organizowania nocnych zajęć podczas letnich obozów młodzieżowych ze względu na zagrożenie ze strony wilków, które niedawno zaatakowały owce.
-
Związek Skautów krytykuje fakt, że zakaz dotyczy wyłącznie młodzieży, podczas gdy według ekspertów wilki rzadko atakują ludzi, a w Belgii nigdy do tego nie doszło.
-
Burmistrz Léglise uzasadnił decyzję brakiem pewności co do całkowitego bezpieczeństwa uczestników obozów w nocy.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jak podaje portal VRT NWS, burmistrz nie jest pewien, czy para wilków, rzekomo odpowiedzialna za śmierć 20 owiec, nie zaatakuje ponownie. Wilki te zamieszkują okolice lasu od dłuższego czasu, ale do niedawna nigdy nie atakowały zwierząt gospodarskich.
20 obozów młodzieżowych na terenie gminy zaplanowanych na to lato, nie ma pozwolenia na wejście do lasu między godziną 20:00 a 6:00 rano. To pierwszy taki przypadek.
Dlaczego tylko młodzież?
Decyzja ta dotyczy konkretnie obozów młodzieżowych. Lokalny związek harcerski uznał ją za niesprawiedliwą.
Nie rozumiemy, dlaczego podobne środki nie są podejmowane wobec innych grup lub turystów, aby zagwarantować im bezpieczeństwo
Podnoszone są głosy, że prawdopodobieństwo spotkania z wilkiem jest niezwykle małe. Jak wyjaśnił w rozmowie z mediami Joachim Mergeay, biolog i ekspert od wilków z Instytutu Badań Przyrody i Lasów (INBO), bardzo rzadko zdarza się by wilk zaatakował człowieka. Dodał również, że „W Belgii nigdy się to nie zdarzyło”.
Ponadto, jak stwierdził rzecznik Walońskiej Służby Publicznej Nicolas Yernaux, „w ciągu ostatnich 20 lat w Europie odnotowano łącznie dziewięć incydentów z udziałem wilków, z których każdy zakończył się niegroźnym pogryzieniem”.
Swoją decyzję burmistrz Léglise Simon Huberty tłumaczył brakiem stuprocentowej pewności, że harcerze będą bezpieczni.
„Wszyscy specjaliści, z którymi się konsultuję, mówią mi, że jest to mało prawdopodobne, ale kiedy proszę o zapewnienie, że w pewnym momencie młodzi ludzie, którzy mogą być sami w lesie, nie będą narażeni na żadne ryzyko, nikt nie chce podpisać papieru z napisem: „Proszę bardzo!” – podsumował burmistrz Léglise.













